Przejdź do treści głównej
A

apostoł

Użytkownik
Na portalu od październik 2014
224punkty
2reputacja
0odznak
1obserwujący
1obserwowany
1znajomy
Galeria

Odpowiedź na: Mam jedno poważne pytanie. Jestem młodym...

Niestety nie założyłem bloga bo nie jestem naiwną osobą która chce cudu. Wysyłałem i umieszczałem swoje utwory w gazecie jednak nie przynosiło to efektów. O promocji za własne pieniądze nie wpadłem... Wydaje mi się że postrzegasz mnie jako nastolatka który chce wszystko od razu. Wiem jakie jest życie. Wiem jak się żyje w Polsce dlatego wyjechałem za granicę. Nie mów jednak że w Polsce nie jest łatwo się wypromować. Tutaj mamy demokrację ale żeby gdzieś dojść albo coś zyskać musisz mieć plecy a nie tylko własne chęci. Jednak dziękuje Ci że odpowiedziałeś na moje pytanie. Pozdrawiam

+53 / -31

Odpowiedź na: Mam jedno poważne pytanie. Jestem młodym...

To część mojej książki :) ROZDZIAŁ I Delikatny powiew wiatru. Huk wściekle uderzających fal o skalisty brzeg. On. Dziś samotnie stojący i wpatrzony w morski żywioł. Wzrok błędnie rzucony na środek rozhukanego morza. Gdyby mógł cofnąć czas. Gdyby cofnąć te wskazówki zegara który nieubłaganie odliczał sekundy życia każdego człowieka. Stał bezsilnie wpatrzony w siłę i piękno żywiołu. Delikatny powiew wiatru. Cisza. Taka którą chciałoby się przerwać lecz z drugiej strony chce się aby trwała jak najdłużej może. Gdyby teraz skoczył spotkałby ją. Znowu by spojrzał w jej piękne oczy. Ponownie by ujrzał jej twarz. Ten uśmiech który dawał mu sens życia. Przesunął nogą nad klif. Nieśmiały delikatny gest. Otrząsnął się. Wsunął rękę do kieszeni marynarki gdzie spoczywał list. Jej testament ostatnia wola i pożegnanie. Wyciągnął go. Spojrzał na szarą kopertę i jej dziecięcy charakter pisma. Czuł jak jakaś niesforna łza spływa mu po policzku. Przez chwilę stał wspominając ich wspólne chwile. Zamknął oczy. Westchnął cicho i delikatnie palcami dotknął zamknięcia koperty. Wsunął delikatnie palca nie chcąc zniszczyć czegoś co miało dla niego wartość. Wyciągnął poskładaną na pół białą kartkę papieru. Otworzył oczy. Rozłożył list i spojrzał na te delikatnie nakreślone długopisem litery. Każda różniła się od siebie. Jedno „a” podobne było do „o”. Musiała przeoczyć nakreślenie ogonka. Zaczął czytać: „Kochany braciszku! Nie smuć się tym że odeszłam. Jestem już z rodzicami. Nie wolno Ci się załamywać. Ja tatuś i mamusia będziemy strzegli Ciebie. Bo jesteś dla nas ważny. W domku pozostała jedna kartka z narysowaną na niej mapą. Musisz dotrzeć do x. Więcej nic nie chce. Pamiętaj braciszku że Ciebie kocham. Miłość i więzy krwi będą trwać na wieki. Musisz być dzielny. Wiem że potrafisz. Szukaj tego co ukryte bo co ujrzysz może być fałszywe. Pamiętaj kieruj się głosem swojego serca i nigdy się nie zmieniaj. Całuski Twoja kochana siostrzyczka Jenny” Czuł jak gorące łzy spływają mu po policzkach pozostawiając po sobie ślady soli na jego skórze. Odeszła. Już Jej nie ma. W myślach obwiniał Boga o tą tragedie. Wątpił w to że Bóg jest dobry. Po prostu nie umiał tego tak pojąć. Zacisnął zęby. Nie potrafi Mu tego wybaczyć. Tylko ona mu pozostała a teraz jej już nie ma. Krzyknął a jego krzyk był pełen bólu smutku i gniewu. Ostatni raz spojrzał na morze. Na klif który był zamkiem jego siostrzyczki. Na huśtawkę zawieszoną na gałęzi drzewa. Teraz jej tam nie było. Nie huśtała się śmiejąc i prosząc brata o wykrzesanie jeszcze odrobiny siły. Jej miejsce zajmował teraz wiatr. Ruszył nękany przez wspomnienia do zaparkowanego ścigacza. Założył kask zawieszony na kierownicy i wsiadł odpalając silnik. Jechał ale nie czuł z tego żadnej satysfakcji bo jej nie było za nim. Tej młodej kochanej osóbki. Wyjechał na autostradę. Delikatnie zwiększał tempo jazdy. Zakręt. Kolano i łokieć ułożony idealnie. Podniósł się. Szybki skręt w lewo. Wyminięcie ciężarówki. Wszystko to robił on ale sam tego nie zauważał traktując to za wyczyny kogoś innego. Prawdziwy on był schowany wśród wspomnień. Spojrzał w lusterka. Jej oczy takie piękne łobuzerskie które zawsze tam widział dziś zastąpione przez brutalne jeśli i nie grubiańskie światła reflektorów ciężarówki. Wpadł na podwórko domu. Zeskoczył z motocykla. Rolety opuszczone w oknach. Nie chciał wchodzić przez frontowe drzwi. Wolał te od kuchni. Popchnął delikatnie drewnianą lekko pokąsaną przez deszcz i korniki furtkę i wszedł na podwórko. Jego jasnozielone oczy padły na pozostawione w ogrodzie zabawki. Jakieś małe grabki wraz z łopatką leżały pod przewróconym misiem. Żółta hulajnoga stała oparta o poniszczone krzesło stojące na tarasie. Wszystko to było jej. Każda z tych zabawek przywodziła mu wspomnienia. Wszystkie te zabawki kochała i szanowała dbając o to aby nie były poniszczone. Najlepszym tego przykładem była jej ukochana lalka Aris którą dostała od babci na swoje 8 urodziny. Z nią została pochowana. Spojrzał na wyświetlacz zegarka zapiętego na prawym nadgarstku. Niedługo będzie. A jeszcze musiał znaleźć tą jedną kartkę. Mapę prowadzącą na pewno do wspomnień i czegoś co chciała mu przekazać. Jego kochana siostrzyczka często miała jakieś szalone pomysły. Uśmiechnął się delikatnie na myśl wyczynów jej kilkuletniej siostrzyczki. Czuł w sercu pustkę po jej stracie. „Tak musiało być”- słowa które padły podczas prywatnej rozmowy z księdzem. Nie musiało tak być. Mogła żyć była szansa i sam dobrze o tym wiedział. Ale nie zdążył. Nie zdążył nazbierać odpowiedniej kwoty za co zapłaciła życiem. Wszedł po schodkach na taras i stanął przy drzwiach prowadzących do kuchni. Czemu? Zadał sobie pytanie na które nie potrafił odnaleźć satysfakcjonującej go odpowiedzi. Otworzył drzwi do domu i wszedł do okrytego w ciemnościach pomieszczenia.

