Siema walczyć o tą dziewczne?
N
nieznajomy18153 pkt
768 wyświetleń
Byłem z dzieczyną 13 miesięcy z przerwami.. Zrywaliśmy wczesniej kilka razy, zawsze z mojej winy, czepiałem sie o wszystko i byłem zazdrosny;/ Kochaliśmy sie strasznie oboje, codzienne spotkania, kazdy wieczór razem, ciagły kontakt na gg, esy.
Tym razem tez tak bylo pojechalismy na dyskotekę.. strasznie sie tam kłóciliśmy. Za dwa dni sie spotkaliśmy pow ze nie chce być ze mną.. Prosiłem o szanse, ale to nic nie dało (to było w poniedziałek)
Potem znów w środe sie chciałem spotkać i tak było, w takim lasku jakby zrobiłem 2 serca ze świeczek podpaliłem, zasłoniałem jej oczy i pow czy mozemy sie połączyć znów, wachała sie, ale na końcu pow ze nie potrafi..
wtedy dowiedziałem że JUŻ spotyka sie innym..wczesniejszym 'kolegą' od tamtego czasu codziennie sie spotykają, az do dzis, byli razem na 2 dyskotekach...Podobno zachowują sie jak para..
a wiele razy powtarzała, że nie wyobraża sb zeby być z innym itp.
Ja przez te kilka dni pisałem nie raz do niej ... Zawsze mówiła żebym dał jej spokój. Wczoraj troche popiłem to znów do niej napisałem.. wysłalem jej moje teksty( chyba z 4 i to raczej dobre) napisała tylko ze zajebist e.. zapytałem czy ma wobec nowego kolegi jakieś zamiary odp ze moze i ma... Chciałem sie spotkac, pow ze nawet nie ma mowy..
Co ja mam rb ?? Wiem ze ona zeby tylko o mnie nie myśleć wychodzi rano z domu i wraca wieczorem/w nocy..
Odpuścić tak jak Ona sb tego Zyczy ?
Wiem ze nie chce sie ze mną spotkać bo pewnie by nie wytrzymała i byśmy sie przytulali czy cos.. a ona tego nie chce..
Dodam że bardzo ją kocham.. jest moim ideałem.. A i mam 18 lat, Ona 16.
sorry ze takie długie.
Tym razem tez tak bylo pojechalismy na dyskotekę.. strasznie sie tam kłóciliśmy. Za dwa dni sie spotkaliśmy pow ze nie chce być ze mną.. Prosiłem o szanse, ale to nic nie dało (to było w poniedziałek)
Potem znów w środe sie chciałem spotkać i tak było, w takim lasku jakby zrobiłem 2 serca ze świeczek podpaliłem, zasłoniałem jej oczy i pow czy mozemy sie połączyć znów, wachała sie, ale na końcu pow ze nie potrafi..
wtedy dowiedziałem że JUŻ spotyka sie innym..wczesniejszym 'kolegą' od tamtego czasu codziennie sie spotykają, az do dzis, byli razem na 2 dyskotekach...Podobno zachowują sie jak para..
a wiele razy powtarzała, że nie wyobraża sb zeby być z innym itp.
Ja przez te kilka dni pisałem nie raz do niej ... Zawsze mówiła żebym dał jej spokój. Wczoraj troche popiłem to znów do niej napisałem.. wysłalem jej moje teksty( chyba z 4 i to raczej dobre) napisała tylko ze zajebist e.. zapytałem czy ma wobec nowego kolegi jakieś zamiary odp ze moze i ma... Chciałem sie spotkac, pow ze nawet nie ma mowy..
Co ja mam rb ?? Wiem ze ona zeby tylko o mnie nie myśleć wychodzi rano z domu i wraca wieczorem/w nocy..
Odpuścić tak jak Ona sb tego Zyczy ?
Wiem ze nie chce sie ze mną spotkać bo pewnie by nie wytrzymała i byśmy sie przytulali czy cos.. a ona tego nie chce..
Dodam że bardzo ją kocham.. jest moim ideałem.. A i mam 18 lat, Ona 16.
sorry ze takie długie.