Przejdź do treści głównej

Właśnie skończyłam podstawówke. Zakończenie...

J
juliak131296 pkt
865 wyświetleń
było smutne. Przedstawienie trwało godzine i dopiero w tym roku było coś na pożegnanie 6 klas. Prawie cała klasa płakała. Nawet wychowawczyni. Nie wiem czy poradze sobie w gimnazjum. Macie jakieś rady? Jak zacząć, żeby nauczyciele cię polubili? W dodatku ide tam sama, anie jestem dobra w poznawaniu nowych ludzi. Jak do kogoś zagadać, żey się zaprzyjaźnić?

8 odpowiedzi

Najlepsza odpowiedź
Miałam tak rok temu, szukałam nawet po necie jak sobie poradzić w pierwsze dni jak się idzie do gimnazjum xD. Ostrzegam Cię od razu, że pierwszy tydzień (lub nawet dwa) może być najgorszy, bo całkiem nowa klasa, ludzie patrzą na siebie i myślą "W-T-F? kto to niby jest?! ja z nim będę w klasie?!" nie mówiąc o tym, że wszyscy trzymają się od siebie z daleka. Na dodatek nauczyciele, którzy nie zawsze robią dobre wrażenie. Ale później jest coraz lepiej :) ludzie zaczynają do siebie podchodzić, gadać, nawiązywać nowe przyjaźnie, lub nawet coś więcej xD klasa może nawet okaże się zgrana, jeśli tak to wtedy te 3 lata będą tymi jednymi z najlepszych. I nie martw się, twoja była klasa się rozeszła, nikt się na drugiego nie patrzy tylko myśl o własnym tyłku, możliwe też, że za pół roku z połową już kontaktu nawet nie będziesz mieć, bo ludzie z gimbazy to będą twoi nowi kumple. A na początku, jak ktoś będzie Cię mierzył wzrokiem nie mów mu "co się k****a gapisz?!" tylko szeroki uśmiech, nie bój się też zagadać i pokazać innym siebie, bo wszyscy będziecie siedzieć w tym samym "bagnie", to nowa i przede wszystkim ciężka sytuacja, a jak na początku pokażesz że jesteś dzielna i towarzyska to będziesz się sama kiedy s sobie dziwić np. za rok, że jak mogłaś się bać pójść do gimbazy xd powodzenia !
2
N

Niezawszetypowa

13 lat temu

Ja miałam podobnie rok temu . Z mojej starej podstawówki szło 9 tam gdzie ja , więc nie było aż tak zle . Stres ... to normalne przecież . Na początku dużo się uśmiechaj i wgl pokaż całą siebie ! Chodzi mi o to żebyś nie udawała kogoś innego . Rozmawiaj z innymi z twojej klasy , napewno z kim się zaprzyjaznisz . Nie martw się :) Będzie dobrze ;)
30
S

sierota267

13 lat temu

Najlepszym sposobem na poradzenie sobie w nowej szkole jest znalezienie sobie znajomych . Trzeba pokonać nieśmiałość i po prostu zagadać gdy zobaczysz że jakaś dziewczyna siedzi sama to podejdz i pogadaj o czymkolwiek a potem będzie ci razniej :)
22
M

mentalbitch

13 lat temu

Ja tak nie miałam, nie płakałam na zakończeniu 6 klasy podstawówki, ani 3 klasy gimnazjum, może dlatego, że szczerze nienawidziłam tych wszystkich wrednych nauczycieli, którzy za dużo wymagali, oceny opuszczali w dół, ale i też ani w podstawówce, ani w gimnazjum nie miałam zgranej klasy, żeby za nimi tęsknić. I tak jest lepiej, o wiele lepiej.
W 1 klasie gimnazjum jest najfajniej, bo nauczyciele starają się, żeby uczeń poznał ich z jak najlepszej strony, a dopiero później robią masy kartkówek i oceniają surowo. Ale i też na jednej z pierwszych lekcji będziesz miała (a przynajmniej powinnaś mieć) takie zajęcia z pedagogiem szkolnym, zapoznawcze w klasie z tymi ludźmi. U mnie to pierwszego dnia szkoły osoby, które nikogo w klasie nie znały od razu zaczęły kogoś zapoznawać. Normalnie podeszły i się przedstawiły. Dopiero później wyrabia się sobie opinię na temat tych wszystkich osób i się zaprzyjaźnia z tymi, którzy najbardziej tej osobie pod pasują, tak było u mnie. Na początku każdy z każdym gadał, a po jakimś czasie podzieliliśmy się na kilka grupek.
16
S

