Zjawiska paranormalne &
S
sindy8 pkt
673 wyświetlenia
No więc np. kiedyś sniło mi się, że 14 listopada wydarzy się coś złego, strasznego i napewno jest to nieuniknione.
Wystraszyłam się trochę... Nadszedł akurat ten dzień. Szłam do szkoły i byłam świadkiem wypadku na drodze... w którym niestety zginęła 1 osoba...
Gdy wracałam ze szkoły na moich oczach ktoś przejechał kota...
Potem ryczałam chyba z tydzień....
Inna sytuacja była taka, że kładłam się spać i myślałam długo o pewnej osobie... i w myślach mówiłam do niej...Ale TYLKO w myślach. A o tym co miałam jej powiedzieć nikt oprócz mnie nie wiedział.
Następnego dnia ta osoba napisała do mnie na GG że o co powiedziałam to rzeczywiście prawda itd.
Ale ja wcale tego nie mówiłam... tylko tak pomyślałam...
I tak dzieje się dosyc często... 2 tygodnie temu śnił mi się pożar.
Po kilku dniach dowiedziałam się, że mój wujek leży w szpitalu z popażeniami 2 stopnia... bo miał wypadek w garażu i coś tam się zapaliło...
A co do podświadomości to potrafię "przejść" do niej świadomie. Widzę wszystko co chcę. Normalnie czuję i w ogóle... Czasami "bawię się" wchodząc na jakieś szczyty czy coś i skaczę z nich xD
Może to i głupie ale to całkiem fajna zabawa... bo nic ci się nie dzieje xD
Czasem ciężko "wrócić" do siebie... ale jakoś jest...
Mama mi mówi że to nie jest do końca normalne... i nie powinnam tego robić...
Ale sny przychodzą same.... A telepatia to też nie moja wina...
Wystraszyłam się trochę... Nadszedł akurat ten dzień. Szłam do szkoły i byłam świadkiem wypadku na drodze... w którym niestety zginęła 1 osoba...
Gdy wracałam ze szkoły na moich oczach ktoś przejechał kota...
Potem ryczałam chyba z tydzień....
Inna sytuacja była taka, że kładłam się spać i myślałam długo o pewnej osobie... i w myślach mówiłam do niej...Ale TYLKO w myślach. A o tym co miałam jej powiedzieć nikt oprócz mnie nie wiedział.
Następnego dnia ta osoba napisała do mnie na GG że o co powiedziałam to rzeczywiście prawda itd.
Ale ja wcale tego nie mówiłam... tylko tak pomyślałam...
I tak dzieje się dosyc często... 2 tygodnie temu śnił mi się pożar.
Po kilku dniach dowiedziałam się, że mój wujek leży w szpitalu z popażeniami 2 stopnia... bo miał wypadek w garażu i coś tam się zapaliło...
A co do podświadomości to potrafię "przejść" do niej świadomie. Widzę wszystko co chcę. Normalnie czuję i w ogóle... Czasami "bawię się" wchodząc na jakieś szczyty czy coś i skaczę z nich xD
Może to i głupie ale to całkiem fajna zabawa... bo nic ci się nie dzieje xD
Czasem ciężko "wrócić" do siebie... ale jakoś jest...
Mama mi mówi że to nie jest do końca normalne... i nie powinnam tego robić...
Ale sny przychodzą same.... A telepatia to też nie moja wina...