Noelo
UżytkownikOdpowiedź na: Jak to w końcu jest z bieganiem, bieganie...
najlepsza wskazowka dla wszystkich to nie jedzcie przetworzonego syfu, tylko tyle co potrzebujecie i najlepiej zdrowo, tzn bez napychania, tylko, zeby sie dobrze i lekko czuc i najlepiej bez cuksow (syfu) jak juz napisalem, bo nawet nie wiesz kiedy wpada Ci masa kalorii i nie dosc, ze nic sie tym nie najesz, to zaraz po skoku insuliny znow bys zjadl/a
Odpowiedź na: Jak to w końcu jest z bieganiem, bieganie...
zależy, jak sie katujesz masakrycznie i jesz bardzo mało to raczej nic Ci nie urośnie, albo bardzo mało, a tłuszcz zejdzie drastycznie, ale widzę, że jesteś kobietą i nie będę tu wchodził w kwestie testosteronu, ale biegając i jedząc z głową będziesz wyglądała bardzo dobrze, dziewczyny ćwiczące naprawde sympatycznie wygladaja i wcale nie robia sie grube nogi, tylko takie fajnie, najlepiej to sobie wszystko rozplanowac, np co 2 dni na 20min pobiegac i wystarczy, albo cos z chodakowskiej, wtedy nie masz jak te dziewczyny na silowni zarysow etc, napuchniete nogi, co dla 80% chlopakow jest odrazajace, tylko estetyczne, jedrne nogi i pupe : ), pozdro