misiiek92
UżytkownikCześć wszystkim :) Co tu dużo gadać hm... Mam na imię Tomasz, niektórzy mówią na mnie Alan xD Jestem osobą, która kocha adrenalinę, lubię robić zwariowane rzeczy. Interesuję się gastronomią, (kocham piec różne ciasta, ciasteczka) aktorstwem. graniem na gitarze. Lubię nawiązywać nowe znajomości, zwłaszcza z płcią przeciwną, podróżować, biegać, imprezować. Jestem otwarty na ludzi. Myślę, że potrafię zrozumieć człowieka i to o co mu chodzi... No może nie zawsze, ale staram się, a to najważniejsze :) Jestem na pewno "trochę" zakręcony, ale potrafię zawsze się zachować w każdej sytuacji...Tak mi się wydaje, ale okaże się wszystko po dłuższym czasie :) Chcesz wiedzieć więcej? To po prostu pisz, nie bój się xD Pozdrawiam
Odpowiedź na: Który tatuaż ładniejszy ?
Moim zdaniem chyba lepszy będzie ten drugi (przewrócona ósemka) Jeśli chce sobie zrobić tatuaż to niech sobie robi. Ja nic w tym złego nie widzę. Sam bym sobie zrobił, ale chyba nie teraz, nie jestem aktualnie przy kasie :D Myślę, że Ci na dole chyba Tobie zazdroszczą, że chcesz sobie zrobić, bo ich na to nie stać. Jeśli tatuaż się świetnie prezentuje i nie żałuje się później tego to dobrze :) Ojć, chyba za późno piszę xD Pozdrawiam Madziuś :)
Odpowiedź na: Kocham sie w przyjaciółce, nie pokazuję jej...
Czasami w zależności od sytuacji pomimo tego, że się straci to warto o tym powiedzieć, żeby wiedzieć czy jest jakaś szansa czy nie, na czym się stoi, zamiast robić sobie jakieś złudne nadzieje. No ale to zależy od sytuacji. Owszem czasami też nie należy o tym mówić o swoich uczuciach. Niektóre dziewczyny/chłopaki nie lubią, nie chcą żeby jedna ze stron się zakochała, bo nie chce zranić tej osoby, która kocha i zrywają przyjaźń. Ja miałem przyjaciółkę, która dawała mi nadzieje, zakochałem się w niej. Niestety mieszkamy od siebie daleko bo ja na Mazowszu a ona na Dolnym Śląsku i w ferie zaprosiła mnie do siebie na kilka dni, było super przytulała się do mnie itp. Pisałem jej wiersze i w ogóle starałem się o nią. Powiedziałem jej o swoich uczuciach ale powiedziała, że między nami nic nie będzie poza przyjaźnią. i prosiła abym obiecał jej to, że się odkocham i już nie zakochiwał się. Ciężko było bo jak na zawołanie można się odkochać? Dalej się ze sobą przyjaźnimy, myślę, że jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i możemy na siebie polegać. Dalej się w niej podkochuję ale już nie tak jak wcześniej - mniej. Nie myślę o niej już tak jak wcześniej, ale powiedziałem jej, że już nic do niej nie czuje. Trochę to też jej wina, bo dawała mi nadzieje, zachowywała się tak, jakby coś do mnie czuła... Czasami dobrze jest się ugryźć w język, ale w moim przypadku się przyjaźń nie skończyła, przynajmniej wiem, że nic nie będzie między nami poza przyjaźnią i już nie robię sobie takiej nadziei jak wcześniej. Chociaż to trochę boli. Może otworzy kiedyś dla mnie serce i zakocha się.. Hm jak powiesz jej to, to przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz. To już od Ciebie zależy. Może zapytaj się jej tak delikatnie, co by zrobiła lub jak by zareagował na to, gdybyś się w niej zakochał. Pozdrawiam :)
Odpowiedź na: Czy wierzysz w Boga?
