Przejdź do treści głównej
P

Paulina7667

Użytkownik
Na portalu od czerwiec 2010
434punkty
10reputacja
0odznak
0obserwujących
0obserwowanych
0znajomych
Galeria

Odpowiedź na: Ważne... Czy dziewczynie 14 lat wypada chodzić...

A czemu nie? Pewnie, że tak! Szczególnie jak się kochacie :*

+29 / -30

Odpowiedź na: Ocena wyglądu ; ] Od 1 do 10

8.5 - 9 :)

+15 / -15

Odpowiedź na: Co kupić chłopcu na komunie&am

Coś większego..no zależy do jakiej ceny, może być np. laptop, netbook, rower, komórka czy jakieś narzędzie typu mp4, a jak nie masz pomysłu i nic ci tu nie pasuje to - kasa ..

+13 / -11

Odpowiedź na: Rzeczywiście z grzywką wyglądam gorzej i...

W sumie, ładnie tak i tak, ale mi się bardziej z grzywką :)

+24 / -25

Odpowiedź na: mam pytanie czy wieku 15 lat mogę mieć chłopaka ?

Oczywiście, że tak! To już też jest taki dojrzalszy wiek, ale w każdym można mieć, jak się go obydwie strony kochają, nie chodzi tylko o jedno itd... Nie ważny jest wiek, ważne to co jest w środku, tylko musicie się kochać :) Pozdrawiam :****

+16 / -24

Odpowiedź na: Czy Życie pozbawione miłosci ma sens?

Zależy o jakiej miłości mowa. Jeżeli nie kochałabyś swojej rodziny, albo już nie kochać, ale gdybyś nie miała serca, dobroci dla innych ludzi, nie tylko rodziny, byłabyś jak ta "nudna z depresją" i po co by ci było takie życie? Moim zdaniem, wtedy nie można żyć, nie ma się po co, bo otacza się taka czarna otchłań. Jeżeli mowa zaś o miłości do chłopaków, to mi się wydaję, że można. Hahaha, popatrz na księdza czy siostrę zakonną, oni mając w sobie tą miłość, którą opisywałam pierwszą. Jeżeli człowiek nie może się w nikim zakochać, nie potrafi znaleźć tej połówki wydaje mu się wtedy, że jego życie jest bez sensu, nie może znaleźć dla siebie stałego partnera czy też w ogóle nie może go znaleźć, ale tak nie jest, w końcu może go znaleźć, teraz możesz być nieszczęśliwa, później mając 90 lat poznać swoją miłość, o tak. A rok później umrzeć. I wiedzieć, że się kogoś kochało. Często jest tak, że wydaje nam się, że go kochamy, on się tak o nas troszczy, opiekuje, kocha, ja go też kocham, nie zależy nam tylko na seksie, a potem czar pryska i to nie była miłość, po mimo że wszystko na to wskazywało, więc skoro to nie była miłość, a ty myślisz, że była i masz takich niby "miłości" jeszcze parę, to żyjesz, co nie? Natomiast jeżeli już nigdy nie jest ci spotkane spotkać miłość, to żyć wydaje się nieco trudniej, ale można bez niej żyć. Nie jesteś księdzem ani zakonnicą, ale żyjesz i jesteś zadowolona z życia, szczęśliwa, bo szczęście nie polega tylko na miłości. Ale moim zdaniem życie jest o wiele lepsze gdy się posiada miłość, ale tą opisaną przeze mnie "2". I jak napisałam. Wydaje nam się, że go kochamy, on się tak o nas troszczy, opiekuje, kocha, ja go też kocham, nie zależy nam tylko na seksie i .. okazuje się, że to prawdziwa miłość. To ogólnie rzecz biorąc jest trudny temat, ale warty omówienia, próbowania. Krótko podsumowując. Bez miłości "1" - nie masz po co żyć. Bez miłości "2" - masz po co żyć, wiele osób i przyjaciół liczy na ciebie, jako PRZYJACIEL. Chociaż cudownie jest posiadać miłość "2" :) Mam nadzieję, że jakoś pomogłam i się przyda. :)

+17 / -19

Odpowiedź na: miałam chłopaka , który mnie kochAł byłam z...

