Prosze o pomoc bo długo tak nie wytrzymam !...
S
SmIless1.8k pkt
652 wyświetlenia
Wiem, że troche długie ale ważna jest dla mnie każda pomoc
Rok temu na koloni poznałam chłopaka. Dużo rozmawialiśmy, smialiśmy sie iwgl. W styczniu tak się złożyło, że zaczeliśmy się spotykać potem zapytał czy chcę z nim być. Zgodziłam się i na początku wszystko było bardzo dobrze... Spotykaliśmy się, chodziliśmy na spacery, pisaliśmy ze sobą, w szkole przychodził przytulał mnie i całował. Kiedyś jak był u mnie ze znajomymi dziwnie się zachowywał, chciał wyjść ponieważ ma '' coś ważnego do załatwienia'' ale przekonałam go aby został potem dostał sms o treści ''ma tylko ciebie'' albo ''mam tylko ciebie'' (dokładnie nie widziałam) od niezapisanego numeru a potem pisał ciągle z kolegą. Na początku maja wszystko sie zepsulo.. Nie pisal ani nie odzywal się do mnie choć z kolegami normalnie się śmiał. Po kilku dniach nie wytrzymałam i pogadałam z nim w szkole , powiedział ze nie chodzi o mnie, tylko o coś innego i że może powiedzieć o co ale wolał by mi tego nie mówić. Powiedziałam że okej i poszłam. Po tygodniu napisał sms i pisaliśmy tylko zupełnie inaczej niż kiedyś. Nie pisał '';*'' i ogólnie był jakiś inny. W szkole mówił mi tylko i wyłącznie ''cześc'' i na tym sie kończyło. Ostatnio zaczął ze mną w miare normalnie pisać , pisał '':*'' i twierdził ze mnie kocha choć w szkole dalej byliśmy tylko i wyłacznie na cześć. Od ponad miesiąca nigdzie z nim nie byłam ani nic.. Jestem w rozsypce a jeszcze wczoraj byliśmy na wycieczce na której ani razu sie do mnie nie odezwał choć nie raz szedł gdzieś koło mnie a z kolegami się śmiał i rozmawiał ciągle. Wieczór zapytałam czy coś zrobilam on powiedział ze nie i skończyła sie rozmowa. Nie wiem co robić, rozmowa nic nie daje a zerwać z nim nie umie..
Rok temu na koloni poznałam chłopaka. Dużo rozmawialiśmy, smialiśmy sie iwgl. W styczniu tak się złożyło, że zaczeliśmy się spotykać potem zapytał czy chcę z nim być. Zgodziłam się i na początku wszystko było bardzo dobrze... Spotykaliśmy się, chodziliśmy na spacery, pisaliśmy ze sobą, w szkole przychodził przytulał mnie i całował. Kiedyś jak był u mnie ze znajomymi dziwnie się zachowywał, chciał wyjść ponieważ ma '' coś ważnego do załatwienia'' ale przekonałam go aby został potem dostał sms o treści ''ma tylko ciebie'' albo ''mam tylko ciebie'' (dokładnie nie widziałam) od niezapisanego numeru a potem pisał ciągle z kolegą. Na początku maja wszystko sie zepsulo.. Nie pisal ani nie odzywal się do mnie choć z kolegami normalnie się śmiał. Po kilku dniach nie wytrzymałam i pogadałam z nim w szkole , powiedział ze nie chodzi o mnie, tylko o coś innego i że może powiedzieć o co ale wolał by mi tego nie mówić. Powiedziałam że okej i poszłam. Po tygodniu napisał sms i pisaliśmy tylko zupełnie inaczej niż kiedyś. Nie pisał '';*'' i ogólnie był jakiś inny. W szkole mówił mi tylko i wyłącznie ''cześc'' i na tym sie kończyło. Ostatnio zaczął ze mną w miare normalnie pisać , pisał '':*'' i twierdził ze mnie kocha choć w szkole dalej byliśmy tylko i wyłacznie na cześć. Od ponad miesiąca nigdzie z nim nie byłam ani nic.. Jestem w rozsypce a jeszcze wczoraj byliśmy na wycieczce na której ani razu sie do mnie nie odezwał choć nie raz szedł gdzieś koło mnie a z kolegami się śmiał i rozmawiał ciągle. Wieczór zapytałam czy coś zrobilam on powiedział ze nie i skończyła sie rozmowa. Nie wiem co robić, rozmowa nic nie daje a zerwać z nim nie umie..