Jakikolwiek
UżytkownikMoje odpowiedzi wyrażają TYLKO I WYŁĄCZNIE moje zdanie. Nie należy ich wiązać z jakimikolwiek grupami społecznymi. W udzielonych radach wyrażam własne zdanie i własne poglądy. Gwarantuje mi to art.19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka który brzmi: "Każdy człowiek ma prawo do wolności poglądów i swobodnego ich wyrażania; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnych poglądów, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i idei wszelkimi środkami, bez względu na granice."
Odpowiedź na: Witam! Jaki polecicie mi mały ładny nie drogi...
Z nowoczesnych nie doradzam żadnego. Jeśli lubisz klasyki to gorąco polecam oczojebnego (ponieważ zawsze łatwo znaleźć go na parkingu) różowego Fiata 126p (zwanego maluchem, a to z racji tego ze nie zajmuje wiele więcej miejsca niż 2 rowery) ;) :)
Odpowiedź na: Cześć. :D Słuchajcie mam do was takie...
Dziecko... Osobiście radze iść z tym pytaniem do Mamy. Sądzę, iż na pewno udzieli Ci bardzo dobrej odpowiedzi. Będzie dumna z tego, że jej dziecko będzie potencjalną matką w wieku 14 lat. Gratuluje. Może najpierw odrośnijcie od ziemi, skończcie przynajmniej gimnazjum, nauczcie się czytać i pisać poprawnie, znajdźcie stałych partnerów, samodzielnie na siebie zapracujcie a później bierzcie się za seks... Pomyśl co byś zrobiła gdybyś wpadła? Jakby to było, gdyby dziecko miało dziecko? Zastanów się na spokojnie. Pozdrawiam.
Odpowiedź na: siema chodze do technikum nie wiem co robić mam...
Moja rada jest prosta : polecam dobrego psychiatrę :D Szydera musi być!!!!!
Odpowiedź na: hej :) byłam na wyjeździe na wakacjach i...
Po pierwsze - "miłość" na kolonii... Chyba każdy o tym słyszał. Według mnie bzdura. Po drugie- Wasz wiek. 14 lat to nie jest wiek na związki... Miłość po tych 17 dniach znajomości? Niektórzy poznają się miesiącami, latami aby stworzyć związek i są to osoby starsze, dojrzalsze i rozsądniejsze. Moim zdaniem w sytuacji przez Ciebie opisanej zauroczenie pełni rolę miłości. Jeśli masz z Nim kontakt to jasne, że możesz się odezwać. Nie życzę Wam źle, lecz wydaje mi się, iż związku z tego nie będzie żadnego. Napisz, może okaże się, że będziecie dobrymi znajomymi, lecz niestety nie wróże Wam przyszłości razem. Pozdrawiam.
Odpowiedź na: Słyszałam gdzieś takie stwierdzenie,że...
I oto pytanie dziecka kościoła katolickiego... Trzymaj się nadal poleceń księży. Dla nich wszystko co im nie na rękę jest grzechem.
Odpowiedź na: Siemka ;) co sadzicie o związkach na odległość? mam...
Witamy. Opiszemy w skrócie Swą historię. Mieszkamy od siebie oddaleni o około 600 km. Widujemy się 5 razy w roku. Wiadomo, że nie są to spotkania na kilka godzin, ale raczej na kilka dni, co i tak nie zmienia faktu, iż widzimy się tylko kilka razy do roku. Jesteśmy razem bardzo szczęśliwi. Planujemy razem zamieszkać, ale to dopiero bo zakończeniu szkoły, studiów. Według Nas związki na odległość wcale nie są złe. Pozwalają wyrobić zaufanie, wierność oraz komunikowanie się ze sobą, co zaobserwowaliśmy na samych sobie. Pisząc "komunikowanie" mamy na myśli dzielenie się odczuciami, emocjami, przeżyciami a nawet tym jak każde z Nas spędziło dzień. Jest wiele plusów z odległości. Jest tylko jeden warunek - oboje musicie tego chcieć. Jeśli jedno się rozmyśli (to w takiej sytuacji, jak przy związku bez dużej odległości) nie wyjdzie Wam nic. Patrząc na cyfry w Twoim nicku mniemam, iż masz lat 19, czyli tyle co jedno z Nas. Uwierz, że jeśli oboje będziecie chcieli to tak jak i My zbudujecie bardzo trwały związek. Propozycja od Nas brzmi następująco : przeznaczcie jeden weekend na poważne rozmowy dotyczące Waszej wspólnej przyszłości, rozważcie wszystkie "za" i "przeciw" i podejmijcie na spokojnie decyzje najlepszą dla Was. Jeśli chcesz o coś zapytać możesz pisać prywatne wiadomości, odpowiemy z pewnością. Pozdrawiamy i życzymy powodzenia. Ania i Jakub.
Odpowiedź na: Witam mam problem , Kocham pewną dziewczynę a...
Uwierz że nie warto się starać. Sam to przeżywałem. Po prawie 4 miesiącach zachodu, po wielu obietnicach po prostu olała. Tak samo będzie i tutaj. Nie rób sobie nadziei. Ty będziesz dla niej kozłem ofiarnym, na którego będzie mogla zrzucić później winę np. że to przez Ciebie On do niej nie wrócił. Przemyśl wszystko na spokojnie. Nie mam wpływu na Ciebie i na Twoja decyzję ale mówię Ci poważnie - na spokojnie pomyśl. Pozdrawiam.
Odpowiedź na: Pomoże mo ktoś zakończyc ta perypetie??
buhaha :D
Odpowiedź na: Co tu robić po mojej ostatniej miłości nie mam...
Nie wiem ile masz lat ale sadze ze niezbyt duzo. Z miloscia nie ma sie co spieszyc. Wszystko przyjdzie we wlasciwym czasie. Masz przez pewien czas dosc wszystkiego i tyle. To jest normalne. Nie panikuj i nie szukaj na sile czegos, bo bedzie to bez sensu.