Teraz popatrzyłam z innej perspektywy, pytania były przeważnie odwrotnie, co mam robić, kiedy ja już nic nie czuje, nie chce z nim być, teraz jest inaczej. Oczywiście możesz zawalczyć, możesz spróbować, może jednak zastanowi się czy Cię kocha, ale jeżeli nie, to chyba lepiej jak z nim nie jesteś, bo musiałby Cię okłamywać, mówiąc że tak, lepiej jest znać prawdę, po za tym, co to by był za związek gdybyście byli z sobą bez miłości choćby jednej strony? To nie byłoby fair i to nie miała szans, a wkrótce, jak w serialu zaczęlibyście się zdradzać, bo potrzebowalibyście miłości, czegoś innego, bo jest nudno, bo wiadomo że się nie kochacie itd...walczyć możesz, ale nie za długo, może coś wyjdzie ale może i nie, nie za długo, ponieważ zobacz jakby to było gdyby twój były chłopak zadał tu takie pytanie: "Hej, mam dziewczynę, ale uświadomiłem sobie, że jej nie kocham, co mam robić? chciałbym jakoś delikatnie, nawet chciałbym się z nią nadal przyjaźnić, tylko boję się trochę całej sytuacji, co mam robić? Pomóżcie..." I każdy by mu odpowiedział (przynajmniej duża większość): Lepiej będzie jak powiesz jej to, tak łagodnie, spokojnie, zrób tak, żeby poczuła, że była kochana, ale już nie jest i że nie chcesz jej okłamywać itd... A później napisałby: "Hej, ostatni zerwałem z dziewczyną, tak jak zresztą z waszymi poradami. Chciałem się z nią przyjaźnić, ale ona chyba potrzebuje czegoś więcej, nie daje sobie spokoju, próbuje mnie przekonać, tak jakby "chce walczyć", co mam robić, nie chce z nią być, bo nie chce jej okłamywać, że ją kocham bo to jest nie fair, co zrobić?" I tu większość napisała by: Powiedz jej to jeszcze raz, jak nie zrozumie powiedz jeszcze raz tylko ostrzej, możesz również zaoferować jej pomoc i przyjaźń, ale tylko, jak nie da sobie spokoju to masz takie wyjścia: pokazać się z nową dziewczyną, zagrozić np. policją. No ale to tak w ostateczności. No a po za tym, on już może mieć kogoś. Nie chciałam Cię zranić, jeżeli to zrobiłam to bardzo przepraszam, ale taka prawda. Zawalcz, spróbuj, jeżeli jednak powie nie, odpuść sobie, ale spróbuj się z nim kolegować, może nie wielka przyjaźń, bo przyjaźń uchodzi też bliskości (ale nie seksualnej czy jakiejś, tylko po prosty bliskość przyjacielska), zakoleguj się z nim na nowo, zacznij żyć od nowa, po jakimś czasie spotkasz kogoś nowego i taka sytuacja jeszcze nie raz się zdarzy, ale musisz iść dalej, choćby na drodze leżały same ciernie, których nie umiesz ominąć, po jakimś czasie znajdziesz tego jedynego :) Powodzenia, pamiętaj nie bądź zbyt nachalna, zaobserwuj jego zachowania itd, bo może Cię kocha, może jednak już nie, to jest trudne, wszyscy mówią, szczególnie w serialach WALCZ O NIĄ/NIEGO, i później są razem, może po jakimś czasie się rozstaną, ale jakiś czas są razem :) Ale życie nie zawsze jest serialem, wiele wątków życia, ma również wiele ścieżek do wyboru, jeden wątek, wiele dróg, przez które idziesz i nie możesz już nic cofnąć, musisz podjąć jedną decyzję i z taką decyzją iść, choćby iść w parze z bólem, ale i on się w końcu odczepi, Powodzenia jeszcze raz. Żebyś wybrała ścieżkę dobrom, i żeby później Ci się dobrze nią szło :** Och...tyle się rozpisałam, to może jakoś to byś wynagrodziła? Hihi, Dzięki :PP

Najlepsza odpowiedź+15 / -16

Odpowiedź na: Można golić nogi gdy sie ma 12lat?

Jeżeli masz już dosyć duże owłosienie to tak, po prostu, jak masz taką potrzebę i czułabyś się lepiej z ogolonymi, ja zaczęłam w wieku 13 lat i jest git xD

Najlepsza odpowiedź+22 / -39

Odpowiedź na: Ej czy to coś dziwnego że w moim wieku (12 lat...

Nie !! One jeszcze rosną i się tym nie przejmuj :) Ja mam 13 i chciałabym nieco mniejsze :/

+9 / -6

Odpowiedź na: Które foto wam się najbardziej podoba ? ;]

4 a na drugim miejscu 3 większość dała na 1, ale tak średnio tu wyszłaś, fajny pomysł, ale moim zdaniem jednak 4, 3 ;)

+19 / -21

Komentarze