W niedziele miałam iść gdzieś ze swoim...
L
LadyLove54322.3k pkt
660 wyświetleń
chlopakiem,moją przyjaciółką i jej chlopakiem. Okazalo się,zę on przez calą niedziele musi zostać w pracy. Więc ja to zrozumialam i poszłam sobie sama z nimi na piwo. Potem jakoś po 20 on zadzwonił,ze przyjedzie do mnie ok.21,wiec ja będąc już po tym piwie poszłam z nimi do niego. Siedzielismy u niego w samochodzie w czwórkę jakieś w tym czasie jak już weszłam on zaczął robić mi wyrzuty,ze ja się już nachlałam itd. siedzielimy tak wszycy razem jakies 15 min,bo potem oni sobie poszli,a my zostalismy sami. Tzn pojechalismy kawałek dalej w sumie,zeby nie stać tak na parkingu gdzie duzo osob przechozi. w czasie jakzdy trochę kręcilo mi sie w glowie,wiec mu to powiedziałam no i trochę bolał mnie brzuch. Gadalismy, przytulalismy się,calowalismy,potem ja wrocilam do domu i jakoś późnym wieczorem napisałam mu,ze dopiero teraz zrozumialam jak bardzo cie kocham. i on 'oj oj;*'
Nastepnego dnia do popoludnia nie mielismy kontaktu,ale potem zadzwonil akurat kiedy uczylam się z kolezanka i zapytal się ospotkanie,ale obydwoje podjelismy decyzje,ze lepiej dzisiaj nie. Moja kolezanka wpadla na pomysl,żeby zrobic mu test czy mu na mnie zalezy. zalozylysmy inne konto na gg podałysmy imie jakiejs dziewczyny itp. zaczelismysmy się pytac czy ma dziewczyne,a on,zę ma. potem czy sie spotkamy,a on,ze tak i my gdzie,a on podal moj adres. potem jak juz skonczylismy rozmowe to on do mnie napisał,zę marna prowokacja.
potem wkurzył się na mnie zaczal na mnie krzyczeć przez tel,a potem jak już emocje trochę opadly po 21 zadzwonil do mnie i gadalismy 40 min spokojnie. powiedzial,ze zalezy mu nam mnie i nie chce tego konczyc,ale zebym ja o to tez się trochę starała, fajnie by bylo,zebym kiedy po niego przyszla itd. co mam robic ? wiem,zę ta sytuacja jest beznadziejna,ale mam nadzieje,ze ktoś bd chciał mi pomoc i przeczytac to do konca
Nastepnego dnia do popoludnia nie mielismy kontaktu,ale potem zadzwonil akurat kiedy uczylam się z kolezanka i zapytal się ospotkanie,ale obydwoje podjelismy decyzje,ze lepiej dzisiaj nie. Moja kolezanka wpadla na pomysl,żeby zrobic mu test czy mu na mnie zalezy. zalozylysmy inne konto na gg podałysmy imie jakiejs dziewczyny itp. zaczelismysmy się pytac czy ma dziewczyne,a on,zę ma. potem czy sie spotkamy,a on,ze tak i my gdzie,a on podal moj adres. potem jak juz skonczylismy rozmowe to on do mnie napisał,zę marna prowokacja.
potem wkurzył się na mnie zaczal na mnie krzyczeć przez tel,a potem jak już emocje trochę opadly po 21 zadzwonil do mnie i gadalismy 40 min spokojnie. powiedzial,ze zalezy mu nam mnie i nie chce tego konczyc,ale zebym ja o to tez się trochę starała, fajnie by bylo,zebym kiedy po niego przyszla itd. co mam robic ? wiem,zę ta sytuacja jest beznadziejna,ale mam nadzieje,ze ktoś bd chciał mi pomoc i przeczytac to do konca