Witam!!! :) Kochani otórz potrzebuję pomocy, a...
M
MisiaZawszeCiPomoże405 pkt
645 wyświetleń
konkretniej rady. Chodzi o to, że 2,5 roku temu zakochałam się w pewnym chłopaku z mojej szkoły. Jest rok starszy ode mnie. Teraz chodzi do 3 gimnazjum i nadal jesteśmy w jednej szkole. Kiedy byłam w 5 klasie podstawówki, zaczął mi się strasznie podobać no i z czasem zakochałam się. Do tej pory tylko mógł się o tym domyślać, a teraz już wie na 100%, bo miesiąc temu wyznałam mu to. Wiem, że powinnam była powiedzieć mu to w realu, a nie napisać na facebook’u, ale on nie chciał się ze mną spotkać. Napisał mi, że nie ma dla nas szans i żebym o nim jak najszybciej zapomniała, bo z nim nie była bym szczęśliwa i bym sobie znalazła kogoś kto jest mnie wart, a nie pożałuję. Ale chodzi o to, że ja nie umiem o nim zapomnieć. Próbowałam, ale nie potrafię. Mówiąc szczerze, do mnie to co mi odpisał zaczęło docierać dopiero teraz. Pierwszą reakcją była złość, nienawiść. Dopiero po 2 dnach odpisałam do niego. Pisaliśmy całą noc, on non stop upierał się przy swoim, nawet powiedział mi że ma dziewczynę, ale ja w to nie mogę uwierzyć, chociaż mam na to dowody. Jakieś 3 miesiące temu moja kumpela widziała go z jakąś laską. Obściskiwali się, całowali i wgl zachowywali się jak by się cały świat nie liczył, a tylko oni... Przez niego zraniłam chłopaka, który wyznał mi miłość i naprawdę udowadniał mi na każdym kroku, że jestem najważniejsza. Ale ja go olałam, bo liczy się dla mnie tylko ten dupek, który mnie nie chce. Chłopak, który o mnie zabiegał chciał się przeze mnie zabić, ale na szczęście tego nie zrobił. Wielu osobom namieszałam w życiu przez tego idiotę (co mnie olewa), ale ja nie umiem o nim zapomnieć. Za bardzo go kocham. I teraz może ktoś powie, że to idiotyczne, bo jak można się w tak młodym wieku zakochać na zabój. On jest moja pierwszą miłością, kocham go, cholernie za nim tęsknię, ale on nie chce tego zrozumieć. Nie mam pojęcia co mam zrobić Przez niego popsuły się moje relacje z rodzicami, bo ja całymi dniami tylko o nim myślę, nie jem, nie śpię po nocach. Po prostu jest koszmarnie. Przez niego zaczęłam sięgać po alkohol i to co raz częściej. Miałam nawet myśli samobójcze i byłam bliska zrobieniu sobie krzywdy, ale przyjaciółka mnie od tego odciągała, a teraz nie mam jej, z dnia na dzień zaczęłyśmy się co raz gorzej dogadywać, a na koniec powiedziała mi, że lepiej będzie jak zostaniemy koleżankami. Może i tak będzie najlepiej. Ale ja znów ma te cholerne myśli i nie wiem co ma zrobić?? Pomóżcie mi, doradźcie coś!!! Proszę :)
Mam nadzieję, że coś mi doradzicie... Dziękuję!!! :) :*
Mam nadzieję, że coś mi doradzicie... Dziękuję!!! :) :*