Kurintear
UżytkownikOdpowiedź na: co mam robic.? Proszę pomożcie.. Chodzi o...
Najlepiej porozmawiaj z kimś o tym. Możliwe, że będziesz potrzebowała psychologa, bo duszenie tego w sobie, że masz problemy jest nieodpowiednie. Jesteś młoda, każdy człowiek wtedy poznaję co to życie i od razu go nienawidzi. Nie kończ z życiem. Poza tym od czego to się zaczęło. Wiesz? Jeśli nie to na 100% jest ci potrzebna pewna pomoc. I również nie dołuj się przymusowo. Zawsze powinno się myśleć pozytywnie, mieć nadzieję. Też tak miałam (a właściwie to mam). Teraz chodzę do szkoły i bardziej kieruję życiem niż oczekując przeznaczenia. Niestety nie doradzę ci specjalnie, ponieważ powiedziałaś o objawach, ale o niczym więcej. Ale szukaj pomocy, gdzieś jest na pewno. Ja ją znalazłam i częściej się uśmiecham.
Odpowiedź na: cześć wszystkim :) a więc mam pewien...
Nie miałam takiego zdarzenia, ale sądzę, że najlepsza jest szczera rozmowa. Osobiście, a nie, że napiszesz mu na chacie itp. Będziesz go widziała i jego nastroję na ten temat. To co koleżanka Ci powiedziała nie zawsze musi być prawdą. Poza tym jeśli Cię kocha to powinno się pojawić zobowiązanie do związku i intymność między wami. Oczywiście znawcą życia nie jestem, ale sądzę, że szczera rozmowa wyjawia wiele rzeczy. Jeśli straciłabym nogi, to czy wciąż byś mnie kochał...?