Niestety, zakończenie każdego poważnego związku jest bolesne. To, że tak bardzo cierpisz , oznacza po prostu, że on był dla Ciebie naprawdę ważny. Fakt, że to on - być może dla Ciebie niespodziewanie - zakończył Wasz związek, sprawia, że cierpisz jeszcze bardziej. To Cię pewnie nie pocieszy, ale to jest normalne, że teraz tak się czujesz. Wiem, że trudno jest Ci w to uwierzyć, jednak z czasem powinnaś poczuć się lepiej. Zadbaj o siebie i postaraj się, żeby Twoja rozpacz po rozstaniu z ukochaną osobą nie trwała niepotrzebnie długo i nie była zbyt intensywna. Przede wszystkim - nawet wbrew samemu sobie - żyj aktywnie ! Nie zamykaj się w pokoju i nie spędzaj czasu, rozmyślając o tym, jak bardzo tęsknisz za swoją byłą połówką. Szukaj okazji, żeby wychodzić z domu - zapisz się na dodatkowe zajęcia ( w ten sposób być może poznasz ciekawych ludzi), spotykaj się ze znajomymi, Unikaj sytuacji, które mogłyby Ci przypomnieć o cudownych chwilach - w miarę możliwości staraj się nie chodzić w miejsca, w których możesz ją spotkać, i nie próbuj dowiadywać się, co u niego słychać. Już wkrótce - może za dwa tygodnie, może za miesiąc - poczujesz się lepiej. Zanim się zorientujesz, poznasz kogoś fajnego, co zajmie w Twoim sercu miejsce byłej połówki.
I pamiętaj o tym, że czas nie leczy ran, tylko przyzwyczaja do bólu. Po jakimś czasie, nawet jak będziesz o niej wspominać, nie będzie Cię to tak bolało jak teraz, przyzwyczaisz się, ale do tego potrzeba czasu.