dwuznaczne traktowanie kolezanki
L
lukaszfd272 pkt
539 wyświetleń
opowiem wam od początku i będzie to troszke długo ale mam nadzieje ze mi doradzicie.
Otoz do mojego małego miasteczka wprowadziła się dziewczyna z innego kraju, ktora rok wcześniej chodziła
do liceum jakieś 20km stąd jednak przepisała się do mnie. Od razu zaczęliśmy pisać i polubiliśmy się.
Cały czas chciała, żebym przyszedł do niej na przerwach, codziennie do mnie pisała
no i nawet zapraszała mnie na różne spacerki itp. Na spotkaniach "sam na sam" przytulała się do mnie,
nawet jak jedliśmy żelki nie pozwalała mi ich brać z paczki tylko sama wkładała mi je do buzi.
Jak zobaczyła ze piszę z pewną dziewczyną od razu wzieła mi telefon i zaczęła wszystko czytać.
Ogólnie byłem pewny jak nigdy, że podobam się jakiejś dziewczynie, zresztą ona
tez mi się podobała. Nazywała mnie skarbem, w ten weekend wyjechała do kolezanki jeszcze w innym miescie i mówiłą, że będzie za mną tesknic
Nawet jak dowiedziała się że kocham jak dziewczyna ma spódniczkę na drugi dzien do szkoly przyszła w
takiej. martwiła się jak wracałem pare razy późno w nocy ze coś mi się stanie
no ogolnie wszystko wyglądało jakbym serio się jej podobał ale co? dzisiaj zaproponowała ze moze pojdziemy do kina.
Powiedziała że mozemy w nastepna sobote ale wieczór bo w dzień jedzie do tego swojego starego miasta w ktorym chodzila do szkoly.
Zapytąłem czy jedzie do kolezanek a ona "nie" zapytąłem "to po co?" ona że to nie ważne.
Zażartowałem że pewnie do chłopaka a ona sarkastycznie (wedlug mnie) "pewnie" no ogólnie nie uwierzyłem w to ale
dla pewnosci jakies pol godzinki pozniej zapytałem czy jej chlopak nie jest zly ze się tak spotykamy
i chodzimy do kina itp a ona że nie. Ogólnie nie rozumiem tego, dlaczego tak mnie traktowała majac chlopaka?
Dodam że z chłopakiem nie widziała się od czerwca i bedzie to ich pierwsze spotkanie bo przez całe wakacje była w swoim rodzinnym kraju.
Dwojka moich przyjaciol doradza mi, zebym się o nią starał bo skoro nie widzieli się dwa miesiące
i po przyjeżdzie do polski spotyka się z nim dopiero dwa tygodnie później to musi być coś nie tak. Jak sprawdzałem to ten chlopak nawet zyczen na urodziny jej nie zlozyl
Dodatkowo
zdziwiła mnie jej wiadomość "nie wazne" tak jakby nie chciala zebym wiedział. Co mam robic? starać się dalej czy sobie odpuścić? Wyjaśnij mi ktoś jej zachowanie?
Otoz do mojego małego miasteczka wprowadziła się dziewczyna z innego kraju, ktora rok wcześniej chodziła
do liceum jakieś 20km stąd jednak przepisała się do mnie. Od razu zaczęliśmy pisać i polubiliśmy się.
Cały czas chciała, żebym przyszedł do niej na przerwach, codziennie do mnie pisała
no i nawet zapraszała mnie na różne spacerki itp. Na spotkaniach "sam na sam" przytulała się do mnie,
nawet jak jedliśmy żelki nie pozwalała mi ich brać z paczki tylko sama wkładała mi je do buzi.
Jak zobaczyła ze piszę z pewną dziewczyną od razu wzieła mi telefon i zaczęła wszystko czytać.
Ogólnie byłem pewny jak nigdy, że podobam się jakiejś dziewczynie, zresztą ona
tez mi się podobała. Nazywała mnie skarbem, w ten weekend wyjechała do kolezanki jeszcze w innym miescie i mówiłą, że będzie za mną tesknic
Nawet jak dowiedziała się że kocham jak dziewczyna ma spódniczkę na drugi dzien do szkoly przyszła w
takiej. martwiła się jak wracałem pare razy późno w nocy ze coś mi się stanie
no ogolnie wszystko wyglądało jakbym serio się jej podobał ale co? dzisiaj zaproponowała ze moze pojdziemy do kina.
Powiedziała że mozemy w nastepna sobote ale wieczór bo w dzień jedzie do tego swojego starego miasta w ktorym chodzila do szkoly.
Zapytąłem czy jedzie do kolezanek a ona "nie" zapytąłem "to po co?" ona że to nie ważne.
Zażartowałem że pewnie do chłopaka a ona sarkastycznie (wedlug mnie) "pewnie" no ogólnie nie uwierzyłem w to ale
dla pewnosci jakies pol godzinki pozniej zapytałem czy jej chlopak nie jest zly ze się tak spotykamy
i chodzimy do kina itp a ona że nie. Ogólnie nie rozumiem tego, dlaczego tak mnie traktowała majac chlopaka?
Dodam że z chłopakiem nie widziała się od czerwca i bedzie to ich pierwsze spotkanie bo przez całe wakacje była w swoim rodzinnym kraju.
Dwojka moich przyjaciol doradza mi, zebym się o nią starał bo skoro nie widzieli się dwa miesiące
i po przyjeżdzie do polski spotyka się z nim dopiero dwa tygodnie później to musi być coś nie tak. Jak sprawdzałem to ten chlopak nawet zyczen na urodziny jej nie zlozyl
Dodatkowo
zdziwiła mnie jej wiadomość "nie wazne" tak jakby nie chciala zebym wiedział. Co mam robic? starać się dalej czy sobie odpuścić? Wyjaśnij mi ktoś jej zachowanie?