Ja jestem melancholikiem i introwertykiem. Jak sie z tym czuje? Generalnie dobrze jestem dumny z tego jaki jestem choc czasem przez takie usposobienie ciezko mi w zyciu
Ps. Ktos tu chyba czyta Younga, oby tak dalej :)
8
M
mattle95
13 lat temu
3
Prędzej introwertyk, ale też nie w 100%. W konkretne określanie swojego charakteru jednym słowem nigdy się nie bawiłam, ale z moim spokojnym usposobieniem samotnika jest mi bardzo dobrze.
3
B
Blackspirit
13 lat temu
0
no a ja to choleryk i introwertyk w 100 % xd
zwykle jest ok, tylko gdy przychodzi problem to pokazują się nerwy. a to że jestem introwertykiem mi wgl nie przeszkadza.
0
S
solitude
13 lat temu
-2
Ja mam totalny mix cech z każdego z typów :)
-2
N
nieznaszgo
13 lat temu
-3
Jestem ekstrawertykiem flegmatykiem, tyle wygrać! A jak się czuję? Dobrze, może kiedyś zostanę premierem?
-3
H
Heartborne
13 lat temu
-18
Podział ludzi na intro- i ekstrawertyków jest bardzo sztuczny. Wyjaśnię na swoim przykładzie. Na co dzień jestem raczej introwertykiem, wolę siedzieć sam i zajmować się swoimi sprawami. Często obecność innych ludzi mnie wręcz irytuje. Ale jeśli istnieje taka potrzeba, nie mam żadnego problemu np. z wystąpieniami publicznymi, czy kierowaniem dużą grupą ludzi. Moja praca wymaga też ode mnie otwartości i dobrego kontaktu z ludźmi, z czym nie mam żadnego problemu (a jednak są to cechy przypisywane ekstrawertykom). Nie lubię być po prostu szufladkowany do jednej albo drugiej grupy.
-18
E
eleventhhour
13 lat temu
-22
Jestem introwertykiem.
Jeśli chodzi o typ temperamentu według podziału Hipokratesa to jak najbardziej jestem melancholikiem.
Ponadto jeśli chodzi o typ osobowości (o to nie pytasz, ale to też po części jest związane z tym tematem) to jestem indywidualistką, a niewielkiej części tez mediatorem i obserwatorem, chociaż dominuje ten indywidualizm.
Jak się z tym czuję? Normalnie. Taka jestem, więc tak mi dobrze. Źle czułabym się, gdybym udawała kogos innego, np. gdybym się kreowała na sangwinika, którym na pewno nie jestem. Wtedy i owszem, mogłabym się czuć źle z powodu mojej melancholijności. Ale ponieważ staram się być sobą to czuję się dobrze.
I to, że jestem introwertykiem nie oznacza, że nie mam kontaktu z ludźmi, bo nie - mam. Lubię przebywać z inteligentnymi, wartościowymi ludźmi, słuchać ich i rozmawiać z nimi.
I nie chciałabym być ekstrawertykiem, sangwinikiem czy np. wojownikiem.
Dobrze mi tak, jak jest :)