19 odpowiedzi
0
Zginąć za muzykę... hmm... jak to można według Ciebie zrobić? Przecież muzyka nie umiera, nikt nie da rady jej zabić, jest (w sumie) niematerialna, więc jakim sposobem? No chyba, że ktoś zabierze nam muzykę, ale i wtedy znajdzie się metoda aby ją odzyskać... więc po co tu za nią ginąć? Ktoś wrzaśnie z podwyższenia do tłumu uzbieranego na dole, że teraz wszyscy giniemy za to, czego słuchamy (w Twoim wypadku, za metal)? Według mnie to nie jest zbyt logiczne... nie powinniśmy umierać dla muzyki, lecz żyć dla niej... po śmierci już nie będziemy mogli się nią rozkoszować, po śmierci muzyki już nie będzie... nie odejdzie z nami, zostanie na ziemi dla tych żyjących...
Prawda, kocham muzykę (podaną przez Ciebie, bo takiej też słucham), jest całym moim życiem... no ale, umrzeć za nią? Dosyć to nierozsądne...
Prawda, kocham muzykę (podaną przez Ciebie, bo takiej też słucham), jest całym moim życiem... no ale, umrzeć za nią? Dosyć to nierozsądne...
0