DNana
UżytkownikOdpowiedź na: Jestem tu nowy. &a
Ej no czemu pedzio? Super jest ^^
Odpowiedź na: Hej dziewczyny mam do was pytanie :-&a
Pierwszy okres jest zawsze taki bo to powierzchnia twojej macicy, powiedzmy, nie byla "ruszana" od 14 lat wiec ma taki kolor, ale tak pozniej co miesiac dostajac to zaczyna juz byc z krwia, ale nie martw sie, z poczatku twoje menstruacje nie beda rowne co miesiac, to dopiero poczatek, nastepny mozesz dostac dopiero po 2 miesiacach... Ic powiec swojej mamie jak jeszcze nie mowilas ;D
Odpowiedź na: Hej dziewczyny mam do was pytanie :-&a
Okres .... --"
Odpowiedź na: Sądzicie że jestem ładny?;&
gdybys wstawil tylko pierwsza fote to mysle ze bys mial same "tak", no coz... ;p
Odpowiedź na: Samotność :&am
Ja to mialam tez tak podobna sytuacje co u cbie, ale z innego powodu... To zaczelo sie daaawno temu, jak tylko przeszlam prog szkoly... Mieszkam od dziecka w Belgii, jezyk francuski nie jest mi wogule obcy. W drugiej klasie przyjechala pewna polka, nowa w mojej klasie. Nazywa sie Karolina. NI ciorta nie umiala po francusku, to ja jej pomagalam na kazdym kroku, prubowalam ja przezwyczaic do tego swiata... Bylysmy najlepszymi przyjaciolkami, az do 5 klasy. Powiecmy tak ze zostalam porzucona, osmiana przez cala szkole, i jeszcze przy chlopaku w ktorym bylam porzadnie zauroczona... A zaczelo sie od klotni i skonczylo sie ze jej matka przyszla do szkoly, nawrzeszczala na mnie, przy wszystkich (bo to sie dzialo na przerwie, na podworku)... A wszystko ze "niby" ja przezywalam, wciaz ja krytykowalam i takie tam... Wogule calkiem zamknelam sie w sobie, nie chcialam juz wogule sie odzywac do kogos. Pozniej jak juz nie "bylysmy razem", dopiero zauwazylam ze nie mialam, oprocz niej, zadnej przyjaciolki, nawet kolezanki. Zostalam sama. Stalam sie taki odlutek, ktory jedynie co mial to dobre oceny w dzienniczku. W gimnazjum, ten pech dalej mnie ciagnal. Nowa szkola, ale wciaz te same nawyki. Nadal taka zamknieta, nie dalam sie wogule otworzyc. Sie wstydzilam wszystkiego; rozmawiac z jakims chlopakiem, nie dalam rady sie odwazyc. Nadal sie czuje samotna, do tej pory, ale powiedzmy ze poznalam fajne osoby. Tylko jeden problem: ten wstyd, i chlopaki... W grugiej gimnazjum, to juz byl szczyt wszystkich problemow : ciagnelam dwie szkoly (ta francuska, ale tez i na dodatek i polska). Zawsze byla w soboty, ale w tamtym roku postanowili ze od tej pory bedzie w srody. Co oznaczalo ze w srody bylam dopiero w domu o 19 :/ a na dodatek czwartki byly dla mnie najdluzszymi dniami w ciagu tygodnia, patrzac tylko na szkole francuska. I jeszcze trafila mi sie ta najwieksza cholera jaka istnieje w szkole : mialam ta najgorsza nauczycielke szkoly, taka pania od holenderskiego. Mialam pracy potat, nie wyrabialam sie w nauce, nie spalam nocami, zadnego zycia nie mialam poza szkolnego. Dzis mam 14 lat, nigdy nie mialam chlopaka, nigdy sie nie calowalam, a co mnie dobija, ze mam taka siostre (16 lat) ktora jest super ladna, kazdy chlopak sie w niej zaurocza... Co wakacje widze jak poznaje jakiegos nowego, to mnie WKURZA! Musze jednak podziekowac za ten szarm : w tym roku, znowu, poznalismy, oczywiscie chlopakow. Ale tym razem sie niezle zakumplowalismy. Nawet mozna powiedziec ze ja bardziej od niej ;D A w jednym sie nawet zakochalam :/ (tylko nie wiem jeszcze czy z jego strony jest to samo...) Od wakacji, tak jakby sie wszystko zmienilo, lepiej sie czuje, nabralam pewnosci siebie! ^^ poprostu teraz Kocham zycie! Dalej pozostaly te sprzeczki wobec szkoly, ale juz nie biore jej az tak na serio jak kiedys. Wiem ze ci to duzo nie pomoze, bo ci juz kazdy to powiedzial, ale naprwade, uwierz mi, napewno ja znjadziesz! Ta druga polowka nie jest daleko! W moim przypadku mieszka nawet na tej samej ulicy co i ja w Polsce (tam gdzie sie znajduje moj dom). Mam kolege ktory tak samo myslal o samobojstwie, ale juz tak nie mysli, poprawilo tez mu sie w jego zyciu, i teraz jest ok ;D Naprawde, posluchaj, to co ci inni wczesniej napisali, jest prawdziwe. Przepraszam ze napisalam cale moje zycie, ale jedynie chcialam zebys dobrze zrozumial ze to nie sa bzdury co inni napisali juz wczesniej, bo jakos nie okazywales zadnej wiernosci w te zdania...
Odpowiedź na: Zerwala ze mna dzisiaj dziewczyna . Smutno mi...
Ja to raz przeczytalam taki cytat ktory by sie calkiem nadawal; caly czas nawiazujac do roz : Jak powaznie ja kochasz, to mozesz wziasc tyle roz (ale prawdziwych!) ile byliscie miesiec-tygodni-dni razem. Ale ostatnia musi byc sztuczna. Pozniej dopiszesz karteczke : Juz od tylu *** (tu piszesz liczbe) (dni-tygodni-miesiecy) kocham cibie, i bede nadal cie kochal az dopoki ostatnia zwiednie. Co by po prostu oznaczalo ze na wieki, bo sztuczna nigdy nie umrze ^^. Imienia nie musisz pisac, powinna domyslec sie od kogo to.
Odpowiedź na: Lubicie Disco POlo???
Fajna tak czasem na wesele, ale na codzien... niezbyt :/
Odpowiedź na: Poszukuje pilnie piosenki granej na saksofonie...
Guro Josh Project - Infinity 2008, napewno ci o ta chodzi ;D
Odpowiedź na: Czy te rysunki są dobre?
Super sa! ^^ 1 tylko troche straszy xD
Odpowiedź na: Rodzice bardziej rozpieszczają młodsze czy...
Nie zawsze mlodsze, u wiekszosc rodzin pierwsze dziecko ktore sie urodzi jest bardziej pieszczone (bo powiedzmy tak ze te pierwsze to jeszcze rodzice mysla ze to takie delikatne i bleble...) a pozniej taki charakter rozpieszczonej zostanje do konca pozniej ci wszyscy strasi mysla ze mlodsi sa bardzie pieszczeni bo nie maja juz tyle co kiedys i nie doceniaja co maja ><