@Danek- nie miałam zamiaru Cię oceniać, bo nie jestem od tego. Ale jeśli czujesz, że Cię oceniłam- to przepraszam, nie to miałam na mysli. Ale Ty też mnie oceniasz, z wcale nie znasz. Może ja po prostu nie umiem opisać tego, co chcę, gdyż nie mam takich zdolności, zresztą mało kto mnie rozumie, ponieważ pisanie nie jest moją mocną stroną.
Piszę tylko, że nie zrozumiesz sensu spowiedzi, bo nie wierzysz. Zresztą w tym wypadku mam chyba rację. Ale jeśli się mylę to wybacz, nie chcę Cię urazić.
Nie znam Cię, więc nie mam prawa Cię oceniać, piszę tylko to, co wnioskuję z Twoich odpowiedzi. A jeśli źle wnioskuję, to dlatego, że nie lubię analizować tego, co ktoś miał na myśli- nie ma we mnie ani trochę humanistki.
Dlaetgo też, proszę Cię- nie oceniaj mnie Ty.
Ty też mnie nie znasz.
Mam słaby charakter? Hmmm.... Pierwsze słysze. Zazwyczaj Ci co mnie znają mówią wręcz odwrotnie. Jestem nieśmiała to fakt, ale na pewno nie mam słabego charakteru. Mimo młodego wieku swoje przeżyłam.
Nie rozumiem otaczającego świata- to fakt. A Ty rozumiesz? Nikt nie rozumie (chyba, że znasz kogoś kto rozumie, wtedy chętnie poznam ta osobę). Oczywiście mówię o całości- wszystkich tajemnicach, na które myślę, że nikt nie zna odpowiedzi. Bo jednak coś tam o świecie wiem- nie wszystko, nie mogę nawet powiedzieć, że duzo, ale jednak coś wiem. I o ludziach też.
Pozdrawiam serdecznie.