+59 / -23

Odpowiedź na: Hejka. Zbliżają się święta. Szukam...

:) naprawdę masz problem.,efektywny prezent i to dla tak młodego odbiorcy jakim jest Twoja 3 letnia kuzynka....zwykłe prezenty typu puzzle układanki są bardzo fajne a poza tym rozwijające lecz jeśli by to miała być układanka to proponuje Ci ją zrobić samą ale jest w tym wiele pracy :) drugim moim pomysłem jest to abyś zrobiła "mape" i żeby szukała prezentu. Super by było gdyby prezenty wiązały się z Wami- Tobą i Twoją kuzynką. Napewno dostanie jakieś lalki misie itd....ale może kup jej zestaw do makijażu (wiąże się to z brudną zabawą i pomalowanymi ścianami wiem bo sam taki miałem problem:D) ale moim zdaniem super prezent to: zrób albo wybierz jej najpiękniejsze foto, ulubioną postać i dzięki programowi do zdjęć połącz je:) potem idź do fotografa albo wyślij foto do firmy zajmującej się robieniem kalendarzy i spytaj o możliwość wykonania puzzli. Albo jakiś kubeczek ozdób tą fotą. :D życzę Ci powodzenia :D

+28 / -24

Odpowiedź na: Mam problem....... kocham pewnego chlopaka od 3...

spragnionarose nie masz za co dziękować :) trzymam kciuki jak obiecałem:D życzę szczęścia

+35 / -27

Odpowiedź na: Siemka , mam pytanie , ale zacznę najlepiej od...

nie jestem księdzem i nie planuje nim zostać więc proszę Ciebie nie obrażaj mnie a tak poza tym odpowiedziałem na Twoje pytanie stwierdzeniem że Ty sam powinnieneś wiedzieć jaka jest Twoja własna orientacja. Nikt na ten temat nie ma nic do gadania. Masz wolną wole:) pozdrawiam

+61 / -52

Odpowiedź na: Siemka , mam pytanie , ale zacznę najlepiej od...

