Psychika
UżytkownikZanim osądzisz mnie i moje życie, włóż moje buty, przejdź ścieżki życia, które ja przeszedłem, przeżyj moje bóle, smutki i cierpienia. Wytrwaj tyle ile ja wytrwałem, upadnij tam, gdzie ja upadłem i podnieś się tak samo jak ja się podniosłem. Kiedy już naprawdę poznasz moją historię, będziesz miał / a prawo, żeby oceniać mnie i moje życie, tylko myślę, że Cię to przerośnie i nie dojdziesz nawet do połowy tego, gdzie ja byłem. Pozdrawiam dnl18
Odpowiedź na: Seks bez zabezpieczenia przed okresem. Otóż...
Jeśli dobrze umyłeś swojego pena i dłoń na której mogły zostać jakieś resztki z gumki czy ogólnie to nie. A tak poza tym...To plemniki na otwartym powietrzu nie żyją dłużej, niż kilka do kilkunastu sekund tak na przyszłość żebyś wiedział ;)
Odpowiedź na: Troche nie na temat czy ktoś może znam tą...
Hm... Mogła to być służba celna... dlaczego nie? Tak czy inaczej zgodnie z Polskimi Tablicami Rejestracyjnymi.. PTR. Jest to oznakowany pojazd gdzie na początku rejestracji WWE myślałem, że jest to Wołomin, co skojarzyło mi się z mafią ( ciekawe czemu.. ) Ale po bliższym zagłębieniu się w sprawę WWE Ogólnie rzecz biorąc jest rejestracją samochodu zarejestrowanego w Powiecie Węgrowskim, w województwie mazowieckim. Czy to przypadkiem nie były ruskie papierosy, lub inne pochodzące z nielegalnego źródła? Oni takich ścigają, bo wtedy wspiera się tak zwaną """ szarą strefę """ osobiście ja sam nie palę ruskich angielskich i tego podobnych tylko polskie, w dodatku miętowe... bo są w pełni legalne, a wolę żyć w jasnym świetle prawa ;) Może być tak, że ktoś Cię jak to się mówi "" sprzedał "" czy wsypał, że handlujesz nielegalnym towarem, chociaż nie... w takim przypadku pewnie pojechałbyś z nimi. Tak czy inaczej, ktoś może doniósł, albo naciąłeś się na kamerę, gdy niosłeś te papierosy do domu. Skoro je zabrali to z pewnością nie były legalne, a już tym bardziej z legalnego źródła. Jeśli nadal masz jakieś niejasności, to poszukaj sposobu, aby się z nimi skontaktować w tej sprawie... jeśli tak nie dasz rady to może policja Ci coś pomoże? Oczywiście jeśli to nie był legal, to już masz ciepło.
Odpowiedź na: czesc. mam pewien problem otóżjestem z...
Z tego co piszesz tutaj... widzę, że on po prostu utracił tą granicę, pomiędzy radochą a zdrowym rozsądkiem. Albo też zwyczajnie się z Tobą droczy, i po prostu przesadza... Albo jemu również ten związek już jak to się mówi "" obmierzł "" i próbuje go na siłę podkręcić... żeby było jakieś zajęcie i nie było w nim nudno. Jak wiele razy go już ostrzegałaś i próbowałaś z nim o tym rozmawiać? Spróbuj i wytrzymaj jeszcze te kilka razy ciągle mu tłumacząc, że się rozbrykał jak dzieciak i jeśli nie przestanie to Cię straci. Postrasz go trochę na początek, ale bądź stanowcza wtedy i poważna, aby widział, że nie są to żarty. I bez płaczu oczywiście. Szkoda łez... Natomiast, jeżeli nadal nic się nie zmieni po jakichś trzech ostrzeżeniach... może czterech... w zależności od tego Twojego napraszania go i ostrzegania, oraz tego ile jeszcze te jego wybryki wytrzymasz... Kategorycznie z nim zerwij. Po prostu to koniec i zmarnował swoje szanse. Bądź już po tym niedostępna dla niego. Zawsze tak jest, gdy człowiek zauważa i dociera to do niego, że stracił... to i żałuje, oraz zaczyna doceniać to czego / kogo nie ma i już mieć nie będzie. Jeśli Ci a już tym bardziej jemu zależy jeszcze na tym związku, to zobaczysz jak momentalnie zmądrzeje, zmieni się i diametralnie będzie dla Ciebie lepszy... milszy i w ogóle nie do poznania ;) Bo on gdy widzi, że już płaczesz, to jest dla niego po prostu znakiem, że przesadza a tak sam z siebie nie potrafi się ogarnąć, więc musisz mu zrobić ten wóz albo przewóz.
Odpowiedź na: Mam problem i PROSZĘ o szybką odpowiedź......
