bruma114
UżytkownikOdpowiedź na: Cześć. Czy przez bieliznę, kiedy penis był...
Po 1. Ohyda! Higieny trochę, to nie będziesz miał wątpliwości. Po 2. Nie ma takiej opcji- jak jest- to będziecie pierwsi w historii :D Po 3. Na przyszłość pamiętaj: plemniki są długowieczne, więc to, że do owulacji zostało kilka dni nie oznacza, że jesteście bezpieczni. W "dogodnych warunkach" część plemników dożywa 3-4 dni, ale były laboratoryjnie odnotowane przypadki, gdy pojedynczym "kijankom" udało się przetrwać 10 dni! A jak wiadomo- jeden żołnierz wystarczy na tę fortecę. Czego kurde uczą teraz w szkołach?
Odpowiedź na: Miałam ostatnio egzamin na prawo jazdy....
Ja na to: 1. Egzaminator jest debilem. 2. Ty miałaś farta. 3. A my (czytaj: wszyscy na drodze twojego samochodu) mamy prze*****E.
Odpowiedź na: Moja przyjaciółka którą znam od 3 lat 2...
Jak tak Ciebie czytam... sądzę, że zanim zaczniesz myśleć o jakiejś relacji z dziewczyną, to powinieneś sam ze sobą dojść do ładu. Piszesz, że nie chcesz, żeby litowała się nad tobą, poświęcała się dla Ciebie, ale jednocześnie obarczasz ją tylko i wyłącznie swoimi problemami i to co Cię najbardziej do niej przyciąga to właśnie ta jej empatyczna natura. Z jednej strony chcesz, żeby bardziej ceniła samą siebie, a z drugiej swoimi tekstami o tym, że wyciąga z Ciebie to co najlepsze blablabla... świadomie lub nie, Ty działasz egoistycznie, bo dajesz jej do zrozumienia, że potrzebujesz by była przy Tobie po to byś czuł się lepiej- i to dlatego błądzi Ci po głowie, że ona się nad tobą lituje. Wydaje Ci się, że ona czuje do Ciebie litość bo zachowujesz się w sposób, który generalne litość wzbudza. Kolejna sprawa: musisz się nauczyć bycia szczęśliwym z siebie, nie możesz tego szczęścia uzależniać tylko od innych, bo ludzie pojawiają się w naszym życiu i znikają, a ty nie możesz upadać za każdym razem jak ktoś z twojego życia zniknie. Szukaj radości w (nie chcę żeby to zabrzmiało materialistycznie) w rzeczach. Tzn. znajdź, rzeczy, pasje etc., które sprawią Ci radość i pomogą przetrwać czas, kiedy akurat nie będziesz miał przy sobie ludzi, na których będziesz mógł się oprzeć. W ogóle powinieneś oduczyć się polegania na ludziach. Twierdzisz, że jesteś introwertykiem unikającym ludzi, a jednocześnie pokazujesz, że bardzo ich potrzebujesz by czuć się "pełnym". Ty musisz sam w sobie czuć się spełnionym. Wtedy już nie będziesz miał wrażenia, że swoją osobą zawracasz komuś głowę, albo że ktoś się nad tobą lituje. Jeśli chcesz pomóc tej dziewczynie (a uważam osobiście, że warto) to najpierw musisz pomóc sobie. Z kilku powodów: 1. Nie obarczając jej swoimi problemami będziesz mógł skupić się na jej kłopotach i poszukiwaniu rozwiązań. 2. Samemu mając kwasy w głowie, będziesz porównywał jej problemy ze swoimi i wyjdzie z tego masło maślane, a nie taki jest plan. 3.Ucinanie z nią kontaktu na te kilka tygodni to beznadziejny pomysł. Nie jesteś bohaterem telenoweli, który w ukryciu i izolacji od świata chce zmagać się ze swoimi demonami i poświęca się na ołtarzu miłości dla spokoju ukochanej. Skoro ona też Cię lubi, to dlaczego ma pokutować? Będzie jej bardzo przykro, jeśli utniesz z nią kontakt. Słaby to dowód miłości, wiesz? Jaki byłby twój plan- olewać ją przez miesiąc i potem wrócić jak gdyby nigdy nic? Żal. Rozmawiaj z nią, pytaj o jej życie, o to jak się czuje. NIE GADAJ O SOBIE za dużo. Nie nawijaj o terapii, Twoich lękach i tym podobnych. Jeśli ona wyciąga z Ciebie to co