Przejdź do treści głównej
A

Adi666

Użytkownik
Na portalu od wrzesień 2015
626punktów
9reputacja
0odznak
0obserwujących
0obserwowanych
0znajomych
Galeria

Odpowiedź na: Mojemu chłopakowi zabrali prawko na 3 miesiące...

Zatrzymali mu prawo jazdy na 3 m-ce, a nie zabrali dożywotnio. Więc nie ma co płakać, szybko zleci. Zresztą zimy nie ma, można wsiadać na rower. No i jest jeszcze komunikacja zbiorowa. Nawet w największej dziurze kursuje przecież jakiś bus. A w ogóle to o jakim dystansie mówimy?

+24 / -9

Odpowiedź na: Nie dawno przylapalam mojego chłopaka jak drugi...

Myślę, że w takim wypadku im szybciej się zakończy taki związek, tym lepiej. Takie zmiany w życiu są traumatyczne, psychicznie robią porównywalne spustoszenie co śmierć bliskiej osoby, dlatego musisz sobie zdać sprawę, że nie unikniesz cierpienia. Zanim się ogarniesz, może minąć kilka tygodni, a może kilka miesięcy. Ale wiedz, że kiedy przekroczysz już jakiś pułap, każdy kolejny dzień będzie coraz lepszy. Jedyne, co musisz zrobić, to dotrwać do tego. Od Ciebie zależy, co bardziej będzie Ci odpowiadało - zdać się na towarzystwo przyjaciół, oddać się obowiązkom, hobby czy aktywności fizycznej, czy też cierpieć w samotności w domu, słuchając muzyki. Niezależnie od strategii nie ponawiaj kontaktu. Nie rozdrapuj ran. To nie są ciche dni po głupiej sprzeczce o pierdoły typu "bo ty zawsze zostawiasz burdel w łazience", albo "kupiłeś ten obrzydliwy niebieski dres nie pytając mnie o zdanie". To koniec.

+9 / -13

Odpowiedź na: Z dniem dzisiejszym zostałem wyrzucony ze...

A dlaczego nie chodziłeś? Przecież aby Cię skreślić, musiałeś mieć ponad 50% nieobecności! Problemy zdrowotne, praca zarobkowa? Zauważ, że skoro nie radzisz sobie z przejściem z klasy do klasy, matury i tak nie zdasz (nie chcę Cię dołować ani skrzywdzić niesprawiedliwą opinią, ale tak po prostu jest. Szkoły odsiewają tych najsłabszych po drodze, bo zakładają że na maturę i tak nie ma szans i tacy ludzie psuliby statystyki zdawalności). Szkoła dla dorosłych do matury też Cię nie przygotuje, nie łudź się. Ale przynajmniej skończysz szkołę i będziesz mieć wykształcenie średnie, poziom mają na tyle niski, by każdy mógł zdać. Tyle, że musisz mieć frekwencję. Nauka jest co drugi weekend, więc jeśli opuścisz 1 dzień w miesiącu, odpada Ci cały blok np. historii czy geografii. Opuścisz ze 4 dni w semestrze i hasta la vista. Jeśli pracujesz, musisz z góry tak ustawić sobie grafik, żeby ten właśnie co drugi weekend mieć wolny. W systemie czterobrygadowym raczej nie ma na to szans.

+16 / -38

Odpowiedź na: Chcę iść do liceum, konkretnie na biol-chem,...

Zasadniczo Twoi rodzice mają rację, ale ostateczna decyzja i tak należy do Ciebie. W liceum nauki jest dość dużo, w technikum też, ale większą wagę przywiązuje się do przedmiotów zawodowych właśnie. Do matury trzeba więcej pracować samodzielnie. Ja chodziłam do liceum, liceum cieszącego się dość dobrą opinią (biol-chem właśnie), poziom był wysoki i miałam okropną średnią, ale matura napisała się sama. Mój brat chodzi do technikum, kiepsko ma z angielskim, polskim, przedmiotów typu geografia, biologia nie ma praktycznie wcale (chyba tylko w 1 klasie) za to dużo zajęć typowo pod kątem przygotowania do zawodu. Siedzi w szkole po 7-8 godzin dziennie (3. klasa). Plusem jest, że nauka liczy mu się do lat pracy. Liceum kończysz z pustym przebiegiem. Po liceum nie masz nic, choć biorąc pod uwagę niż demograficzny, na studia się na pewno dostaniesz (choć niekoniecznie na te wymarzone). Jeszcze na koniec dodam, że w Krakowie jest technikum chemiczne, podobno poziom mają wysoki i przyciskają do nauki, więc może wypracujesz jakiś kompromis między praktycznością rodziców i swoimi zainteresowaniami :)

+50 / -41

Odpowiedź na: Jak szybko nauczyć się języka obcego?