SweetMadzia69

13 lat temu

Gimnazjum niczym nie różni się od innych szkół. I wbrew pozorom są to lata, które się najlepiej wspomina (teraz wiem i przyznaję im rację). Na tym etapie nauki trzeba poszlifować własną wolę. Nauczyć się odmawiać i opanować. Najlepiej żyć zgodnie z tym jak natura kazała i nie faszerować się używkami! Nikt Ci punktów życia nie doda. Dlatego papierosom mówimy nie i alkoholowi i mam nadzieję, że też nie przyjdzie Ci do głowy wciąganie czegokolwiek (są debile co tabletki przeciwbólowe tak zażywają) Nie daj się w to wciągnąć. Bo może się okazać, że ta sama klasa co tak za Tobą płakała nie będzie chciała Cię znać. Chociaż wydaje mi się, że połowa tamtej klasy i tak się na to nabierze (tak to jest - słaby charakter).
To smutne i przykre. Nie mogę patrzeć na tych ludzi. Znam takich wielu. Dlatego ważne jest też dobranie odpowiedniej szkoły. Ale jeżeli potrafisz powstrzymać od "tych rzeczy" nawet w towarzystwie tych ludzi to będą mieć do Ciebie wielki respekt nawet jeżeli niekoniecznie będą CI to okazywać. Ja przynajmniej będę miała i nie zapomnij o tym!
Jeżeli chodzi o polubienie to już kompletnie inna sprawa. Chociaż nie. NIE PRZECHWALAJ SIĘ I NIE PRÓBUJ W TAKI WŁAŚNIE SPOSÓB ZWRACAĆ NA SIEBIE UWAGI.
To tyle w tym komunikacie - Powodzenia :)
8
D

Dlapotrzebola

13 lat temu

Rozstałaś się teraz z przyjaciółmi, z którymi spędziłaś kilka lat i kiedy teraz patrzysz na nich z perspektywy czasu to w zapomnienie odeszły trudne chwile a te najlepsze są teraz uwydatnione. Teraz po tym rozstaniu nachodzą na Ciebie nostalgiczne nastroje i wpadasz w osamotnienie.
Początek w nowej szkole jest niestety stresujący dla każdego. Prawdą jest, że jedni nawiązują znajomości błyskawicznie a drudzy trochę później, ale nie zdarza się aby ktoś nie zapoznał koleżanki, czy kolegi. To tylko na samym początku będzie trochę niepewnie a później z minuty na minutę każdy po trochu odzyska humor i będzie coraz bardziej rozmowniejszy, ponieważ opadną emocje i nerwy. Po kilku dniach o tych problemach zapomnisz.
Od pierwszych dni staraj się nie mieć zaległości i nie opuszczaj zajęć, bo wtedy będą zaległości nie tylko w nauce, ale również w tworzeniu nowych przyjaźni. Absencja w szkole jest najczęstszym źródłem kłopotów i niepotrzebnych stresów. Każdy wie, że nauczyciele lubią uczniów, którzy się nieźle uczą i nie denerwują ich na lekcjach. Nie martw się tylko staraj się teraz dobrze wypoczywać razem ze swoimi przyjaciółmi.
5
K

kinga199

13 lat temu

Każdy koniec jest smutny. Wszystko się kiedyś zaczyna i kończy. Po marnych 3 latach w gimnazjum będzie równie ciężko się rozstać co po 6 w podstawówce. Jeżeli chodzi o nauczycieli to na pewno nie pyskuj im zaraz na początku, pierwszy rok lepiej trzymać język za zębami bo będziesz udupiona przez wszystkie 3 lata. Przynajmniej tak było u mnie w szkole. A jeśli chodzi o nowych ludzi, to uwierz, że to, że jesteś nieśmiała, nie ma największego znaczenia, każdy z was na początku będzie, ale później będzie z górki :)
-5
G

gaviiii

13 lat temu

Normalnie, "cześć, jestem ...", i zaczynasz rozmawiać o szkole lub o czymkolwiek innym, nie wiem co w tym trudnego
-17
T

tusiaa18

13 lat temu