najlepsze, to mów o najlepszych rzeczach, nie wal o niczym smutnym. Przez te 4 tygodnie możesz to przetestować. Jeśli nie chcesz być dla niej kolejnym wróbelkiem ze złamanym skrzydłem, to nie zachowuj się tak jakby ktoś połamał Ci oba skrzydełka i łapki na dodatek. Jeżeli dotarłeś do tego etapu moich wypocin to GRATULUJĘ :D I proszę, żebyś przeczytał to jeszcze raz, szczerze analizując to co napisałam, bez natychmiastowej reakcji typu "to nieprawda, wcale tak nie jest". Spójrz na to najrealniej jak potrafisz. Wykorzystaj ten czas w zakładzie jak najlepiej, nie traktuj tego jak przymusową izolatkę, ale jako okazję by wyczerpująco przeanalizować z kimś kompetentnym to co się z Tobą dzieje i (czego Ci życzę) znaleźć rozwiązanie twoich problemów. A jeśli chcesz zasygnalizować Twojej Samarytance, że interesuje Cię bardziej... słyszałeś o poczcie kwiatowej? Skoro nie będziecie się widzieć tyle czasu, to kwiaty mogą być fajnym detalem, którym podziękujesz jej za wsparcie i który jej będzie miło się z Tobą kojarzyć. Pozdro :)
Odpowiedź na: Hej. Mam 17 lat. W sierpniu tego roku kochalam...
Raczej nie jesteś w ciąży, ale na przyszłość nie idź w tango bez peleryny i pamiętaj, że metoda zarówno kalendarzykowa jak i stosunek przerywany, są kompletnie nieskuteczne. Tyle podobno ostatnio czytałaś, a czy słyszałaś o preejakulacji, w której nota bene znajdują się aktywne plemniki? Albo o długowieczności nasienia i o tym, że tylko teoretycznie kobieta jest płodna tylko jeden dzień w czasie trwania cyklu i zwykłe przeziębienie, przyjmowanie leków może zaburzyć ten cykl? Albo o tym, że taki zwykły kawałek gumy może Cię uchronić nie tylko przed niechcianą ciążą, ale też wieloma chorobami przenoszonymi drogą płciową? Ja wiem dziewczyny, że czasem ciężko nie ulec presji ze strony chłopaka (teksty typu "bo ja w gumie to nic nie czuję, buuuu :(") sama to przeżyłam, ale faktem jest, że w tych sprawach to my musimy być tą stroną trzeźwiej myślącą, bo koniec końców to my zostajemy z problemem:(
Odpowiedź na: Czemu życie jest az tak niesprawiedliwe?
Serio chciałabyś być niską osóbką z dużym cycem? A tak na serio to trochę Cię rozumiem. Miałam taki okres w życiu kiedy uważałam, że to, że jestem ślepa, gruba, nie jestem prymusem i nie mam osiągnięć w sporcie to wielka niesprawiedliwość, ale byłam z tym pogodzona. I wiesz co Ci powiem? WALIĆ TO!!! Rozciągnąć się nie możesz, ale od czego są obcasy? Jeżeli nosisz okulary i Ci to przeszkadza (co jest dziwne, bo w dzisiejszych czasach okulary stały się elementem mody i nawet osoby dobrze widzące sprawiają sobie okulary) to przerzuć się na soczewki. Jeśli dobrze poszukasz to wcale nie będzie to drogi interes. Trądzik to czasem rzecz przejściowa, ale najlepiej będzie jeśli udasz się do dermatologa- i nie rezygnuj z wizyt po pierwszej nieudanej próbie, bo nie od razu Rzym zbudowano. Czoło możesz zakryć dobrze dobraną grzywką- tak robią wszystkie dziewczyny z wysokim czołem i nie ma wielkiej z tego tragedii! Blizna to nic strasznego- sama mam kilka, a z wiekiem stanie się mniej wyraźna. Jeżeli ty nie będziesz tak na nią zwracać uwagi, to inny też przestaną. Co do umiejętności... Jejku czy to naprawdę trzeba tłumaczyć?! Talentem nie zostajesz obdarowana- sama musisz go w sobie odnaleźć!!! Ale to jest kwestia doświadczenia- jak nie spróbujesz to się nie dowiesz!!! Nikt Ci nie każe być orłem ani w nauce, ani w sporcie. Gdyby wszyscy mieli motorek w doopie i paliwo w w baniaku zamiast