Może być ciężko - ja próbowałam ale szybko się zniechęciłam - niby podobny do angielskiego, ale dużo trudniejszy, każdy rzeczownik ma rodzaj męski lub żeński, lub nijaki, i to nie ma żadnej zasady kiedy co jest jakie, trzeba to pamiętać (taka sama zmora z języku francuskim - w polskim to chociaż to, co żeńskie, kończy się na -a - zazwyczaj), dodatkowo dochodzą odmiany przez przypadki (w angielskim też tego nie ma); a jakby tego było mało, to jeszcze się robią takie aglutynacje egzotyczne i słowa 20- literowe... Żeby faktycznie nauczyć się całkowicie samodzielnie języka (jakiegokolwiek) potrzeba dużo samozaparcia i niezwykle silnej woli - a do tego jeszcze trochę wolnego czasu. Dużo też zależy od talentu - jednym przychodzi łatwo, innym nie. Dość pomocne może być słuchanie muzyki po niemiecku (Rammstein?), oglądanie filmów w niemieckiej ścieżce dźwiękowej (np. niemiecki dubbing + polskie napisy, albo głos angielski + napisy niemieckie). Gramatyki można sięuczyć z Internetu, choć fachowe podręczniki dość ułatwiają sprawę. Mnie jakoś nie było to potrzebne specjalnie, bo edukację zakończyłam, mieszkam w Polsce etc.., więc nie miałam motywacji, ale Tobie może się udać. Życzę powodzenia.

+21 / -25

Odpowiedź na: Potrafi mi ktoś wytłumaczyć dlaczego 15 latki...

Sorry, ale pojęcia nie mam, jak 15-latka miałaby przerwać ciążę...? To sporo kosztuje, więc chyba masz złe wyobrażenia (albo to ja jestem taką skamieliną, że 2 tysiące polskich nowych złotych (a może i więcej...?) uważam za barierę nie do przeskoczenia dla przeciętnej 15-latki (zakładam jeszcze, że znakomita większość tych 15-latek zachodzących w ciążę to te z niższych warstw społecznych).

+17 / -12

Odpowiedź na: Mam 18 lat i wczoraj przeżyłam swój pierwszy...

A ja radziłabym odczekać z tym kilka dni. Na wszelki wypadek - żeby wszystko się zagoiło. Nie ma się co przejmować, po prostu u niektórych błona dziewicza jest tak cienka, że nawet nie krwawi, u innych - wręcz przeciwnie, sufit i ściany zbryzgane krwią;)

+16 / -13

Odpowiedź na: Cześć. Mam pytanie. Jestem w związku ze swoim...

Nie zgadzam się. Wspólnym przodkiem nie jest w tym wypadku babcia, ale jej rodzice (i jej brata) - czyli pradziadkowie. Zatem krew jest już na tyle rozcieńczona, że nawet "czarni" nie będą mieć zastrzeżeń :)

+10 / -9

Odpowiedź na: Hej, znacie jakieś ciekawe, inspirującę...

"Bóg stworzył człowieka, bo rozczarował się małpą. Dalszych prób zaprzestał" Mark Twain

+22 / -19

Odpowiedź na: Mam problem.. Nie ma dnia żebym nie zjadła...

Cukier oczywiście uzależnia, a nawet ogólnie rzecz ujmując człowiek uzależnia się od słodkiego smaku, czyli teoretycznie nie musisz pragnąć cukru, a również zamienników - sorbitolu, aspartamu, acesulfamu K etc. Z drugiej strony jest to pewien nawyk (znam ludzi, którzy żadnej zupy nie zjedzą bez wcześniejszego nalania do niej maggi, bo im nie smakuje - a nawet nie próbują, zanim nie zbeszczeszczą jej tą maggi). Polecam Ci fajną książkę Hansa Grimma, "Cukrowa Mafia". Pozdrawiam.

+11 / -13

Komentarze