Problem. Wymazać go z pamięci? Nie da rady! Potrzebuję rady. ;p
M
Melancholy2 pkt
1.4k wyświetleń
Mhm. Jestem dziewczyną, mam 16 lat. Mieszkam w okolicach Olsztyna i nie tak dawno miałam okazję poznać... ideała moich fantazji (nie tylko tych erotycznych) miłosnych, kogoś, kto jest facetem dla mnie wręcz idealnym.
Z wyglądu.
Brunet, wysoki. Ma 19 lat, ładnie zbudowany, silne ramiona. Możecie sobie pomyśleć, że jestem powierzchowna, głupia. Uprzedzam - takie zachowanie jest normalne w moim wieku.
Ale zacznę od początku.
Przez wiele, wiele moich młodzieńczych lat byłam tak na prawdę... brzydka. To znaczy mi się tak wydawało ale z roku na rok staję się coraz bardziej (że tak to ujmę, wybaczcie) kobieca.
Fakt, iż zaczęłam się malować rok temu. Ale przez ostatnie sześć, może siedem miesięcy zauważyłam, że podobam się niektórym osobnikom płci przeciwnej ;p.
Parę tygodni temu u mnie w mieście odbyły się pewne targi. Jakie? Nie powiem.
Poznałam go. Ma na imię Paweł.
Ja jestem dość mało komunikatywną osobą. Boję się podejść do kogoś i zacząć konwersację. Od razu nasuwają mi się pytania typu "a jeżeli mu/jej się nie spodobam?; jeżeli jest zajęty/a?" i tak dalej..
Ale to właśnie ON do mnie podszedł i dał mi ulotkę, na której był zapisany numer jego telefonu komórkowego i...
...imię.
Może Wam się to wydawać głupie. Dziewczyna, która jak dotąd nie przedstawiła swojego problemu opisuje zapoznanie się z jakimś chłopakiem.
Zaczęłam z nim pisać. Dowiedziałam się kilku rzeczy o nim.
Pięknie maluje, śpiewa gdzieśtam. Matki nie kocha. Czy przystojny? Kiedy się spotkaliśmy wszystkie mijające nas dziewczęta sunęły po jego postaci wzrokiem. I najgorsza rzecz, jaka mogła mi się przydarzyć.
Jest kobieciarzem.
No moja droga. Jak już trafisz na faceta odpowiadającego twoim gustom to musi on mieć jakąś dużą wadę.
No dobra. Może i on nie jest błyskotliwy. Ale wystarczy jeden uśmiech i się rozpływam.
Rozmawiamy i piszemy już ze sobą... góra 2 tygodnie, może 3.
Spotkaliśmy się raz i wydaje mi się, że on nie chce następnego razu.
Moja matka tłumaczy mi, abym się powstrzymywała od zauroczenia w jego osobie.
Ale ja nie mogę przestać o nim myśleć. W szkole idzie mi miernie. Niedługo mam egzamin. Nie jestem jakąś tam głupią nastolatką, która ma bzika na punkcie piosenkarzy itd.
Każdy mi mówi, że jestem mądra.
Ale w tym przypadku... w ogóle nie wiem, co robić.
Chciałabym, aby on się we mnie zauroczył. Nie ja w nim. Prawdopodobnie chodzi mu o jedno. Z naszych niektórych rozmów wynikało właśnie, że chce się ze mną jedynie przespać.
Co ja mam zrobić? Zapomnieć o nim? O chłopaku, który swoim wyglądem i uśmiechem wywołuje u mnie palpitację serca?
Pomóżcie.
Z wyglądu.
Brunet, wysoki. Ma 19 lat, ładnie zbudowany, silne ramiona. Możecie sobie pomyśleć, że jestem powierzchowna, głupia. Uprzedzam - takie zachowanie jest normalne w moim wieku.
Ale zacznę od początku.
Przez wiele, wiele moich młodzieńczych lat byłam tak na prawdę... brzydka. To znaczy mi się tak wydawało ale z roku na rok staję się coraz bardziej (że tak to ujmę, wybaczcie) kobieca.
Fakt, iż zaczęłam się malować rok temu. Ale przez ostatnie sześć, może siedem miesięcy zauważyłam, że podobam się niektórym osobnikom płci przeciwnej ;p.
Parę tygodni temu u mnie w mieście odbyły się pewne targi. Jakie? Nie powiem.
Poznałam go. Ma na imię Paweł.
Ja jestem dość mało komunikatywną osobą. Boję się podejść do kogoś i zacząć konwersację. Od razu nasuwają mi się pytania typu "a jeżeli mu/jej się nie spodobam?; jeżeli jest zajęty/a?" i tak dalej..
Ale to właśnie ON do mnie podszedł i dał mi ulotkę, na której był zapisany numer jego telefonu komórkowego i...
...imię.
Może Wam się to wydawać głupie. Dziewczyna, która jak dotąd nie przedstawiła swojego problemu opisuje zapoznanie się z jakimś chłopakiem.
Zaczęłam z nim pisać. Dowiedziałam się kilku rzeczy o nim.
Pięknie maluje, śpiewa gdzieśtam. Matki nie kocha. Czy przystojny? Kiedy się spotkaliśmy wszystkie mijające nas dziewczęta sunęły po jego postaci wzrokiem. I najgorsza rzecz, jaka mogła mi się przydarzyć.
Jest kobieciarzem.
No moja droga. Jak już trafisz na faceta odpowiadającego twoim gustom to musi on mieć jakąś dużą wadę.
No dobra. Może i on nie jest błyskotliwy. Ale wystarczy jeden uśmiech i się rozpływam.
Rozmawiamy i piszemy już ze sobą... góra 2 tygodnie, może 3.
Spotkaliśmy się raz i wydaje mi się, że on nie chce następnego razu.
Moja matka tłumaczy mi, abym się powstrzymywała od zauroczenia w jego osobie.
Ale ja nie mogę przestać o nim myśleć. W szkole idzie mi miernie. Niedługo mam egzamin. Nie jestem jakąś tam głupią nastolatką, która ma bzika na punkcie piosenkarzy itd.
Każdy mi mówi, że jestem mądra.
Ale w tym przypadku... w ogóle nie wiem, co robić.
Chciałabym, aby on się we mnie zauroczył. Nie ja w nim. Prawdopodobnie chodzi mu o jedno. Z naszych niektórych rozmów wynikało właśnie, że chce się ze mną jedynie przespać.
Co ja mam zrobić? Zapomnieć o nim? O chłopaku, który swoim wyglądem i uśmiechem wywołuje u mnie palpitację serca?
Pomóżcie.