ten sam chłopak...dupek!
E
Ewciaaaa4 pkt
513 wyświetleń
pisałam juz o nim...duzioo
ale
wybiłam go sobie z głowy,udało mi się nareszcie a tu pewnego dnia siedzimy pod klasą,zobaczylam go ale odwróciłam się-nie patrze na niego,niedobrze mi się robi,a tu kumpela mówi-Ej słuchaj on do cb cześć powiedział,nawet reke podniósł..ja sie zaczełam śmiać a potem żałować że sie odwróciłam...nie wiem na 100% czy to do mnie było ale kumpela na te 100% jest pewna...
na biologi siedziałam jak zdechła skarpeta...w końcu powiedziałm koleżance żeby dała mi jego numer-ja już 4 razy prosiłam a potem kasowałam..
napisałam do niego...
pisaliśmy jakiieś 4-5 godzin,dość sympatycznie fajnie ale wyciągnełam wnioski-totalny guwniarz który podnieca się podpalaniem benzyny na ziemi...żal!
na gg na nst dzień po chwili gadki nie odp
a dziś jak napisałam do niego w sql to nie odp...więć poprosilam kumpeli żeby do niego napisała...no zrobiła tak
a on co?! odpisał jej!! a mnie nie!! załamałam się..
on mną się bawił...jak ja go olewałam to on prosze bardzo a jak się staram trochę to on mnie olewa...
może to i moja wina ale wydaje mi się że nie jest wart zawracania sobie nim głowy! -niech zmądrzeje!
dzieciuch...
skasowałm go na nk ze znajomych,
na gg zablokowałam
numer skasowałam i smsy.
dobrze robię?
help...
ale
wybiłam go sobie z głowy,udało mi się nareszcie a tu pewnego dnia siedzimy pod klasą,zobaczylam go ale odwróciłam się-nie patrze na niego,niedobrze mi się robi,a tu kumpela mówi-Ej słuchaj on do cb cześć powiedział,nawet reke podniósł..ja sie zaczełam śmiać a potem żałować że sie odwróciłam...nie wiem na 100% czy to do mnie było ale kumpela na te 100% jest pewna...
na biologi siedziałam jak zdechła skarpeta...w końcu powiedziałm koleżance żeby dała mi jego numer-ja już 4 razy prosiłam a potem kasowałam..
napisałam do niego...
pisaliśmy jakiieś 4-5 godzin,dość sympatycznie fajnie ale wyciągnełam wnioski-totalny guwniarz który podnieca się podpalaniem benzyny na ziemi...żal!
na gg na nst dzień po chwili gadki nie odp
a dziś jak napisałam do niego w sql to nie odp...więć poprosilam kumpeli żeby do niego napisała...no zrobiła tak
a on co?! odpisał jej!! a mnie nie!! załamałam się..
on mną się bawił...jak ja go olewałam to on prosze bardzo a jak się staram trochę to on mnie olewa...
może to i moja wina ale wydaje mi się że nie jest wart zawracania sobie nim głowy! -niech zmądrzeje!
dzieciuch...
skasowałm go na nk ze znajomych,
na gg zablokowałam
numer skasowałam i smsy.
dobrze robię?
help...