kate883
UżytkownikOdpowiedź na: Dziewczyny, czy kładzenie ręki na Waszych...
To jest przyjemne, ale zależy, czy pozwalamy na tą przyjemność. Gdy robi to mój chłopak, jasne, że przyjemne. Jednak nikomu innemu bym nie pozwoliła się dotykać. No chyba, że nie miałabym chłopaka, a ten, kto by kładł rękę na mojej nodze, byłby potencjalnym kandydatem, a ja dobrze bym się z nim czuła. Wówczas nie strzeliłabym go z liścia, ale i tak nie chciałabym, by sobie na za dużo pozwalał
Odpowiedź na: Witam. Mam pewien problem... jestem z chłopakiem...
@Ziomeczku, nigdzie nie powiedziałam, że szukam, jak to nazwałeś, "umięśnionego frajera". Ale odpowiedz sobie na pytanie, skoro już tak na mnie najeżdżasz: czy i Ty byłbyś cały czas z kobietą, gdyby nagle zaczęła chodzić bez makijażu, jeść co popadnie i tyć? Czy również wtedy pomyślałbyś: "niech będzie jaka jest, nie mam prawa nic powiedzieć lub zrobić, to jej wybór"? Może i tak, ale niestety mam wrażenie, że przeinaczyłeś trochę moje pojęcie "dbania o siebie". @CiociuOlu... nie neguję Twoich słów, jest w nich prawda, jednak pozwolę sobie jedną rzecz naprostować. Sama napisałam, że lubię wygląd mojego chłopaka. Bo nie jest zły. Porównuję jego aktywność fizyczną z kiedyś i teraz. Wygląd wcale nie zaczyna być dla mnie ważniejszy. Mam chwilę przemyślenia, pojawia się wątpliwość, zadaję pytanie. Wszystkim - podkreślam, wszystkim - dziękuję za komentarze:)
Odpowiedź na: Sądzicie że w wieku 20 lat można sb jeszcze...
To co piszesz tak naprawdę rzaaaadko się zdarza. Trzeba do tego naprawdę ogromnej woli i silnego uczucia. Nieważne, ile masz lat. Miłość nie patrzy na wiek. Ale fakt, mieszkanie na wsi może być kłopotliwe, często jest przecież tak, że wszystkich się już zna i nie ma wśród nich nikogo odpowiedniego... moment, moment. Stop. A może tak się tylko wydaje? Może czasem trzeba kogoś spróbować lepiej poznać, zamiast od razu skreślać, a nuż się okaże, że w gruncie rzeczy to fajny człowiek i coś was połączy? :) popieram również wypowiedź... hmm... kogoś anonimowego o nicnieznaczącym ciągu znaczków w nicku. Możesz zacząć gdzieś wybywać z koleżankami, odwiedzać jakieś nowe miejsca. To tam można kogoś poznać. Tym bardziej, że nikt nie powiedział, że będziesz na tej wsi siedzieć całe życie: może poznasz kogoś spoza i kiedyś się do niego wyprowadzisz? :) pozdrawiam i trzymam kciuki
Odpowiedź na: Mam problem...zaczął do mnie pisać pewien...
Moment... skoro powiedziałaś, że dasz znać co i jak, no to chyba wiadomo, że on czekał, aż się odezwiesz... a skoro tego nie zrobiłaś, mógł sobie po prostu odpuścić. Jeśli jest jeszcze taka możliwość, no i zależy Ci w miarę, to odezwij się jeszcze, nic nie zaszkodzi a może wiele zdziałać
Odpowiedź na: Co zrobić żeby biust mi szybko urosnął?
