W kosmitów zupełnie nie wierzę,być może jest jakaś cywilizacja pozaziemska,ale skoro się nie ujawniają to nie można udowodnić i być pewnym,że są...
W ''duchy'' jak najbardziej wierze. może ktoś krzywo się na mnie patrzyć czy coś,ale ja uważam,że mogę podać ewidentne przykłady,a przede wszystkim prawdziwe potwierdzające tezę,że coś takiego istnieje. Podam teraz kilka przykładów.:
1. <mi to się nie zdarzyło,a moim koleżankom> moje przyjaciółki spały kiedyś u swojej babci na wsi<to są sis cioteczne.> pewnego wieczoru jedna wpadła na pomysł żeby się przejść,o obie nie mogły zasnąć<było koło 23> no i wyszły,szły jezdnią. <w tą stronę co szły mają cmentarz niedaleko> no i wiadomo,że było ciemno,a ktoś jechał na rowerze,ponieważ jedna z nich zna dobrze ludzi stamtąd zauważyła,że to listonosz wiejski,ale się przestraszyły,bo zatrzymał się koło nich. spytały się gdzie on jedzie,bo mieszkał w przeciwną stronę. on nic nie odpowiedział i odjechał. następnego dnia przy śniadaniu babcia powiedziała,że on zmarł,jedna z nich zapytała się o której godzinie,babcia powiedziała,że przed 22.
2. może to jest dziwniejsze,ale ja mam taki kontakt z jedną przyjaciółką,że czasami mogę ''wyczytać jej w myślach'' o czym w danej chwili myśli. lub czasami po paru dniach myślenia jej nad daną rzeczą np zapytam się jej czy myślała o swoim byłym,zawsze się to zgadza.
3.byłam sama w domu,okna pozamykane,pies leżał w kojcu<ma u mnie w pokoju więc widziałam> ,a ja słyszałam w domu ciężkie kroki czyjeś. mam panele w domu więc strasznie się wystraszyłam...
4. szłam kiedyś po klatce do domu,było ciemno<prądu wtedy nie było chyba> i zobaczyłam niebieską poświatę,wydaje mi się,że to była kobieta,bo tak jak by były włosy długie...
5. jak zmarła moja prababcia<mnie na świecie nie było,ale mama mi opowiadała> to wleciał ''cytrynowy'' motyl przez okno,tylko jest tak fajnie,że to była mroźna zima...
Może ktoś wierzyć lub nie,ale ja całkowicie wierzę w to i nie zmienię zdania,bo nie raz miałam z tym ''kontakt''.