AyaChance
UżytkownikOdpowiedź na: Czy już zawsze tak będzie?
Powiem ci tak, pierwszą miłość pamięta się na zawsze. Niestety, swoim zachowaniem udowodnił, że jest totalnie dziecinny. Zignorował cię i poszedł do innej. Wiem, że ci trudno, ale pomyśl o tym, jakim mógłby być chłopakiem. Ile byś przez niego cierpiała? Oczywiście nic nie jest pewne, ale to jest bardzo prawdopodobne. Skup się na przyszłości, a czas wyleczy rany :) Pozdrawiam. :)
Odpowiedź na: Już minął ponad miesiąc od momentu , gdy...
Powinnaś się zabezpieczyć. Radziłabym ci zrobić test ciążowy, tak jak to już wskazał użytkownik blacha85. Innej rady chyba nie ma. Następnym razem pomyśl o tym :) Pozdrawiam.
Odpowiedź na: Niechciane zauroczenie.
Jestem wdzięczna za wasze wszystkie odpowiedzi :) Od dawna wiem, że po prostu chcę o nim zapomnieć. Prawda jest taka, że nie wierzę, aby mógł się zainteresować kims dwa lata młodszym. Chciałabym dać sobie z nim spokój, bo sama wiem, że ja nie mam odwagi z nim pogadać.Po prostu czuje się, jakbym sama wpadła we własną pułapkę i nie mogła z niej wyjść. Nie mam nikogo, z kim mogłabym o tym szczerze pogadać. Kiedy go widzę ogarnia mnie coś w stylu paniki z odrobiną szczęścia. Nie mam pojęcia co robić, bo od czasu tego zauroczenia coraz gorzej się ze sobą czuję.
Odpowiedź na: Niechciane zauroczenie.
PozytywnaWibracja problem w tym, że nigdy tak na serio nie rozmawialiśmy. A ja nawet kiedy chcę, nie mogę się odezwać. Wiem, że to musi minąć, ale chciałam przez ten czas zająć się czymś innym... Być może też jest mną zainteresowany. Problem w tym, że sama nie wiem co robić. Nie chcę go odbijać, bo to świństwo, chciałabym być na jej miejscu, ale z kolei ciesze się, że jest szczęśliwy. Po prostu nie mogę wytrzymać tych uczuć. One po prostu się we mnie kłócą :(
Odpowiedź na: Niechciane zauroczenie.
Też o tym myślałam. Jednak przez te zajecia widuję go w kazdy poniedziałek i czwartek. :(
Odpowiedź na: Niechciane zauroczenie.
Właśnie staram się zająć czymkolwiek, ale w zasadzie każde słowo mi się z nim kojarzy. Chłopaka póki co nie mogę znaleść, bo nie należę do osób zbyt śmiałych, a póki co nikt nie wydaje się być mną zainteresowany. Koleżanki non stop coś o nim mówią, czym jeszcze pogarszają sprawę. Nie wiedzą oczywiście o zauroczeniu, ale rok temu, kiedy go poznałam wspomniałam o tym, że się na mnie patrzy. Od tego czasu koleżanki nie dają mi spokoju.