Siema, piszę piosenki i dam tu jedną do oceny...
D
Długowłosy11 pkt
2.5k wyświetleń
;) Jest trochę mroczna, ale taki już mam styl.
ZWR. 1:
Coś ciemnego czai się,
zaraz wyjdzie z cienia w dzień,
zbliża się coraz szybciej,
chcesz odeprzeć macki jej.
Wyciągasz katanę swą,
i już bierzesz zamach w nią,
tniesz i ciągniesz ostrze swe,
przez jej stalową skórę.
REF.:
Śmierć!
Śmierć!
Czujesz zapach jej!
Śmierć!
Śmierć!
I biegniesz szybciej!
Śmierć!
Śmierć!
Ta załatwi cię!
Śmierć!
Śmierć!
Nie spodziewasz się!
ZWR. 2:
Tryska krew na ramię twe,
już próbujesz odciąć łeb,
nagle piękne oczy twe,
spowija mgła, boisz się!
Już nie czujesz bólu, nie,
lecz tą słodką ekstazę,
rwiesz i ciągniesz ostrze swe,
zabijasz tę poczwarę!
REF.:
ZWR. 3:
Śmierć zła zerka na ciebie,
wzrok ten parzy ciało twe,
myślisz, że zapadniesz się,
strach ogarnia ciało twe.
Wrota piekieł tworzą się,
z nich wychodzi krwawy cień,
widzisz tylko szabli błysk,
ciało twe zmienia się w pył.
REF.:
ZWR. 4:
Duch twój leci w stronę drzwi,
dom twój to są piekieł kły,
boisz się tu, czujesz strach,
i się kładziesz tu na wznak.
Śmierć podchodzi do ciebie,
w ręku trzyma złą szablę,
bierze zamach w twe serce,
zabija cię w piekle.
REF.:
Ułożyłem do tego też gitarę, z nią brzmi o niebo lepiej, może kiedyś nagram całość...
ZWR. 1:
Coś ciemnego czai się,
zaraz wyjdzie z cienia w dzień,
zbliża się coraz szybciej,
chcesz odeprzeć macki jej.
Wyciągasz katanę swą,
i już bierzesz zamach w nią,
tniesz i ciągniesz ostrze swe,
przez jej stalową skórę.
REF.:
Śmierć!
Śmierć!
Czujesz zapach jej!
Śmierć!
Śmierć!
I biegniesz szybciej!
Śmierć!
Śmierć!
Ta załatwi cię!
Śmierć!
Śmierć!
Nie spodziewasz się!
ZWR. 2:
Tryska krew na ramię twe,
już próbujesz odciąć łeb,
nagle piękne oczy twe,
spowija mgła, boisz się!
Już nie czujesz bólu, nie,
lecz tą słodką ekstazę,
rwiesz i ciągniesz ostrze swe,
zabijasz tę poczwarę!
REF.:
ZWR. 3:
Śmierć zła zerka na ciebie,
wzrok ten parzy ciało twe,
myślisz, że zapadniesz się,
strach ogarnia ciało twe.
Wrota piekieł tworzą się,
z nich wychodzi krwawy cień,
widzisz tylko szabli błysk,
ciało twe zmienia się w pył.
REF.:
ZWR. 4:
Duch twój leci w stronę drzwi,
dom twój to są piekieł kły,
boisz się tu, czujesz strach,
i się kładziesz tu na wznak.
Śmierć podchodzi do ciebie,
w ręku trzyma złą szablę,
bierze zamach w twe serce,
zabija cię w piekle.
REF.:
Ułożyłem do tego też gitarę, z nią brzmi o niebo lepiej, może kiedyś nagram całość...