No cóż. Może nie jest to "" szybka odpowiedź "" Ale jest. :) Moim zdaniem nie powinnaś się absolutnie powstrzymywać przed tym, że chcesz a raczej masz zamiar powiedzieć mu prawdę. Postaw sprawę jasno... że praktycznie się nie znacie... Nie jesteś niestety w stanie określić tego raptem po dwóch spotkaniach... Że Twoim zdaniem jest za szybki... Ty nie wiesz co on myśli... Może teraz zaczął się okres szkolny i chce przelotnego związki lub inaczej """ romansu """ Teraz się obudził, że w ogóle istniejesz? A może chce Cię mieć po prostu na pokaz? On nie może "" wymagać "" czy żądać od Ciebie takich rzeczy. Bo wtedy stawia Cię dosłownie pod ścianą. Być może myślał, że powiesz TAK pod wpływem chwili i towarzyszących temu emocji? Ja wiem, że to tylko gdybanie, ale możliwości może być naprawdę wiele... Nie kryj się z tym co czujesz i myślisz. Powiedz mu, bo skoro nie zrobiłaś tego teraz... to on może gryźć się z tą myślą i nadzieją, że wrócisz do tego tematu i nawiążesz rozmowę tak, aby wyszło że się zgodziłaś. Czyli teraz też trzymasz go w niepewności co jest niepoprawne. Dobrze to określiłaś, że nie chcesz dać mu "" nadziei "" Ona umiera ostatnia, ale i najbardziej boli w życiu :( do setna sprawy i konkretnie... Oznajmij mu prawdę. Powiedz co myślisz i czujesz. ;)
Odpowiedź na: Od jakiegoś czasu podoba mi się chłopak...
Twoje pytanie jest zbyt ogóle i posiada jeszcze mniej informacji niż powinno być. A więc co mamy rozumieć przez słowa "" Prubowałam wszystkiego "" ? Tak nawiasem mówiąc następnym razem zwróć uwagę na słownik ;) bez urazy, ale są chwile, kiedy rażą takie błędy. I to słownictwo, że "" prubowałaś "" Noooo.. .chyba, że jesteś potężnie chora, wtedy przepraszam. Zwracam honor i mój błąd. :) Wracając do pytania... Próbowałaś rozmawiać z nim? pisać do niego z internetu? fejsa? gg? pomimo, że już gg chyba wyszło z mody ;) cokolwiek? zdobyć jego numer? On raczej nie czyta w myślach.. Tak jak i Ty. Więc skąd ma wiedzieć, że Ci się podoba, czy też chcesz z nim iść na randkę? Podejmij jakieś kroki... spróbuj się z nim poznać, jeśli nie osobiście to przez znajomych... Powinienem Ci odpowiedzieć tak jak Ty zadałaś pytanie, "" co masz zrobić, żeby zaprosił Cię na randkę ?? "" Wtedy mogę powiedzieć Ty zaproś go pierwsza, ale jaki to ma sens i cel? :) Głupie pytanie równo znaczy się z głupia odpowiedzią nie sądzisz? ;p Jeśli rady nie poskutkują przez pewien okres czasu... to spróbuj go na trochę unikać, tak aby Cię nie widział... jeśli się stęskni i zobaczy, że się wycofujesz, to bardzo możliwe że Cię w końcu zauważy. Oczywiście o ile wie o Twoim istnieniu ;D
Odpowiedź na: Jakie prezenty dawać facetowi by odwdzięczyć...
Jeśli masz solidnego i uczciwego faceta... to nie patrz na to co mówią inni. Daj mu to... co myślisz, że mogłoby mu się przydać, choć czy to ma sens? Związek choćby moim zdaniem to nie Święta np. Gwiazdka, aby obsypywać się prezentami. Owszem, raz na jakiś czas można, ale wymieniając się prezentami zbyt często... dajesz mu do zrozumienia... nie oszukujmy się. Że jesteś z nim właśnie dla tych prezentów, albo nie obraź się, jednak może to oznaczać, że jesteś po prostu łatwa. Za prezent chcesz się odwdzięczyć i już szukasz pomysłu. A Czy nie wystarczy zwykłe dziękuje buziak, lub przytulas i podziękowanie za to, że ta druga osoba po prostu jest? Gdyby dręczyły Cię te jakże silne wyrzuty sumienia, że on Tobie coś dał... A Ty mu już nie. To nie od razu, ale po jakimś czasie... może dwa tygodnie? miesiąc? zakup lub przygotuj mu coś, z czego będzie dumny. Jakaś ulubiona gra w którą chętnie gra? płyta z jego ulubionym zespołem muzycznym, której jeszcze nie ma..? Możesz też zrobić własnoręcznie taką małą kolekcję waszych wspólnych zdjęć... obramować to jakoś... rozrysować np, na kartce papieru, gdzie konary i gałęzie tego drzewa będą wskazywać na wasze początki i ciąg dalszy związku? uwzględniając tylko wasze te dobre momenty... Pamiętaj, jednak że nie ważne co mu dasz... i jak się odwdzięczysz... ani to ile na to wydasz. Liczy się to czy zrobisz to z sercem. Uczuciem jakim go darzysz. Moim zdaniem dziękuję, że jesteś i mocne przytulenie za taki gest wystarczy ;) nie sądzę, aby liczył na zwrot, czy jakąś rekompensatę. Nikt tutaj oczywiście nie mówi o seksie. Nie odbierz tego źle ani przypadkiem w ten oto sposób. Ale Ty go raczej znasz najlepiej. Niby taki drobny gest... Nic nie znaczący w tym złym kontekście, jednak każdy medal ma obie strony, a czy nie oznacza, że on może czegoś chcieć i dlatego jest tak miły? Zastanów się i oczywiście nad tym po cichu, nic mu nie mówiąc ;)
Odpowiedź na: Cześć za parę dni rozpoczęcie roku szkolnego....
