6 odpowiedzi
Najlepsza odpowiedź
-8
To zależy. Jeśli idziesz tam, żeby na serio się uczyć, to jak najbardziej. Ale, jest sens? Czy nie lepiej przysiąść nad książkami, iść na konsultacje, zostać chwilę po lekcji, żeby dopytać nauczyciela o to, czy tamto? Jak sama dojdziesz do pewnych rzeczy związanych z chemią, zrozumiesz temat, to wiesz jaką będziesz miała satysfakcję? Ja do 2. klasy włącznie jechałem na ledwo 4 z chemii. Nic, kompletnie nic nie rozumiałem ani nie lubiłem. A w 3. klasie poszedłem na olimpiadę. I nawet nie wiesz jak mnie to zafascynowało. Czasem jeden impuls, chwila nauki, ciekawy temat, pójście za impulsem, może sprawić, że nagle coś polubimy. Także, jeśli faktycznie chcesz się uczyć i Ci zależy, to okej, idź na korki, ale jeśli idziesz tylko po to, by potem nauczycielowi powiedzieć: ,,Chodzę na korki, należy mi się ta ocena", no to sorry. Same korki nie wystarczą, potrzebna inicjatywa.
-8
3
Jak byłam w 3kl gimnazjum to nie umiałam pojąć za nic zadań z chemii...typu równania reakcji itp. Zaczęłam chodzić na korki.... I wszystko umiem... Uczyła mnie godzinę studentka i wszystko w godzinę zrozumiałam. Teraz jestem w Liceum i niekiedy chodzę na korki do tej studentki. Warto chodzić na korki bo się wszystko zrozumie jak dobrze Ci wytłumaczą ;D
3