Ziomku ja na temat związków homoseksualnych wypowiadam się dość negatywnie bo jest to grzech Sodomy i Gomory lecz Ty pewnie jak i większość osób na to nie zważacie. Więc nie zamierzam napominać jak to wygląda od strony Biblijnej. Lepiej posłuże się stwierdzeniem że naprawdę nie masz się czym chwalić z tym że robisz to z chłopakiem. Wiele osób postrzega takie zachowanie za nienormalne. Rozumiem że jest to jakiś dla Ciebie problem z określeniem czy jesteś w pełni homoseksualistą czy "tylko" biseksualny.....słuchaj nikt Ci na to pytanie tak serio nie da w 100% trafnej odpowiedzi bo Ty sam powinnienieś wiedzieć jakiej orientacji seksualnej wiedzieć. Ja nie zamierzam Ci pisać co naprawdę myślę na ten temat po prostu ubolewam że zapominasz o Bogu.....tak wiele ja sam Mu zawdzięczam tak samo jak Ty a widocznie tego nie widzisz. A co to orientacji to sam powinnieneś wiedzieć. Błogosławieństwo Ci ślę Ziomek. Mam nadzieję że odnajdziesz swoją drogę w życiu:)

+35 / -59

Odpowiedź na: Hej,jestem tu nowa,poza tym dziwnie pytać mi o...

Masz racje w tym że pierwszy raz powínnien być zarezerwowany dla osoby do której czujesz coś więcej niż pożądanie. W miłości nie jest ważny wiek ale też związek nie może opierać się na seksie. Seks powinnien być takim dodatkiem czasem tylko dla Was w którym wasze ciała mogą złączyć się w jedność. Moim zdaniem dwa miesiące znajomości i już poznawanie się w sposób intymny jest za szybki. Nawet nie wiesz czy coś do niego tak naprawdę czujesz. A pierwsze miesiące są okresem zarezerwowanym do poznawania siebie i swoich charakterów a nie tajemnic ciała. Ja na Twoim miejscu bym mu na to nie pozwalał jak kocha to poczeka. Posłuchaj Kraszy "nastoletnia matka" i pomyśl. Nie psuj sobie potem zdania na temat miłości jako cielesnym wyzysku dziewczyny przez chłopaka. Najpierw się poznajcie potem gdy zrozumiesz jaki jest wtedy podejmij decyzję. Nie bądź pod jego namowami. Jakby co przeczytaj Przypowieść Salomona 5 rozdział od 15 do 23 wersetu. Polecam. Pozdrawiam :)

+30 / -36

Odpowiedź na: Mam problem....... kocham pewnego chlopaka od 3...

:) napewno raz w życiu każdy miał taki dylemat. Moja rada brzmi tak: napisz do niego ale tak jak za dawnych czasów :) zacznij z nim pisać odbuduj te relacje:) to trudne gdy na kimś Ci zależy sam to dobrze wiem ale wierzę w to że dasz sobie radę:) na początku nie mów o tym że go kochasz tylko powiedz po pewnym czasie że fajnie że znowu jest tak samo jak kiedyś :) najpierw relacje jakieś wypady a potem sama odkryjesz czy on to samo czuje:) trzymam kciuki :)

Najlepsza odpowiedź+27 / -47

Odpowiedź na: Cześć, mam 14 lat i mam pewien problem można...

słuchaj :) rad na miłość nie ma ona sama przyjdzie w czasie gdy się jej najmniej spodziewasz wiem to po sobie :) jest o wiele więcej takich chłopaków więc nie ma co się martwić. Ja czekałem na Nią 17 lat. Popełniałem wiele błędów przeszłem piekło ale nie ustawałem i szłem do przodu. Może to śmieszne ale ja się o dziewczyne modliłem do Boga aby mi ją zesłał w odpowiednim momencie:) sam byłem nieśmiały ale po czasie samo to przeszło więc się tym nie martw:) a tak poza tym to miło słyszeć że nie chcesz dziewczyny ze względu na seks bo to jest okropne. Po prostu szukanie dziewczyn do jednego to po prostu nie męskość ale wciąż dziecinność. Pamiętaj nie uda Ci się oszukać miłości po prostu czekaj:)

Najlepsza odpowiedź+18 / -23

Komentarze