Psychika
UżytkownikZanim osądzisz mnie i moje życie, włóż moje buty, przejdź ścieżki życia, które ja przeszedłem, przeżyj moje bóle, smutki i cierpienia. Wytrwaj tyle ile ja wytrwałem, upadnij tam, gdzie ja upadłem i podnieś się tak samo jak ja się podniosłem. Kiedy już naprawdę poznasz moją historię, będziesz miał / a prawo, żeby oceniać mnie i moje życie, tylko myślę, że Cię to przerośnie i nie dojdziesz nawet do połowy tego, gdzie ja byłem. Pozdrawiam dnl18
Odpowiedź na: Hej wszystkim, o czym najlepiej rozmawiać na...
o tym że głośno to Ty lepiej nie mów a choćby nie zaczynaj na starcie z tym, bo palisz temat na dzień dobry, zagadaj o muzyce jaką lubi? czy taką jaka leci teraz jej pasuje? i dopiero spytaj czy lubi głośno czy lepiej woli bassy itp. jaki typ muzyki? i rozwiń temat o ulubionego piosenarza / piosenkarkę... powiedz co Ty lubisz czego nie... i dlaczego.. dalej już powinno się to jakoś potoczyć.
Odpowiedź na: Cześć. Mam zapytanie. Jakoś 13 lutego...
Żadne zabezpieczenie nie daje w 100% pewności, że ciąży nie będzie. na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sam, spytaj po prostu dziewczyny jak wyglądają i kiedy są te jej dni płodne... to są kobiece sprawy.
Odpowiedź na: Witam mam nietypową sprawę. niedawno zmieniłem...
Masz tu dwa wyjśćia, albo olejesz temat, albo coś z tym zrobisz, mianowicie... zwrócisz uwagę nauczycielom którzy Cie oczerniają... nie pomoże idziesz do dyrektorki, nic nie da? do Oświaty czyli wyżej. Nadal nic? zmień szkołę. A skoro ktoś robi głupoty, żeby Ci się przypodobać, to nie klaszcz im. Olewaj to, bo powstanie taka wersja, że Ty namawiasz do tego wszystkiego i coś się stanie to będzie na Ciebie.
Odpowiedź na: No cześć...
uważam, że powinnaś powiedzieć o tym rodzicom zanim przerodzi się to w stany lękowe... Spróbuj uwierzyć w siebie, swoje możliwości i umiejętności, nie mowa tutaj o używkach typu alkohol papierosy, ale o Ciebie samą. Staraj się zacząć robić to co lubisz... co Cię inspiruje... zacznij małymi kroczkami. To co sprawia lub sprawiało Ci przyjemność... Przypomnij sobie dzieciństwo porównując, jaka byłaś wtedy... Nie możesz pozwolić zamknąć się na świat. Być więźniem samej siebie... takim wrakiem człowieka... to do niczego nie prowadzi. Dobrze, że masz przyjaciółkę.. z kim pogadać, nie wahaj się jej się wyżalić ze wszystkiego i pogadać.
Odpowiedź na: Chcę zarobić pieniądze na iPhona 6. Chciałabym zaro...
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze pełnoletnią osobą... w takim razie może jakieś ulotki w sklepach? banku? gdziekolwiek...? Jeśli nie,... zawsze możesz wystawić / sprzedać kilka swoich gratów to z czego nie korzystasz. Na allegro może być trudno ale na olx nikt Ci nie broni :) Możesz też zwrócić się do rodziny / babci / ciotki / wujków...? dziadków..? żeby Ci pożyczyli / dali coś kasy. Albo spróbuj u kogoś sprzątać... sąsiadów? czy w domu jeśli masz takich hojnych rodziców. za pieniążki. Tylko zastanawiam się po co Ci taki drogi telefon..? nie wystarczy zwykły i prosty..? gdy się zepsuje będziesz następnym razem zbierała na części lub naprawę tego telefonu :D :) ja osobiście kupiłem sobie kombajn wykoksowany telefon i sprzedałem go po 4 dniach bo bateria trzymała tragicznie. Zastanów się czy warto.
Odpowiedź na: Od dwóch lat jestem w stałym związku....