Nie możecie pisać testu już 1 września, bo jest apel i rozpoczęcie roku. Można to zrobić następnego dnia lub po kilku dniach. Natomiast skoro już trzymamy się tematu to powiem Ci, że... To nic trudnego. Już za moich czasów były takie testy w szkołach. I nie dostawało się za to ocen. Kolejnym faktem jest to iż dzięki temu są sprawdzane wasze umiejętności. Nauczyciele wiedzą nad czym u was popracować. Nie musisz się obawiać. Test jest niesamowicie łatwy ;) To takie przypomnienie z poprzedniej szkoły. Co jeszcze pamiętasz, a co już dawno pozapominałaś. Nie stresuj się tym ;) Oni chcą po prostu wiedzieć z jaką wiedzą do nich przychodzisz. A testy dają w moim mniemaniu jak dla przedszkolaczków ;P U mnie gdy były takie testy diagnostyczne... to zostały połączone. Na przykład przyroda... i jeszcze coś tam... gramatyka i polski... no i matematyka fizyka, oraz chemia były w jednym teście. Powinny być trzy karty. Na 3 profile. Chyba, że teraz coś się pozmieniało. Nie sądzę, aby zrobili wam to wszystko w jednym dniu... No i to chyba tyle. Nie przejmuj się. Ocen za to nie będzie ;) A wyniki są jeszcze później, niż ze zwykłego sprawdzianu ;) po 3 moze 4 miesiącach? Także wyluzuj. Napiszesz go i o nim zdarzysz zapomnieć ;D
Odpowiedź na: Mam pytanie apropo mojego wcześniejszego...
Ty chyba nigdy nie byłeś u psychologa, a jeśli to u jakiegoś nie wiem... pseudo psychologa. Rozmowy wstępne tak właśnie wyglądają, aby bardzo dokładnie opisać problemy nad którymi się będzie rozmawiać, przy czym psycholog robi odpowiednie notatki i już wie nad czym musi z daną osobą popracować. Na to nie ma konkretnej ilości czasu. Dopiero później już na drugie, trzecie i kolejne spotkanie psycholog przeznacza godzinę czasu. Hm... """ nie można sobie siedzieć ile się chce, bo są tez inni pacjenci, którzy chcą skorzystać """ interesujące, ale i żenujące. Czy psycholog w poradni na przykład.. jest tylko jeden na cały obiekt? w szkole też masz tylko jednego nauczyciela, który uczy wszystkich przedmiotów i wszystkie klasy na raz? o.O każdemu jest przydzielany psycholog. I nie kwestionuj więcej moich wypowiedzi, bo wiem co mówię ;) Wesołych Świąt koleżko :)
Odpowiedź na: Czy ładnie śpiewam ?
Jakiś tam talent do tego masz... Wybacz, włączyłem obie części, ale w żadnej nie dotrwałem do końca z prostej przyczyny. Jestem Ateistą i to powinno wiele jak nie wszystko tłumaczyć, jednak to wcale nie znaczy, że nie potrafię dostrzec i odkryć piękna :). Więcej odwagi i tego "" entuzjazmu "" a będzie dobrze ;)
Odpowiedź na: Cześć, proszę o poradę. Dostałam się na...
Należy tu ustalić kilka konkretnych faktów... jak dobrze znasz ich język? będziesz umiała porozumieć się z tamtejszymi mieszkańcami? Jedziesz tam sama czy z kimś? Zgadzam się z Twoją rodziną, za granicami bywa różnie, ale i w Polsce nie jest bezpiecznie. Tu dorobisz się jedynie garba. Moim zdaniem, do którego mam całkowite prawo "" wolności słowa """ Jest takie, że w tym kraju nie ma przyszłości. Polska prędzej czy później upadnie. Odpowiedź sobie na te pytania. Myślę, że pomogą podjąć Ci decyzję. Jeśli masz wątpliwości... porozmawiaj na przykład z jakimś nauczycielem języków obcych, oni dobrze wiedzą jakie zasady tam panują i z jakim akcentem trzeba się wyrażać. Jak tam w ogóle jest... Mam kilku znajomych i kolegów, którzy wyruszyli poza granice Polski. I jedyne co jednoznacznie mi powiedzieli to to, że tam jest zupełnie inne życie... zarobki... ludzie... tak czy inaczej jednak jest jeden minus. Pozwól, że ich zacytuję """ Nie ma tego samego co w Polsce, ciężko się przestawić """ a więc..? do roboty ;) wybadaj sobie grunt dopiero potem zastanów się co dalej.