Troche to skomplikowane , ale już dłużej nie...
S
sierota267316 pkt
585 wyświetleń
moge .. ;[
Jak już kiedyś mówiłam nie mam narazie chłopaka . Podoba mi się wielu , ale wiem , że to tylko głupie zauroczenia , które miną . Czuje się samotna , mam przyjaciół których baardzo kocham . Jednak ostatnio jakoś tak smutno mi ... tęsknie za tym co było kiedyś . Za moim byłym chłopakiem . Chodzi o to , że nie odzywamy się do siebie 10 miesięcy . Ja po prostu za nim cholernie tęsknie . Jest lepiej już nie płacze jak o nim pomyśle , ale nadal coś do niego czuje . Wgl się ne odzywamy , on ( i ja zresztą też ) zachowuje się jak obcy wobec mnie . Nie chce już tak dłużej życ , to męczące i strasznie mnie ta jego obojętność boli . Wczoraj byłam na małej 'imprezce' i on tam też był i jego znajomi też <<kumple>> . Przechodziłam koło niego wiele razy i nic ... chciało mi sie płakać , ale jakoś się ogarnęłam może dlatego , że były tam moje przyjaciółki . Nie potrafie do niego podejść nawet wtedy , gdy jest sam . Boje się , że mnie wyśmieje . Chciałabym z nim porozmawiać chociaż przez minute . Baaardzo mi na nim zależy . Mam dopiero 14 lat , ale wiem , że on jest kimś ważnym , napraawde ważnym . Kiedy mam go niego podejść włącza się jakaś blokada , która mówi ' nie idz tam , on cie wyśmieje ' . Nie wiem co robić ... czuje się strasznie . Zranił mnie bardzo , ale chce mu dać drugą szanse , bo go kocham . Co ja mam robić ? Tęsknie za nim . Oddałabym wszystko żeby móc z nim porozmawiać przez chociażby minute .
Pewnie mi doradzicie żebym z nim pogadała , tyle to ja wiem . Nie potrafie jakoś się przełamać . Jak sobie z tym poradzić ? Nawet jak to pisze to płacze ...
Co ja mam robić ?
PS . Dziękuje bardzo za wszystkie odpowiedzi :)
Jak już kiedyś mówiłam nie mam narazie chłopaka . Podoba mi się wielu , ale wiem , że to tylko głupie zauroczenia , które miną . Czuje się samotna , mam przyjaciół których baardzo kocham . Jednak ostatnio jakoś tak smutno mi ... tęsknie za tym co było kiedyś . Za moim byłym chłopakiem . Chodzi o to , że nie odzywamy się do siebie 10 miesięcy . Ja po prostu za nim cholernie tęsknie . Jest lepiej już nie płacze jak o nim pomyśle , ale nadal coś do niego czuje . Wgl się ne odzywamy , on ( i ja zresztą też ) zachowuje się jak obcy wobec mnie . Nie chce już tak dłużej życ , to męczące i strasznie mnie ta jego obojętność boli . Wczoraj byłam na małej 'imprezce' i on tam też był i jego znajomi też <<kumple>> . Przechodziłam koło niego wiele razy i nic ... chciało mi sie płakać , ale jakoś się ogarnęłam może dlatego , że były tam moje przyjaciółki . Nie potrafie do niego podejść nawet wtedy , gdy jest sam . Boje się , że mnie wyśmieje . Chciałabym z nim porozmawiać chociaż przez minute . Baaardzo mi na nim zależy . Mam dopiero 14 lat , ale wiem , że on jest kimś ważnym , napraawde ważnym . Kiedy mam go niego podejść włącza się jakaś blokada , która mówi ' nie idz tam , on cie wyśmieje ' . Nie wiem co robić ... czuje się strasznie . Zranił mnie bardzo , ale chce mu dać drugą szanse , bo go kocham . Co ja mam robić ? Tęsknie za nim . Oddałabym wszystko żeby móc z nim porozmawiać przez chociażby minute .
Pewnie mi doradzicie żebym z nim pogadała , tyle to ja wiem . Nie potrafie jakoś się przełamać . Jak sobie z tym poradzić ? Nawet jak to pisze to płacze ...
Co ja mam robić ?
PS . Dziękuje bardzo za wszystkie odpowiedzi :)