ze znajomymi siedzę codziennie w bramie na oknie...
P
PatiP102 pkt
475 wyświetleń
... w tym budynku mieszka taki koleś co ma dziecko i żonę no i jest pare lat starszy wcześniej go nie znałam ale pewnego dnia przyszedł do nas na korytarz i gadał z moimi kolegami później położył mi rękę na kolano i wgl. zaczął się do mnie przytulać .. tamci mieli niezłą beke haha... następnego dnia powiedział mojemu koledze że robił to troche na zarty i troche na serio ... ale już się do tego przyzwyczaiłam chociaż zazwyczaj go odpychałam .... ale wczoraj jak moi znajomi poszli zostałam z nim sama ... powiedział że wszystko to co robi i mówi jest na poważnie. Położył moje ręce na swoje plecy i swoje ręce na moje biodra ... przytulaliśmy sie ... i całował mnie po głowie ... było mi z tym dobrze.. i już do nie odpychałam ...często próbuje mnie pocałować ale nie mogę tego zrobić ... ale boje się że któregoś dnia do tego dojdzie . nie wiem co mam zrobić ... dac mu do zrozumienia żeby się odczepił (chociaż próbowałam juz wiele razy ) czy może brnąć w to dalej ??( ps. jest całkiem fajny i przystojny)