Poznałam pewnego chłopaka w 1 gimnazjum (teraz...
C
czekoladka799238 pkt
450 wyświetleń
jestem w 2, On w 3). Na początku to była zwykła znajomość. Po jakimś czasie bardzo się z nim zaprzyjaźniłam. Zaczęło coś między nami iskrzyć.. już po paru miesiącach znajomości. Było fajnie, rozmawialiśmy o wszystkim, o wszystkim sobie mówiliśmy. Ja Go bardzo pokochałam, bo dawał mi wyraźne znaki, że możemy być razem. Przywiązałam się do niego niesamowicie. Lecz jednak nie doszło do tego, byśmy byli parą. :((( Minął już prawie rok, chodzimy nadal do tego samego gimnazjum. Cały czas mamy ze sobą kontakt. On co jakiś czas daje mi znaki... robi nadzieję. Tylko nie wiem czy jego uczucia są szczere. (dodam, że około miesiąc temu powiedział, że przemyślał sprawę i nic z tego nie wyjdzie). Ostatnio napisał, że często o mnie myśli, że zaczyna coś rozumieć i może poczuje do mnie coś wielkiego.. będziemy szczęśliwi. Ja nie wiem co mam myśleć o Nim. Może za bardzo biorę do serca to, co On mówi. Robię sobie złudną nadzieję. ? Kocham tego chłopaka i oddałabym za niego życie ! bez Niego świat dla mnie nie istnieje.. Co mam robić, aby poczuł, że mi zależy na Nim ? i to bardzo. Może właśnie kiedy się staram, to On ma pewność, że w razie czego zawsze ja będę tą ostateczną. ? i nic na razie nie robi w tym kierunku. :( Co myślicie o tym, Ja już nie mam sił. Zakochałam się na maxa ;(((