Odpowiedź na: Mam 16 lat. Proszę o wyrozumiałość. Zawsze...
Rozumiem. Tak uzupełniając moje pytanie. Miałem trzy dziewczyny, ale chyba tylko jedna z nich to była miłość taka w miarę prawdziwa, że naprawdę moment rozstania był trudny i po dziś dzień wspominam tą dziewczynę. I powiem Ci, że podczas tego związku myślę, że dała się trochę we znaki ta uległość wyżej wymieniona. Byłem trochę od niej uzależniony, a właściwie poświęcałem się (tak przynajmniej myślę) dla niej (może czasem za bardo) ale koniec końców się skończyło. No mniejsza o to. Fakt faktem podczas tego związku wcale nie minęły te dziwne myśli. Aczkolwiek nie poruszałem z nią zbyt tej kwestii, bojąc się zresztą odrzucenia i trochę mnie opuściły w takim sensie że na nią nie patrzałem jak na moją "panią". Chociaż czasami się tak zachowywałem mimowoli. Byliśmy młodzi zresztą (14 lat) [nadal jestem ale byłem młodszy].