W wakacje poznałam chłopaka. Spotkaliśmy się...
S
saszaaaaa244 pkt
616 wyświetleń
kilka razy i pisaliśmy ze sobą. On chciał chyba czegoś więcej, ale ja nie zbyt chciałam. Nie wiem czemu... mimo to, że przypomina trochę mój ideał. W końcu chyba on zrozumiał, że ja nie chce czegoś więcej i przestał pisać tak często jak kiedyś. Czasami jak go widzę na przerwie z jakąś dziewczyną albo polajkuje jakiejś dziewczynie zdjęcie to trochę jestem zazdrosna.. Czy ja się zakochałam w nim? Wiem, że to trochę głupie pytanie, ale czemu jestem zazdrosna? Mam dziwne uczucia do niego, bo raz chce czegoś więcej, a raz nie.. Jak nie pisze do mnie 2-3 dni to czuję jakbym miała depresje. Dodam też, że strasznie mnie krępuje jego obecność. Jak jesteśmy sami i gadamy to jest ok, ale jak są jego znajomi z nim to krępuję się nawet na niego spojrzeć(udaję, że coś robie, odkręcam się w drugą stronę albo zaczynam z kimś gadać i udaję, że go nie widzę) dodam , że nie zbyt przepadam za jego przyjaciółmi. Jak teraz to pisze to myślę, że może to być spowodowane tym, że nigdy nie miałam chłopaka, a on mną się zainteresował, a w okół niego lata tyle dziewczyn. Co o tym sądzicie?