Poznałam chłopaka, w zasadzie to go nie...
Z
zuzaa09774 pkt
651 wyświetleń
poznałam osobiście.
Jest ode mnie starszy o rok. Jakiś czas temu zainteresowałam się nim. Zerkałam na niego, oczywiście wtedy kiedy on nie patrzył. Kiedy go tylko widziałam moje serce zaczynało bić szybciej. I przez pewien czas tylko i wyłącznie patrzyłam się na niego ukradkiem. Moja koleżanka powiedziała mi, że on się ciągle zerka w naszą stronę... i nie patrzy na nią ,bo by się spotkali wzrokiem ,tylko na mnie...To było dziwne. Kiedyś się nawet do mnie uśmiechnął....
teraz spotykamy się przynajmniej raz w tygodniu na wolontariacie, mamy takie spotkanie i w ogóle.
Szczerze? Nie wiem co mam robić. Wiem, że nie mam u niego szans ,bo on podoba się większości dziewczynom w naszej szkole. Jest miły, towarzyski, inteligentny, utalentowany i bardzo przystojny. Nic dziwnego....
Co mam zrobić, żeby akurat na mnie zwrócił uwagę?
Jest ode mnie starszy o rok. Jakiś czas temu zainteresowałam się nim. Zerkałam na niego, oczywiście wtedy kiedy on nie patrzył. Kiedy go tylko widziałam moje serce zaczynało bić szybciej. I przez pewien czas tylko i wyłącznie patrzyłam się na niego ukradkiem. Moja koleżanka powiedziała mi, że on się ciągle zerka w naszą stronę... i nie patrzy na nią ,bo by się spotkali wzrokiem ,tylko na mnie...To było dziwne. Kiedyś się nawet do mnie uśmiechnął....
teraz spotykamy się przynajmniej raz w tygodniu na wolontariacie, mamy takie spotkanie i w ogóle.
Szczerze? Nie wiem co mam robić. Wiem, że nie mam u niego szans ,bo on podoba się większości dziewczynom w naszej szkole. Jest miły, towarzyski, inteligentny, utalentowany i bardzo przystojny. Nic dziwnego....
Co mam zrobić, żeby akurat na mnie zwrócił uwagę?