Kolejny strzęp moich myśli... Kontynuacja...
S
Sacreto2.4k pkt
586 wyświetleń
fabuły zawartej w poprzednim wierszu:
http://dojrzewamy.pl/pyt/428199/wymyslilem-w-wolnym-czasie-moja-przykra
Horyzont zmierzchem już spowity
Zmęczone nogi zwalają mnie na udręczony grunt
Nim świadomość odpłynie spoglądam na las wymarły
I gorzkie łzy cisną się na widok zniewagi
Brakuje mi sił by powstać choćby z trudem
Obumarła przyroda płacze, o pomstę woła
Krzyki z czeluści umysłu powracają
Choć moje koszmary są niczym w porównaniu z tą rzezią
W czerni i bieli widzę swoją przeszłość
I wszystko co niegdyś mi drogie
Jaźń ma szaleje, po czym zapada w letarg
Tak jak moje drętwe ciało pokryte popiołem
Jedyne co widzę gdy oczy otwieram
To twarze wariatów zbiegłych z zakładu
Chaos i anarchia swoimi prawami się rządzą
A świat ślepy pobiegł za ich haniebnym przykładem
I choć odejść pragnę na drugą stronę
Wciąż nadzieja usilnie próbuje mnie podnieść
Sterany powstaję i do przodu wędruję
Do mojej terra repromissionis.
http://dojrzewamy.pl/pyt/428199/wymyslilem-w-wolnym-czasie-moja-przykra
Horyzont zmierzchem już spowity
Zmęczone nogi zwalają mnie na udręczony grunt
Nim świadomość odpłynie spoglądam na las wymarły
I gorzkie łzy cisną się na widok zniewagi
Brakuje mi sił by powstać choćby z trudem
Obumarła przyroda płacze, o pomstę woła
Krzyki z czeluści umysłu powracają
Choć moje koszmary są niczym w porównaniu z tą rzezią
W czerni i bieli widzę swoją przeszłość
I wszystko co niegdyś mi drogie
Jaźń ma szaleje, po czym zapada w letarg
Tak jak moje drętwe ciało pokryte popiołem
Jedyne co widzę gdy oczy otwieram
To twarze wariatów zbiegłych z zakładu
Chaos i anarchia swoimi prawami się rządzą
A świat ślepy pobiegł za ich haniebnym przykładem
I choć odejść pragnę na drugą stronę
Wciąż nadzieja usilnie próbuje mnie podnieść
Sterany powstaję i do przodu wędruję
Do mojej terra repromissionis.