Przejdź do treści głównej
4

4400

Użytkownik
Na portalu od sierpień 2016
30punktów
0reputacja
0odznak
0obserwujących
0obserwowanych
0znajomych
Galeria

Odpowiedź na: Zakochałam sie w chłopaku który ma dziewczynę .

W zasadzie, wasze postrzeganie siebie nawzajem może się zmienić gdy się spotkacie, zdarza się tak, że sama rozmowa na żywo może się nie kleić czy to będzie pierwsze czy osiemnaste spotkanie, ów czas sama dojdziesz do wniosku, że związek i tak był by nieszczęśliwy. Myślę, że fajnie by było, gdybyście się jednak spotkali, wtedy powinnaś rozważyć wszystkie za i przeciw - jeśli więcej będzie przeciw to izi, sama rozumiesz, jeśli za, masz parę opcji, możesz cierpliwie sobie tam czekać, albo po prostu znaleźć sobie inny obiekt zainteresowania. Może gdy zaczniesz się z nim spotykać, okaże się, że to tylko przyjaźń. W sumie, mi i tak się wydaje, że to wyłącznie zauroczenie, spowodowane częstym kontaktem, to naturalne, że się do siebie przywiązujemy i czasem trudno nam określić, co czujemy.

+28 / -30

Odpowiedź na: Hej:) Otóż 10 miesięcy temu chodziłam z...

Zgadzam się z @czjakax, zaprzątanie sobie nim głowy nie jest mimowolne, robisz to świadomie, masz wpływ na to co robisz i co myślisz, a wspominanie swojego byłego chłopaka będzie tragiczne w skutkach. Będzie działał dokładnie ten sam mechanizm, który działa podczas zakochiwania, w związku z czym wciąż i nadal będziesz się w nim zakochiwać na nowo. Powinnaś skupić się na budowaniu pozytywnej relacji z swoim obecnych, wspólne rozrywki, o których będziesz myśleć i wspominać "dobrze się z nim bawiłam", "byłam szczęśliwa", "tak ładnie się uśmiechnął". Powinnaś budować pozytywne wspomnienia.

+13 / -14

Odpowiedź na: Historia miłosna Właśnie skończyłam...

Czasem młodzi nauczyciele mają lżejszy kontakt z uczniami, typowo koleżeński. Myślę, że nie powinnaś jakoś szczególnie sobie zawracać tym głowy.

+12 / -17

Odpowiedź na: Czy mój były coś do mnie poczuł rozstaliśmy...

Nie, on po prostu chce telefon. I w zasadzie mu się, nie dziwię, że następnego dnia napisał po co dzwoniłaś, bo to był kretyński pomysł. Nie rób sobie nadziei z dwóch względów, po pierwsze, zawiedziesz się, a po drugie jeśli uważasz, że warto dwa razy wchodzić do tej samej rzeki to się zastanów. Argumentacja, a nuż widelec, może mi się uda i drugi raz będzie super i nam się uda to naiwność jakiej mało.

+41 / -40

Komentarze