Witajcie :D Mam problem. Mianowicie chodzi o...
W
Werka870 pkt
463 wyświetlenia
miłość. Nigdy nie miałam szczęścia w miłości :/ Dokładnie chodzi mi o pewnego chłopaka, znajomego. Nie odzywał się do mnie przez kilka dobrych miesięcy...i akurat napisał..Wyznając mi miłośc.No nie do końca miłość. Twierdzi, że to zauroczenie. Pytałam, dlaczego się nie odzywał, odpowiadał, że przez to, nie chciał budzić tego uczucia na nowy, i dlatego mnie unikał. Czy to możliwe? Wydaje mi się, że dostał kosza od innej, a teraz wrócił z podkulonym ogonem. Pokłóciłam się z nim, i źle się z tym czuję. Co robić? Olać go i nie odzywać się więcej, tak jak on? Przez ten czas wszystko sobie poukładałam, a on nagle się pojawił i ... widzicie. Doradzicie coś?