Przede wszystkim musicie znaleźć czas dla siebie a na start na rozmowę. Musisz wyjawić mu, że nie jest tak jak dawniej... że nie okazuje Ci odpowiedniego zainteresowania. Gdzie podział się tamten mężczyzna z którym byłaś przed tą całą pracą w Anglii? Może ta praca go tak wykańcza, że nie ma siły / czasu dla Ciebie? no wiesz... piwko palenie ziółka itp. to nałóg... wciągnie się a wtedy będzie ciężko go wyprowadzić na prostą. Albo nie ma dla siebie za dużej swobody, albo ma jej za dużo. Musisz z nim porozmawiać i znaleźć chwilę. Bo po prostu przestaje Cię doceniać / szanować. Nie mów od razu że chcesz to kończyć tylko że się zastanawiasz co się z nim dzieje. Skoro on uważa że tv i piwko jest priorytetem to wybacz. To się musi zmienić. Zamiast tego moglibyście gdzieś wyjść... coś obejrzeć razem... po prostu tak, aby poświęcił Ci trochę swojego szanownego czasu.
Odpowiedź na: Witam. Z początku proszę o nie hejtowanie...
Hm...z tego co widzę to wszystko powoduje u Ciebie stres... Chcesz aby to wyszło jak najlepiej i denerwujesz się, że nie sprostasz oczekiwaniom oraz temu jak wysoką stawiasz sobie poprzeczkę do ominięcia. Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się, że... neurologia ok... badania badaniami, jednak wszystko zależy od Ciebie... Nie możesz tak przeżywać tego wszystkiego... przecież co ma być to będzie... nie wybiegaj tak daleko w przyszłość i o losie co to będzie i jak wypadnie i ja cała w tym..? To Ci nic nie da,... przyszłości nie zmienisz... zmień za to swoje nastawienie. Bo co ma być to i tak będzie... nie myśl sobie, że dasz plamę... bo przecież jeszcze nie wiesz co Cię czeka... Co się wydarzy i w jakich okolicznościach... co i jak będzie... skąd to możesz wiedzieć? po prostu bądź sobą... Myślę, żę powinnaś włączyć jako do leków takie coś jak hydroxizine... 10 lub 25 mg brać raz dziennie tabletkę do dwóch... działa naprawdę dobrze i uspokajająco. Tu nie mają do tego nic witaminy czy jakieś składniki... po prostu nie oszukujmy się. Masz nerwicę. Wiem jakie są oznaki bo również to miewam, nadmierna potliwość... zwłaszcza stóp i dłoni... tręsące się ręce... chcesz nie raz powiedzieć za dużo wszystko na raz i tak się plącze... potem na wymioty zbiera... bo zwyczajnie się tym dławisz... nie potrzebne Ci to... uporządkuj swoje priorytety i postaw sobie konkretne zasady w życiu. Że musi tak być jak jest, na to nie wpłyniesz... Ciebie zjada po prostu stres... nerwy.. Ale czy musi tak być? żadne ziołowe dziadostwo z apteki Ci nie pomoze... noooo za wyjątkiem może jakiejś melissy... możesz sobie pażyć... zobaczysz czy coś podziała. Sam praktykuję hydroxizinę i powiem Ci, że pomaga... nie wybiegam tak w przyszłość... liczy się to co jest tu i teraz. Żeby się rozładować... hm.... próbowałaś słuchać muzyki? jakieś bieganie? siłownia? rozmowa z kimś to raczej nie wiele pomoże... bo nadal będziesz czuła tą złość i skołatane nerwy. Postaw sobie cel.. że... jeśli tego nie załatwisz... to i sprawy z tym chłopakiem także nie ruszysz... bo zawsze będzie coś nie tak... Musisz mieć to przekonanie, że no... po prostu co ma być to będzie i jakoś to będzie. Nie brać tego tak do siebie... traktować i przyjmować to wszystko co w Ciebie uderza pół żartem a pół serio... i nie próbuj nerw zapijać w alkoholu czy toczyć w jedzeniu bo się tylko wyniszczysz... Zawalcz o siebie dziewczyno bo wiadomo? może jednak warto? :) Wszystko jak już wspomniałem... naprawdę zależy od Ciebie samej. Oraz tego... czy naprawdę tego chcesz. jak coś pisz na PW... Wraz z postępem, możę coś zaradzimy ;)
Odpowiedź na: Słuchajcie... no bo to nie takie proste. Chcę...
