W wakacje pojechałam na 2 tygodnie na obóz....
A
Agatka13761 pkt
646 wyświetleń
Poznałam tam wiele fajnych osób. Jak już wróciłam to zaprosiłam wszystkich do znajomych na fb. Jeden kolega od razu przyjął zaproszenie i napisał... Hej... Co tam powiesz ciekawego?... Moge ci zadać pytanie?... Masz chłopaka?... A może chciałabyś ze mną spróbować?... Nie wiem, czy on na poważnie chce ze mną chodzić, czy tylko sobie robi żarty, bo na obozie ani słowa nie zamieniliśmy, a on tak nagle z tym chodzeniem wyskakuje... Może gdyby nie to, że już dwa razy wystawił mnie do wiatru - nie zjawił sie na spotkaniu... Z jednej strony chce jechać po to, żeby wyszło na to, że wszystko jest okey, ale sie boje, że okaże sie odwrotnie... Nie wiem co bym zrobiła tam w tedy przy nim jakbym po jego zachowaniu sie upewniła, że to ściema... Chyba bym sie rozpłakała i wybiegła... Nie pokazałabym sie potem na spotkaniu, nie dałabym rady przed nim stanąć, spojrzeć mu w oczy, a co dopiero mówić o roamowie...