raczej prosze o pomoc dziewczyny.
K
Klaudyna915 pkt
566 wyświetleń
Zacznę od początku...
Zaczął do mnie zarywać chłopak ( od zawsze mi się podobał), byłam po prostu w niebie...
Byliśmy parą przez ok. 2 tyg. Potem powiedział mi, że założył się z kumplem o to, który pierwszy wyrwie jakąś laskę. Padło na mnie. Wygrał zakład i przez ten czas on się we mnie zakochał.. ;/ ciągle dzwoni, pisze, nawet przychodził do mnie, ale nigdy nie wychodziłam.. Koleżanki mówiły mi, że nie mam serca, że on się tak stara. Ale mnie to tak boli. Czuje, że mnie po prostu wykorzystał. Ja już nie wiem czy go kocham i czy potrafię mu wybaczyć, zaufać ;/
Czy potrafiłybyście po takim czymś wybaczyć?
Czy dać mu szansę ?
Zaczął do mnie zarywać chłopak ( od zawsze mi się podobał), byłam po prostu w niebie...
Byliśmy parą przez ok. 2 tyg. Potem powiedział mi, że założył się z kumplem o to, który pierwszy wyrwie jakąś laskę. Padło na mnie. Wygrał zakład i przez ten czas on się we mnie zakochał.. ;/ ciągle dzwoni, pisze, nawet przychodził do mnie, ale nigdy nie wychodziłam.. Koleżanki mówiły mi, że nie mam serca, że on się tak stara. Ale mnie to tak boli. Czuje, że mnie po prostu wykorzystał. Ja już nie wiem czy go kocham i czy potrafię mu wybaczyć, zaufać ;/
Czy potrafiłybyście po takim czymś wybaczyć?
Czy dać mu szansę ?