Nie mozemy tutaj podaćCi skutecznych sposobów na śmierć... Jedyne co mogę Ci polecić, abyś znalazł jakiś ratunek, to spotkanie z psychologiem. Napewno jest gdzieś w Twojej okolicy jakaś poradnia psychologiczno pedagogiczna... mozesz tez porozmawiać z pedagogiem szkoły... Śmierć to nie jest rozwiązanie. A ucieczka od problemu. Nic tym nie zdziałasz a jeszcze bardziej sobie tylko pogorszysz. Pozatym.. nie udane samobójstwo może spowodować to, że będziesz kaleką lub inwalidą do końca życia... tak chcesz sobie poprawić? zamiast uciekać od problemu staw mu czoła i spróbuj go rozwiązać. Gdyby to było takie łatwe... każdy popełniałby samobójstwa i to masowo. Bo każdy a choćby stanowcza większość ma dość życia tak jak i Ty. Nie jesteś jedyny. Udaj się do psychologa lub chociaż skorzystaj z telefonu zaufania. Zawalcz o siebie... skoro nie masz wsparcia w życiu realnym... poszukaj przyjaciół na internecie... gadu gadu... skype.. Nie jesteś sam. Są takich miliardy. Naprawdę. jak Ty. Zawalcz o siebie i nie bądź tchórzem. Nie chowaj głowy w piasek. To akurat najgorsze co możesz zrobić, pomimo żę wydaje się najłatwiejszym. Tyle czasu się okaleczasz już... co Ci to pomogło? zaprowadziło do czegoś dobrego? poza sznytami, które bedziesz już miał do końca życia tak na pamiątkę? nie sądzę... Możesz też iść do opieki społecznej... tam również są odpowiedni ludzie, którzy powinni Ci pomóc. wystarczy udać się do sekretariatu... tam pokierują Cię do psychologa... To nic złego pogadać. Otworzysz się troche. Samobójstwo jest ostatnią rzeczą, którą mógłbyś zrobić, a mamy nieskończenie wiele wyjść z każdej sytuacji. Wszystko zależy od Ciebie. WALCZ !
Odpowiedź na: Czy jak cialgle o kims mysle i nie moge przezyc...
Zdecydowanie głupie zauroczenie. jeśli byłaby to "" rozmowa "" w życiu realnym wtedy można byłoby pogdybać czy miłość i zakochanie czy tylko zauroczenie. ale jak długo znasz się z tą osobą? brakuje Ci po prostu jej towarzystwa... rozmowy z nią... Wkrótce zaczniesz się nakręcać na spotania z tą osobą... zacznie Ci bardziej zależeć. Uważaj gdzie gubi się granica i kończy. Spróbuj wyłapać co on do Ciebie ma.. czuje... żebyś nie czuła się później oszukana.
Odpowiedź na: Jak naprawić swój błąd??
Napisz do niego... a jeszcze lepiej spotkaj go gdzieś lub się z nim o ile będzie chciał. NIE TŁUMACZ SZCZEGÓŁÓW. Dowie się na miejscu. Bądź trochę tajemnicza. I powiedz mu prawdę, że wyczułaś iż stara się o Ciebie i musiałaś tak zrobić. Poproś go o zrozumienie, ale powiedz prawdę. Że boisz się związków.. możesz dodać, że zostałaś zraniona... Bałaś się że go skrzywdzisz w jakiś sposób... On sobie powoli Ciebie już odpuszcza. Dlaczego na to pozwalasz? Nawiąż z nim kontakt. Najlepiej osobisty twarzą w twarz.Powiedz że tęsknisz za tym co było, ale nie potrafiłaś zachować się inaczej... Myślałaś, że robisz to dla jego dobra... chciałaś go tylko troszkę odsunąć od siebie, ale nie całkowicie. Szczerość. Szczerość i jeszcze raz Szczerość. Jeśli od tego nie zaczniesz to sprawę od razu możesz uznać za przegraną.