Dla mnie jest to trudne pytanie. Musiałbym długo się zastanawiać. Jak wierzę, to przychodzi mi do głowy, że to jakaś bujda z tym wszystkim, z Bogiem itp, a jak nie wierzę, to odnajduje powodu żeby wierzyć... Kiedyś byłem również bardzo wierzący, ale spotkało mnie dużo złych, przykrych rzeczy, wiele razy, nawet kilka lat modliłem się o jedno, ale do tej pory tego nie doświadczyłem, nie wysłuchał mnie, a prosiłem go, żeby postawił mi na drodze jakiegoś człowieka, który będzie moim przyjacielem, bo mam ciężki okres życia, który ciągnie się latami. Nie mam przyjaciół, w ogóle, poza rodziną. Ale nie mogę obwiniać Boga za to co się dzieje w moim życiu, bo to ja jestem "kowalem swojego życia". Ale moim zdaniem Bóg czasem powinien pomóc, podać rękę. Jakiś czas temu bym odpowiedział na te pytanie, że nie wierzę.. Od jakiegoś czasu należę do wspólnoty i przed przystąpieniem musiałem przejść przez katechezy, gdzie księża i nie tylko, mówią o Bogu. Dzięki tym spojrzałem na świat z innej perspektywy, trochę rozumiem pewne sytuacje. Taki jeden ksiądz mówił przed przystąpieniem do wspólnoty, że będzie źle, będziemy poznawać swoje słabości, bardziej siebie poznamy, dowiemy się jacy słaby jesteśmy. Będziemy szli w dół, aż dotrzemy do pewnego miejsca gdzie się odbijemy i będzie później lepiej i będziemy szli coraz wyżej. Kilka miesięcy temu jeździłem na spotkania do Olsztynka koło Częstochowy do "Ojca Daniela", który podobno ma jakiś dar od Boga, on uzdrawia ludzi z różnych chorób jak np, z nowotworów, nawet z takich chorób co lekarze nie dają szans na przeżycie. I nieczystości ducha i uwalnia. można też chyba otrzymac jakis dar. Można to oglądać przez internet na żywo. Sporo ludzi na to jeździ z kilkanaście tysięcy ludzi, nawet z zagranicy. Skoro tak na to jeżdżą musi coś w tym być. Można sobie o tym poczytać na stronie: http://mimj.pl/ albo na żywo oglądać spotkanie na stronie: http://dobremedia.org/ Można być uzdrowionym także właśnie przez internet. Powtórkę można obejrzeć na stronie: http://dobremedia.org/index.php/component/allvideoshare/video/latest/olsztyn-k-czestochowy-20-lipca-cz-1 To jest z lipca 2013 woku, ale te spotkanie najbardziej mi się spodobało :) A to jest druga część: http://dobremedia.org/index.php/component/allvideoshare/video/latest/olsztyn-k-czestochowy-20-lipca-cz-2 . Przepraszam, że tak się rozpisałem:D Może ktoś w takie nie wierzy, ja sam do końca tak w 100% nie wierzę. Pozdrawiam :)
Odpowiedź na: Czy ktoś wie gdzie mogę przerobić tak zdjęcie?
Można taki efekt zrobić prostym programem "gimp" kiedyś coś podobnego zrobiłem, tylko że ze swoją twarzą :D
Odpowiedź na: mam juz dość. Przez ten czas mam dużo myśli ....
Mam podobnie... Wgl nie mam nikogo (dosłownie) Jest bardzo ciężko i źle. Nie ma się do kogo pójść, otworzyć buzię... Inni zapewne by powiedzieli; "oj tam nie martw się będzie dobrze!" Im to łatwo powiedzieć, gdy mają kogoś, mają przyjaciół i dla nich jest lżej, a nie rozumieją tego, jak to jest, gdy się nie ma nikogo. Nie szukam przyjaciół na siłe, nie powinno się szukać, powinna sama z siebie przyjść, Kiedyś ktoś stanie na naszej drodze życia i stanie się przyjacielem. Niektórzy jakoś szybciej odnajdują - dlaczego? - bo są ładni, są atrakcyjni, a mniej atrakcyjni, mają życie z przeszkodami. Taka prawda niestety... Oczywiście nie wszyscy tacy są, ale ciężko takich ludzi spotkać bo jest ich już mało. Kiedyś słyszałem taki cytat: " Naszymi przyjaciółmi są Ci którzy nie zasługują na naszą przyjaźń, a Ci którzy zasługują, nie są naszymi przyjaciółmi." Czy coś podobnego. Pozdrawiam i powodzenia :> :*
Odpowiedź na: Co o mnie sądzicie.? ;)) Na ile lat wyglądam.? ;)
Mnie się bardzo podoba:) między 14-16
Odpowiedź na: Żarty ze strony ukochanej osoby, że się całuje...
No "tak jakby" zdradę. bo nie robi tego. tylko żartuje, chociaż nie wiem heh. Tylko nie wiem, po co w taki sposób żartować, że się całuje z inną osobą. Owszem, może inni lubią, gdy ktoś jest zazdrosny... Zależy to już od człowieka, jak na to zareaguje tak jak napisała: $Mamotka14 dla innych to może być śmieszne, a dla drugich irytujące, bo na pewno niektórzy by nie chcieli takich żartów słyszeć od ukochanej osoby, bo to na prawdę dziwne. dla niektórych to może być sprzeczne co napisałem. więc spoko
Odpowiedź na: Żarty ze strony ukochanej osoby, że się całuje...
No i też może to pokazać, czy jesteśmy obojętni dla tej osoby i czy zależy jej na nas. Ale przykre to, tak jakby to hmm zdrada. ale nie taka zupełna..
Odpowiedź na: Podrywanie.
hmm no w sumie racja to, co piszecie:) Myślę, że jednak by tego nie zrobiła, tylko czasem zastanawiam się, dlaczego ona o mnie w taki sposób nie żartuje. Później napisała, że idzie kąpać się z kimś podrywając, czy coś w tym stylu, ale o mnie w taki sposób nigdy nie zażartowała, noo może raz kiedyś heh... A tak to tylko oni, oni i oni, więc to dla mnie troszkę, hmm niemiłe. Ale jest dobrze.
Odpowiedź na: Witam... Mam dziewczynę. Znamy się już prawie rok....
Tylko że mój przyajciel poznał też dziewczynę przez neta, daleko od siebie mieszkali, zaczeli ze sobą być. spotkali się raz, później on zakonczyl szkole u siebie, a pozniej pojechal do poznania studiować bliżej niej. i dalej są ze sobą. są szczesliwi, jak z nimi na skype rozmawiam to widzę, że się sobą cieszą :> Więc jest to też możliwe, może ciężko takie coś utrzymać. wiele trzeba w tym pracy poświęcić. Ale myślę, że jest szansa by to przetrwać... Ale co do mnie i do niej to już nie wiem...