Przeczytajcie mojej &a
K
kala290942 pkt
1.1k wyświetleń
i pomóżcie!... Jakieś 5 mies. temu poznałam pewnego chłopaka na dyskotece, po czym wziął od mojej kumpeli mój nr tele i zaczeliśmy pisać ze sobą. Na początku poznawalismy sie i wgl spotkaliśmy sie raz - najpierw on i ja ze swoimi znajomymi, a potem drugi raz tak sam na sam duzo na tym spotakniu rozmawialiśmy i na pożegnanie całus. Jakieś 2 tyg. później znow spotkanie sam na sam no w tedy juz nie byly to zwykłe rozmowy - zresztą pisaliśmy też tak jakbyśmy byli parą... I następne spotkanie miało sie odbyć, ale sie nie odbylo nie wypaliło i od tego w sumie sie zaczeło... pierwsza kłótnia;p...na jakieś pol miesiąca cisza, a potem znów sie odezwał i znowu miłe słówka planowanie spotkanie itp. jedank znow mu odwaliło i nie spotaklismy sie - pamiętam jak w sylwka zaczeliśmy szczerze o tym wszystkim sobie wygarniać (esemesami) ostatecznie zostaliśmy zwykłymi znajomymi - czasem sobie pisalismy. Jakiś miesiąc pozniej kiedy mialam juz innego chlopaka - do ktorego nic nie czulam, lecz chcialam sprobować - ten piękny znów napisał i znów zaczeliśmy flirtować i zerwalam z tamtym dla niego...ale oczywiście nasze planowane spotkanie ( niby to miala być wspólna romantyczna kolacja) nie wypalilo i cisza. 2 tygodnie temu znow napisal, ze przeprasza za to wszystko, ze nie mial czasu, ze miał dużo ważnych spraw do załatwienia i chcial sie spotkać (wydzwaniał uparcie i wgl) to ja głupia sie zgodziłam, no i w końcu sie spotaliśmy mialam mu to wszystko wygarnąć ale nie mialam odwagi, bo tak był uroczy, miły i wgl te pocałunki rozmowy, ze ah... Wczoraj też mieliśmy sie spotkać, a tan - jak pewnie sie domyslacie - znowu powiedzial ze nie ma czasu. Japier***e jak ja jestem głupia i naiwna. Co ja w nim widze? ja sie w nim zakochałam. Co ja moge zrobić, żeby nie było takich sytuacji i żybyśmy sie NORMALNIE spotykali i kochali się wzajemnie? Help me - nie moge o nim o tak zapomnieć a nie wyobrażam sobie życia z kimś innym - próbowałam.