Ustawiona randka. O czym rozmawiać??
K
kingamikir173 pkt
701 wyświetleń
Koleżanka na święta pojechała do swojego ojca. Tam poznała chłopaka o rok starszego od siebie. Miło, fajnie i wgl umówiła się z nim w przyszłą sobotę. On ma zabrać ze sb kolegę który ma być dla mnie. Dzisiaj się okazuje że oprócz kolegi weźmie jeszcze 2-uch i że pojedzie z nami moja była koleżanka, jej kuzynka przy której się czuje okropnie. Mianowicie zawsze to ONA musi być w centrum uwagi i wgl każdego zabawiać a ja przy niej zachowuje się jak taka szara myszka, mało się odzywam i nikt mnie nie zauważa. Gdzie tak normalnie potrafię się odezwać i ni zachowuje się tak. Chodzi o to że jeśli pójdę to znów będę tą szarą myszką. A ja już mam dość!! Nie chce więcej się czuć niepotrzebna.
Wiem że powiecie że powinnam porozmawiać z koleżanką o tym. Ja jej to powiedziałam i ona mi mówi cytuje "Oki. Ja cię zapraszałam a ty nie chciełaś. Czmu?? Przecież tyle nas tam będzie i nie będą się zajmowac wszyscy (tu jej imię) i ona mów że nie będziesz przeszkadzać. Chcesz żeby sama cię zaprosiła??" Z tą laską nie rozmawiamy już od pół roku więc nie ma takiej opcji. A ja w sobotę się spóźnię bo mam jeszcze szkołę więc dotrę później niż wszyscy. Oni już się zdążą zapoznać i nagle ja będę tą która nie wie co się dzieje.
Najgorsze czego się boje to to że zawsze tak jest że chłopak tej mojej kumpeli jeśli lubi ta jej kuzynkę to nie lubi mnie. Jeśli tak się stanie i tym razem to ja mam dość. Nie mam już ochoty czuć się obca i niepotrzebna!!!
A moje pytania...
1. Mam iść z nimi?? Zaznaczam że nie mam chłopaka a tam na pewno poznam
2. Jeśli pójdę to o czym rozmawiać z takim chłopakiem??
Wiem że powiecie że powinnam porozmawiać z koleżanką o tym. Ja jej to powiedziałam i ona mi mówi cytuje "Oki. Ja cię zapraszałam a ty nie chciełaś. Czmu?? Przecież tyle nas tam będzie i nie będą się zajmowac wszyscy (tu jej imię) i ona mów że nie będziesz przeszkadzać. Chcesz żeby sama cię zaprosiła??" Z tą laską nie rozmawiamy już od pół roku więc nie ma takiej opcji. A ja w sobotę się spóźnię bo mam jeszcze szkołę więc dotrę później niż wszyscy. Oni już się zdążą zapoznać i nagle ja będę tą która nie wie co się dzieje.
Najgorsze czego się boje to to że zawsze tak jest że chłopak tej mojej kumpeli jeśli lubi ta jej kuzynkę to nie lubi mnie. Jeśli tak się stanie i tym razem to ja mam dość. Nie mam już ochoty czuć się obca i niepotrzebna!!!
A moje pytania...
1. Mam iść z nimi?? Zaznaczam że nie mam chłopaka a tam na pewno poznam
2. Jeśli pójdę to o czym rozmawiać z takim chłopakiem??