Problem, pomocy!!!! ok. rok temu zauwazylam,...
K
karolcia305 pkt
499 wyświetleń
ze podrywa mnie kolega z klasy. (chodzilismy razem do zerowki, a teraz do gim) nie cieszylam sie z tego. lubialm go, byl ok, ale nic wiecej. a poza tym jego pozniejsze zachowanie do mnie irytowalo mnie.
mieszkamy obok siebie i czesto sie widzimy w wekendy i w wakacje. praktycznie nie chodzimy razem do szkoly i z bo tak jakos wychodzi. ale po jakims czasie czekal na mnie rano i chodzilismy razem do tej szkoly. trwalo to ok pol roku. kiedy go olewalam dal sobie spokoj. ucieszylam sie, ale to byl dopiero poczatek. pare miesiecy pozniej zaczelam dostrzegac jaki on jest. i to on zaczal mi sie podobac, z dnia na dzie coraz bardziej. aktualnie jestm w nim zakochana juz ok rok. nie moge na niego patrzec bo robi mi sie goraco i bije mi serce(szczegolnie poza szkola, bo wszkole to troszke inaczej. w szkole normalnie rozmawiamy) sama nie wiem dlaczego tak jest. chcialabym mu powiedziec co czuje, ale bardzo sie boje, sama nie wiem czego. nie wiem jak mam to zrobic. czestolapie sie na tym, ze patrze na niego a on wtedy tak ladnie sie usmiecha i jest tak fajnie...tylko co z tego jezeli ja nie potrafie mu powiedziec co do niego czuje. a jezeli zrobie z siebie totalna idjotke:/???
przyjaciolka radzi mi, ze powinnam byc z nim szczera i z nim porozmawiac, ale to nie takie latwe.
od jakiegos czasu wydaje mi sie ze jest juz tak inaczej, juz takczesto z nim nie rozmawiam jak kiedys. I dlatego boje sie tej rozmowy. zastanawiam sie co moglo sie stac. teraz rozmawia z innymi. ja juz chyba nie mam zadnych szans.
moze ktos mi cos poradzi?? bo ja juz sama nie wiem co mam zrobic, licze na was:)
mieszkamy obok siebie i czesto sie widzimy w wekendy i w wakacje. praktycznie nie chodzimy razem do szkoly i z bo tak jakos wychodzi. ale po jakims czasie czekal na mnie rano i chodzilismy razem do tej szkoly. trwalo to ok pol roku. kiedy go olewalam dal sobie spokoj. ucieszylam sie, ale to byl dopiero poczatek. pare miesiecy pozniej zaczelam dostrzegac jaki on jest. i to on zaczal mi sie podobac, z dnia na dzie coraz bardziej. aktualnie jestm w nim zakochana juz ok rok. nie moge na niego patrzec bo robi mi sie goraco i bije mi serce(szczegolnie poza szkola, bo wszkole to troszke inaczej. w szkole normalnie rozmawiamy) sama nie wiem dlaczego tak jest. chcialabym mu powiedziec co czuje, ale bardzo sie boje, sama nie wiem czego. nie wiem jak mam to zrobic. czestolapie sie na tym, ze patrze na niego a on wtedy tak ladnie sie usmiecha i jest tak fajnie...tylko co z tego jezeli ja nie potrafie mu powiedziec co do niego czuje. a jezeli zrobie z siebie totalna idjotke:/???
przyjaciolka radzi mi, ze powinnam byc z nim szczera i z nim porozmawiac, ale to nie takie latwe.
od jakiegos czasu wydaje mi sie ze jest juz tak inaczej, juz takczesto z nim nie rozmawiam jak kiedys. I dlatego boje sie tej rozmowy. zastanawiam sie co moglo sie stac. teraz rozmawia z innymi. ja juz chyba nie mam zadnych szans.
moze ktos mi cos poradzi?? bo ja juz sama nie wiem co mam zrobic, licze na was:)