Co to znaczy "dziewczyny wy się na tym znacie"? He he, nie znamy się na magii by sobie poprawiać cycki, możemy co najwyżej kupować staniki z push-upem... ;) albo duuużo jeść, ale to się raczej kiepsko kończy, bo tak się mówi, "pójdzie w cycki", a wcale nie idzie (ale jeszcze zależy od człowieka, wszak każdy ma własną fizjonomię). Zależy jeszcze ile masz lat... ale powiem Ci jedno, tego się nie zmieni na siłę (pomijając wcinanie sporych ilości jedzenia). To po prostu trzeba zaakceptować. Tak wiem, że to trudne, sama też nie grzeszę wielkością biustu i mi też czasami nie jest łatwo. Ale mam chłopaka, któremu podobam się jaka jestem. Ty też takiego znajdziesz. I nie przejmuj się "deskowatością"... albo jeszcze biust Ci urośnie (rośnie do 20-21 roku życia), albo możesz korzystać z push-upów, ciuchów z falbankami/czymś w tym stylu na wysokości klatki piersiowej (optycznie powiększa ten obszar, tak samo jak noszenie chust). Ale przede wszystkim - nie patrz na innych tylko na siebie, bo innego ciała nie będziesz mieć
Odpowiedź na: Hej! Mam 12 lat i chodzę do klasy z chłopakiem...
Jest jeszcze niedojrzały, na dobrą sprawę, przecież to jeszcze dziecko... najlepiej będzie po prostu na razie kolegować się i poczekać, bo założę się, że skoro traktował tak Twoją koleżankę, to raczej mu się jeszcze nie zmieniło
Odpowiedź na: Zasłużyła bym na jakiegoś mega przystojniaka??
I jeszcze jedno... nie uzależniaj swojej opinii od opinii ludzi których absolutnie nie znasz! W internecie są ludzie którzy powiedzą coś szczerze, pomogą, ale są i ci, którzy chętnie podołują i zgnoją. Zapomnij o internetowych ludziach "bez twarzy". To jesteś Ty, Twoje ciało. Pokochaj je. Takie jakie jest. A wtedy właściwy facet znajdzie się sam. Mniej albo bardziej przystojny. Zresztą, powiem Ci coś w sekrecie... jak się dłużej i dokładniej przyjrzeć człowiekowi o pospolitej urodzie, odkryje się w nim piękno, jego własne, niepowtarzalne i piękne.
Odpowiedź na: Zasłużyła bym na jakiegoś mega przystojniaka??
Nie będę oceniać Twojego wyglądu. Chcę Ci tylko powiedzieć, że nawet gdybyś była bardzo pospolita, to też będziesz zasługiwać na przystojniaka.
Odpowiedź na: kiedy czujecie się najbardziej samotni?
Ja się często czuję samotna, więc ciężko mi powiedzieć... Niby lubię swoje towarzystwo, niby czasem męczy mnie obcowanie z ludźmi, a jednak za nimi tęsknię i wolałabym z nimi przebywać. Moja tęsknota w sumie bierze się najbardziej z tego, że nie mam Przyjaciół, a jedynie znajomych...
Odpowiedź na: kłócę się z nim ciągle o alkohol. mam już...
Zupełnie jakbym czytała o moim koledze z klasy, wyznaje podobną teorię, że "dzień bez piwa to dzień stracony". Mam parę pomysłów, chociaż nie wiem, czy pomogą... Mogłabyś postawić mu warunek, że jeśli w umówiony dzień wypije piwo, to nie przychodzisz. Albo wrócisz do domu, jeśli tylko zauważysz, że pił. To jest taki brak szacunku do Ciebie... jak dziewczyna prosi, nie powinno się jej odmawiać. Cóż... mogłabyś również zacząć robić na każdym spotkaniu coś, co jego by wkurzało. Tak, by zrozumiał, jakie to uczucie... Inna opcja, powiedz mu, że od tego piwa wyrośnie mu piwny brzuch i nie będzie mógł go zgubić i stanie się przez to mniej atrakcyjny. Ewentualnie poproś go, by wypił piwo dopiero po waszym spotkaniu. Ty miałabyś spokój, a i jemu nic by się nie stało, bo dostałby swoją dzienną porcję alkoholu, tyle że po prostu później... Mam nadzieję, że choć trochę pomogę, pozdrawiam i życzę postępu