wczoraj/dzisiaj w nocy rozmawiałam z kolegą &a
B
bialaczekolada588 pkt
663 wyświetlenia
mi sie podoba). Zaczelam rozmowe od "Ciezko mi bez rozmow z toba. 2 miesiace bez ciebie, to jak 2 lata bez internetu" potem mu napisalam "Nudno mi bez ciebie, jakbym siedziala i gapila sie w zwykla biala sciane" on zaczal jak zwykle walic chamskimi tekstami "oj, bo sie wzrusze" to spytałam się, czy on niczego nie traktuje serio. a on na to "jasne że tak" po chwili drugi sms "Fu*ck yeah!". Ja na to "za dużo internetu? Ja ci mowie, ze bez ciebie nie ma zycia, a ty rzucasz chamskimi tekstami!!" A on "to nie ja, to moja schauma" No to sie wkurzyłam i napisałam mu twrczego smsa " J pieeeeeeeerrrrrrdooo*oooleeeeeeee!!!!!!!!" on: "sorry " ja:"wow, wrescie cos madrego" a potem "sory, to bylo chamskie" on: "MG!!!!!" potem "Lubie Cie ( na fejsie )" a ja " a ja cie lubie nie na fejsie. Jestem lepsza!" Napisał "aha...... Musze konczyć". Teraz sie zastanawiam czy skonczyl dlatego, że mu te rzeczy powiedzialam, czy dlatego, ze byla juz 24....