Witajcie. Proszę o pomoc w dość nieciekawej...
G
guziczek748 pkt
545 wyświetleń
sprawie. Bowiem w moim otoczeniu znalazło się ostatnio kilku adoratorów. Z nich kilku, trzech wyroznia sie najbardziej, najbardziej sie starają. Jednego z nich zbywam i olewam, bo wgl mnie nie kręci. Drugi to Moj dobry znajomy, gadamy jednak on myli pojęcie "przyjaźni" z "para". Jest bardoz sympatyczny, całkiem przystojny i dobrze nam się gada, ale to materiał na kolegę, nie faceta. Trzeci, to ten, na którym zalezy mi najbardziej. Jest bardzo miły, całkiem przystojny, w sumie znam go najkrócej, jednak całkowicie mnie oczarowal. Po prostu się w nim zakochalam, tak na serio. Chciałabym byc z tym trzecim chłopcem, jednak ten drugi nie daje mi spokoju - wymusza na mnie komplementy, wprawia mnie w zaklopotanie, ciagle porównuje się z tym trzecim chłopakiem, Wymawia mi, ze się z nim spotykam. Jak grzecznie mu powiedzieć, ze nie ma szans, abyśmy stworzyli jakiś związek. Jest bardzo impulsywny, wiec nie chce żeby jego fascynacja mną przerodziła się w nienawiść. Zalezy mi na dalszych relacjach z nim. Wiem, ze odrzucenie, nawet w najbardziej uprzejmej formie boli jak pieron, ale ne chce prostu z mostu dać mu "kosza". Proszę, pomóżcie a na pewno jakoś się odwdziecze ! Pozdrawiam !