Kopia mojej odpowiedzi z innego pytania:
"Jestem w 100% za.
Po pierwsze: babcia (nie moja, przykładowa) dostaje 700 zł emerytury i musi za to opłacić mieszkanie, rachunki, jedzenie... a przecież coś od życia się jej należy. Gwałciciel/morderca żyje na koszt państwa (czyt. ludzi) za... (sic!)1900 zł/m-c! Ma zapewniony dach nad głową, porządny obiad (widziałem kiedyś reportaż z więzienia - mają tam specjalistów od kuchni włoskiej, chińskiej, peruwiańskiej... a niektórzy studenci żyją na zupkach instant) Dlaczego człowiek, który w zasadzie nie zasługuje na to, by żyć w społeczeństwie ma mieć lepsze warunki niż ktoś kto żył w tym społeczeństwie normalnie? Nie zarzucać mi tu, że chcę zabijać ludzi bo tak wyjdzie taniej. Taka jest po prostu prawda.
Po drugie: Zabrałeś życie, zabrałeś godność innemu człowiekowi? Sam na nie nie zasługujesz.
Po trzecie: Kara wielu lat więzienia to nic w porównaniu ze świadomością że zostało jeszcze np. 78 dni życia.
Po czwarte kara wielu lat więzienia, w myśl zasady "nie ma takich warunków, do których człowiek się nie przyzwyczai" po 20 latach nie jest już taka straszna.
Po piąte: ta kara towarzyszy nam od czasów co najmniej antycznych, pojawiała się we wszystkich kulturach - więc chyba tylu ludzi nie mogło się mylić?
Po szóste: zdecydowana większość Polaków popiera karę śmierci. Skoro mamy demokrację, dlaczego ma się odrzucać zdanie większości?
A teraz obalam najważniejsze kontrargumenty:
Kara śmierci jest niezgodna z religią - BZDURA. Biblia, Koran, Katechizm Kościoła Katolickiego nie zezwalają na zabijanie, ale zgodnie dopuszczają karę śmierci. Na przyszłość polecam się dokształcić, a nie widzieć tylko podstawy (często rzucane "Piąte: nie zabijaj!")
Tej kary nie można cofnąć - fakt, ale nikt nie idzie na krzesło elektryczne prosto z sali rozpraw. Jeżeli przez określony czas nikt nie jest w stanie udowodnić, że sąd się pomylił, oznacza to że skazany musi być winny.
"Co byście zrobili, gdyby kogoś bliskiego skazano na śmierć" - no cóż, nie mam w rodzinie ani nie zadaję się z mordercami, pedofilami, gwałcicielami...
Oczywiście, należy pilnować, aby kara śmierci nie stała się tym czym była np. w okresie stalinizmu - powinna być tylko za najcięższe zbrodnie. Osobiście na tę listę wpisałbym:
-Zabójstwo więcej niż jednej osoby
-Zabójstwo połączone ze zgwałceniem, ze szczególnym okrucieństwem lub z powodu szczególnie złej motywacji
-Zabicie osoby poniżej np. 12 roku życia
-Pedofilia
-Zbrodnie wojenne: rozpoczęcie wojny, użycie broni masowej zagłady itp."