Poznałam pewnego chłopaka. Gdzieś na skype...
G
gothaaa1k pkt
635 wyświetleń
koleżanka z nim gadała i tak właśnie sie poznaliśmy. Po tygodniu poszlismy ja, on i kolezanka na łyzwy. Jezdzilismy za reke itd. Swietnie nam sie pisało ,ale na początku marca mojej kolezance napisal,ze chyba za dużo sobie wyobrazam. No to sie obrazilam ,ale pozniej zaczelam znow z nim pisac ,ale przystopowałam. No i zaprosilam go na urodziny. Przyjechał i kupił mi taki ładny łancuszek. Jednak na urodzinach moja koleżanka tak sie do niego podwalała i wyszło na to ,że ona mu sie podoba. Własciwie powiedział ,że jest ładna i wiele dziewczyn mu sie podoba ,ale i tak. no wiec jeszcze jak go odprowadzalam to mnie pocalował w policzek i przytulił. No i teraz nei wiem co mam o tym myslec . Pogubiłam sie. No bo gdybym nie byla dla neigo wazna to by sie tak nie postaral z prezentem i dojazdem .Co o tym sądzicie. Chce zaznaczyc ,ze to ja spytalam sie czy mu sie ona podoba. A on chcial byc ze mną szczery. Wiec co o tym myslicie. Spotkamm sie z nim w sobote...