normalnej głowy... wiesz jaki straszny byłby świat. A poza tym, to jak Ci idzie w szkole zależy tylko i wyłącznie od twojej chęci do nauki- no chyba, że wolisz kwękać zamiast coś robić. A faceci... faceci nie zające- nie uciekną. Tego kwiatu to pół świat, ale żeby kogoś poznać musiałabyś wyjść do ludzi, a do tego potrzeba Ci pozbyć się nieśmiałości, a żeby pozbyć się nieśmiałości musisz wyjść do ludzi. To zamknięte koło- od Ciebie zależy, w który jego łuk wskoczysz. Ja zmieniłam swoje życie. Do okularów przywykłam, ale od okazji korzystam z soczewek. Trądziku po odpowiednio dobranej kuracji się pozbyłam- jak coś czasami wyskoczy- to odpowiednio dobrany korektor i po sprawie. Jestem wysoka i wierz mi- to znacznie większy problem wystawać głowę ponad inne dziewczyny niż być od nich kilka centymetrów niższą, ale już dawno przestałam się tym przejmować, bo nie jestem jedyną wysoką osobą na tej planecie. Szkoda mi jedynie tego, że w obcasach wyglądam jak drapacz chmur ;). Szkolnym mózgowcem nie zostałam i nie aspiruję do tej pozycji, ale odnalazłam w sobie wiele pasji i talentów. Na przypadkowo odnalezionych, darmowych warsztatach odkryłam, że uwielbiam szyć i projektować ubrania. Na wakacjach u babci pokochałam pielęgnowanie ogrodu i odkryłam, że świetnie gotuję (w pieczeniu nadal się szkolę, ale się nie poddam). Świetnie się bawię na zajęciach z tworzenia ceramiki chociaż w ogóle nie mam do tego ani krztyny talentu. Tam poznałam koleżankę, która namówiła mnie na wolontariat w schronisku dla zwierząt. Jestem zarejestrowana na wolontariat.org.pl. Poznałam tam wiele wspaniałych ludzi i chłopaka, z którym moja historia zaczęła się, gdy razem postanowiliśmy zapisać się na lekcję tańców latynoskich. "Miszczem" sportu nadal nie zostałam, ale odkryłam, że fajnie jest jeździć na rowerze, pływać i chodzić po górach. Gdy wiecznie jesteś otoczona ludźmi nie masz czasu myśleć o nieśmiałości. I pamiętaj, że nie o to chodzi, żeby czegoś oczekiwać od życia, ale o to by odkryć co samemu można dla swojego i czyjegoś życia zrobić. P.S. Małe piersi nie wiszą na starość. Ciesz się z tego ;)
Odpowiedź na: jak napisac chłopakowi ze jest kłamca jaki dac...
Bojąc się wyrazić i owijając w bawełnę sama w pewien sposób mijasz się z prawdą. Wal prosto z mostu, ale na chłodno. Jeśli podejdziesz do tematu zbyt emocjonajlnie, koleś zacznie się bronić i nie wiadomo czy nie usłyszysz jeszcze gorszych bzdur. No chyba, że nie chcesz zranić wrażliwych uczuć kłamcy...
Odpowiedź na: Omg. Zerwałam wczoraj z chłopakiem a on mi...
Koleś Cię totalne szantażuje! Nie daj się. Zapytaj go co na jego plany mówią rodzice i wspomnij, że chyba musisz z nimi pogadać... Ciekawe jak zareaguje.
Odpowiedź na: Podoba wam sie ?
Może to byłaby jakaś opcja:D Bo teks bardzo fajny:D (nie użyję słowa na "z"):D
Odpowiedź na: Podoba wam sie ?
Brzmi jak tekst jakiejś hip hopowej piosnki:D:D:D Muzykę też piszesz??
Odpowiedź na: Mam pytanie jak się zorientować że podobam...
Ciągle? No to już powinnam być ślepa:D:D:D Ale z tym zerkaniem to fakt, jeśli dziewczyna przyłapana przez Ciebie na wgapiani się, odwróci szybko wzrok- She's into you:D Jeśli przyłapana uśmiechnie się- She's into you:D Jeśli widzisz, że patrząc na Ciebie śmieje się z czegoś- She's into you:D W tym szczególnie wypadku zachowaj spokój- w obserwacji wynika, że chłopacy myślą wtedy, że dziewczyna się z nich nabija- nic bardziej mylnego- ona po prostu uśmiecha się do swojego zauroczenia Tobą.