Od wrzesnia do mojej szkoły przyszedł taki...
K
karol169937 pkt
627 wyświetleń
chlopak o rok młodszy (ja 18 on 17) No i okazało sie że mamy wspólnych znajomych, czesto na przerwach przychodził gadaliśmy sie i śmialiśmy widać było ze on taki przysłowiowy żartowniś tylko sie smiał takze ze mnie sobie robił jaja ale ja też sie z tego smiałam nie brałam tego na poważnie. Za jakis czas mi po prostu zaczeło na nim zależeć pisał do mnie to sie cieszyłąm i jak przychodził na przerwach to juz w ogóle. On sobie czesto żartował z ludzi i to ze wszytkich nie posiada tego hamulca tylko odrazu wali to co mysli ale zawarliśmy rozejm ze jestesmy wobec siebie w porzadku bo jak oboje sobie dogryzamy to jest zle i sie strasznie klucimy. Na drugi dzien koleżanka wyslała mi screna rozmowy z nim na którym mnie obrażał i to dość na tyle ze strasznie sie na niego wkurzyłam i tylko sobie mówilam ze jak go jutro spotkam w szkole to go zabije. No i na zajutrz przyszedl podszedl i ja nie wytrzymałam chciałam zeby sobie poszedl a siedziałąm na takiej wysokiej ławce i tylko mu odwinęłam noga i niestety wycelowałąm w chyba wieciie co hahaha, moj wkurw.. był na tyle wielki ze nawet go nie przeprosiłam i odeszłam mówiąc ze ide bo nie moge na niego patrzeć. On nazwał mnie szmatą, wywalił mnie z fejsa i z snapa. Nazwał mnie psychopatka i jescze kilka wyzwisk które wyczytałam ze screnów. Próbowałam z nim rozmawiać ale sie nie dało, zbywał mnie. Sam sie przyznał ze mówi to co mysli nie zastanwiajac sie co z konsekwencjami i przyznal ze faktycznie mialam powody zeby tak zareagować, że pisał mówił to co nie powinien ale jest na tyle uparty ze nie odspusci i dodał ze nie chce miec nic wspólnego z taka psychopatka jak ja. On jest na yle dumny z siebie i honor mu nie pozwala zby odpuscic musi miec na swoim i tyle. A moje pytanie brzmi co ja mam robić ? Olać go ? Probować do niego dotzreć ? Co sądzicie o tej sytuacji ? Najgorsze jest to ze ja mam wielkie wyzuty sumienia i strasznie mnie boli to co on na mnie mówił po zaistaniałej sytuacji bo tak jak mówiłąm wczesniej coś do niego poczułam wiecej niż tylko koleżeństwo.