Odpowiedź na: Hej, mam problem... Chodzi o to, że od...
Pogarszanie sobie celowo wzroku to najgorsze, co można zrobić. Oczywiście to też nie nastąpi automatycznie, ale są czynności temu sprzyjające (np. czytanie przy bardzo słabym świetle). Prawdopodobnie nawet mimo noszenia okularów on stopniowo będzie ulegał pogorszeniu i wtedy będziesz żałować że próbowałaś go popsuć na siłę. Radzę raczej porozmawiać z mamą, wytłumaczyć, że w przypadku braku okularów albo soczewek nie przyjmą Cię do wymarzonej szkoły. Powinna zrozumieć, jeśli obserwowała Twoje długie starania, żeby osiągnąć swoje marzenia. Możesz też poprosić bliskie osoby o wsparcie podczas takiej rozmowy. Ewentualnie, znając wadę wzroku (jeśli masz jakieś oszczędności/kieszonkowe), możesz kupić sobie soczewki, w internecie można dostać je dość tanio. Co do samej wady, przez dłuższy czas na jednym oku miałam -0,75 (obecnie -1) i uważam że wcale nie jest to drobna wada. Mocno utrudniało mi to widzenie, miałam już problemy z przepisywaniem tekstów z tablicy. Oczywiście, są ludzie z większymi wadami, nawet znacznie większymi, ale to nie znaczy że te mniejsze należy bagatelizować i nie warto tych ich ratować. Samo się nie skoryguje, a celowe pogłębianie wady może jedynie przynieść problemy w przyszłości.