Witam serdecznie. Potrzebuje malutkiej pomocy w...
T
ThisIsMadnesss27 pkt
790 wyświetleń
sprawie relacji z dziewczynami. Zacznę od początku:
Poznaliśmy się rok temu. Przez cały ten czas wszystko przebiegało idealnie, czasami tylko nie mogłem się przy Niej wyluzować, bo uważałem, że powiem coś niestosownego i ucieknie ode mnie xD No i nadszedł już taki "trudniejszy" okres :) Nie dawno zaprosiłem ją do kina, zgodziła się (jeeeeeeeeeeeeee) i myślałem, że jest to dla mnie dobry znak. Na następny dzień napisała mi długiego sms-a, w którym w skrócie pisała, że "zmieniłeś się w ostatnim czasie w stosunku do mnie, jesteś fajny, ale nie szukam miłości itd.", a ja nie chciałem o nic ją pytać. Chciałem z tym trochę poczekać i nie wiem, czy zrobiłem dobrze. Następnego dnia zachorowała, więc zacząłem pisać dużo sms-ów jak "czy wszystko w porządku, jak się czuje, czy potrzebuje coś z apteki/sklepu, czy ją odwiedzić. Ona cały czas odpisywała, żebym się nie martwił. Tak samo minęły 2 dni. Na trzeci dzień (chyba całkowicie to spartoliłem) zapytałem ją, czy jestem względem jej natarczywy. Stwierdziła, że tak. Tłumaczyłem, że jeżeli chodzi o sms-y to martwiłem się o Nią. Czy mam jeszcze jakieś szanse, żeby zabiegać o Jej względy? Nie mam w tym doświadczenia, nigdy nie miałem dziewczyny. To pytanie też może wydawać się głupie. Proszę o pomoc ._.
Poznaliśmy się rok temu. Przez cały ten czas wszystko przebiegało idealnie, czasami tylko nie mogłem się przy Niej wyluzować, bo uważałem, że powiem coś niestosownego i ucieknie ode mnie xD No i nadszedł już taki "trudniejszy" okres :) Nie dawno zaprosiłem ją do kina, zgodziła się (jeeeeeeeeeeeeee) i myślałem, że jest to dla mnie dobry znak. Na następny dzień napisała mi długiego sms-a, w którym w skrócie pisała, że "zmieniłeś się w ostatnim czasie w stosunku do mnie, jesteś fajny, ale nie szukam miłości itd.", a ja nie chciałem o nic ją pytać. Chciałem z tym trochę poczekać i nie wiem, czy zrobiłem dobrze. Następnego dnia zachorowała, więc zacząłem pisać dużo sms-ów jak "czy wszystko w porządku, jak się czuje, czy potrzebuje coś z apteki/sklepu, czy ją odwiedzić. Ona cały czas odpisywała, żebym się nie martwił. Tak samo minęły 2 dni. Na trzeci dzień (chyba całkowicie to spartoliłem) zapytałem ją, czy jestem względem jej natarczywy. Stwierdziła, że tak. Tłumaczyłem, że jeżeli chodzi o sms-y to martwiłem się o Nią. Czy mam jeszcze jakieś szanse, żeby zabiegać o Jej względy? Nie mam w tym doświadczenia, nigdy nie miałem dziewczyny. To pytanie też może wydawać się głupie. Proszę o pomoc ._.